Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Salon Pilski‘ 2018 : Prace prezentuje 38. twórców regionu pilskiego

Już po raz 42. w Biurze Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile otwarty został Salon Pilski ART. Jest to wydarzenie, które promuje twórczość artystów środowiska pilskiego, stanowiąc jednocześnie podsumowanie ich rocznej pracy. Wernisaż w muzycznej - jazzowej tym razem – oprawie otworzył dyrektor BWAiUP Edmund Wolski.
Salon Pilski‘ 2018 : Prace prezentuje 38. twórców regionu pilskiego

 

- Mam wielki zaszczyt po raz pierwszy organizować Salon Pilski, wydarzenie artystyczne dużej rangi w skali Piły i regionu Północnej Wielkopolski. Czuję ogromną odpowiedzialność i zobowiązanie wobec kilku pokoleń uczestniczących w nim artystów. Pojawiająca się na okładce katalogu tegorocznego Salonu liczba 42 ma swoją wymowę i budzi respekt. Idąc dalej tym tropem doliczymy się 38 artystów i ponad 100 dzieł uczestniczących w wystawie. A to już są liczby, które robią wrażenie. Jeszcze większy efekt wywołuje widok naszej Galerii, wypełnionej tak różnorodną pod wieloma względami sztuką. Malarstwo, rzeźba, fotografia, grafika – mają tu swoją niczym niekrępowaną reprezentację – mówił Edmund Wolski, dyrektor BWAiUP

Wernisaż obfitował w liczne niespodzianki. Jedną z nich było ogłoszenie, który z artystów od stycznia pełnić będzie funkcję etatowego plastyka – specjalisty ds. plastyki - w Galerii (dotychczasowy plastyk BWA Janusz Argasiński przeszedł na emeryturę). Na tę wiadomość czekano naprawdę z zaciekawieniem, a ujawnienie nazwiska prof. Elżbiety Wasyłyk wywołało wśród gości wernisażu aplauz i zaowocowało gromkimi brawami dla artystki.

- Bardzo się cieszę, że pani Elżbieta zgodziła się z nami współpracować. To o naszej Galerii świadczy wyłącznie dobrze, że tak wybitna artystka, profesor sztuki, zdecydowała się objąć tę funkcję – powiedział dyrektor.

W Galerii BWA Elżbieta Wasyłyk będzie m.in. prowadzić warsztaty plastyczne oraz edukację dla młodzieży.  

Następnie dyrektor Wolski krótko podsumował miniony rok w pilskiej Galerii, a także zdradził kilka wystawienniczych planów na rok 2019. Jednym ze znaczących wydarzeń będzie z pewnością I ogólnopolski przegląd współczesnej sztuki sakralnej planowany na grudzień.

- W planach jest wiele wystaw. Będziemy także zapraszali państwa na koncerty – będzie sporo jazzu, ponieważ dochodziły mnie słuchy, że jest duże zapotrzebowanie w Pile na ten rodzaj muzyki – zdradził E. Wolski.

***

W wernisażu uczestniczyło wielu gości. Obecni byli także sami artyści – z rodzinami i przyjaciółmi. Była okazja spotkać m.in. Andrzeja Tomaszewskiego, Alfreda Aszkiełowicza, Tadeusza Ogrodnika, wspomnianą Elżbietę Wasyłyk, Renatę Wojnarowicz, Stanisława Pręgowskiego, Wojciecha Beszterdę, Tomasza Perlicjana, Małgorzatę Białą, Wacława Kubskiego, Annę Lejbę, Annę Kluzę, Annę Mrosczok – Podolak, Dariusza Zatokę, Paulę Marinelli, Joannę Naranowicz, Piotra Speka, Paulinę Brodowską i wielu, wielu innych. W wernisażu wziął także udział Tadeusz Wyrwa- Krzyżański, artysta plastyk i literat, który niedawno w BWA miał swoją wystawę jubileuszową.

- Chciałbym zwrócić uwagę na ważny aspekt tej wystawy. O jej wyjątkowości w znacznej mierze decyduje fakt, że obok siebie wiszą tu obrazy tegorocznej debiutantki Małgorzaty Czyż, artystów „na dorobku” oraz uznanych artystów np. Andrzeja Podolaka i Tadeusza Wyrwy- Krzyżańskiego, którzy niedawno, w odstępie miesiąca, obchodzili swoje jubileusze 50-lecia pracy twórczej – mówił dyrektor BWA.

Tegoroczna debiutantka na Salonie Pilskim Małgorzata Czyż to pochodząca z Piły artystka, która w bieżącym roku obroniła (pod kierunkiem prof. Lecha Wolskiego) dyplom z wyróżnieniem z malarstwa na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu i równolegle dyplom z Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki na tejże uczelni. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, szkłem artystycznym oraz konserwacją i restauracją malarstwa i rzeźby polichromowanej.

Ale wśród artystów prezentujących w Galerii BWA swoje prace są także twórcy związani z Salonem Pilskim od jego początków: doświadczeni, utytułowani, z sukcesami, których obecność buduje prestiż tego wydarzenia i nadaje mu wyjątkowego charakteru. To m.in. artyści malarze Alfred Aszkiełowicz, Andrzej Tomaszewski, Tadeusz Ogrodnik, Andrzej Podolak, Tadeusz Wyrwa- Krzyżański i artyści fotograficy: Stanisław Pręgowski, Wojciech Beszterda. To artyści nieustająco aktywni w swojej twórczości: mamy więc okazję oglądać ich nowe prace. Alfred Aszkiełowicz prezentuje na Salonie sztukę liternictwa w jej artystycznej wymowie: prace są ascetyczne, wysmakowane i precyzyjne – jak ta nawiązująca do dwóch kamiennych tablic Dekalogu. Tadeusz Ogrodnik pokazał akrylowy tryptyk „Grupa docelowa” z charakterystycznymi dla jego twórczości postaciami wtopionymi w tłum, utrzymanych w stonowanych granatach i czerwieniach oraz rysunki piórkiem z cyklów „Zmory” i „Noc”. „Niebieską strefą” czy „Obszarem w czerwieni” moglibyśmy nazwać ścianę poświęconą malarstwu Andrzeja Podolaka. A są to tytuły prezentowanych obrazów artysty, namalowanych w jego ulubionych - od paru lat – barwach – emanujące energią i witalnością. Prace „Pestka” i „Wir” Andrzeja Tomaszewskiego to jak zawsze mistrzowski przykład operowania światłem i sztuka dopieszczania najdrobniejszych detali w pełnym ruchu i zmian mikrokosmosie. Ciekawe są fotografie Wojciecha Beszterdy – zupełnie odmienne od prezentowanych w ostatnich latach, choćby ze względu na kolor, ale i dynamikę („Moje Calgary”). Przepięknie prezentuje się twórczość Barbary Pierzgalskiej- Grams zajmującej się malarstwem i tkaniną artystyczną – dwie prace - dwie techniki, różne materiały, ale niebywała spójność estetyczna. Wzrok przykuwają zmysłowe pejzaże – górski i morski - Renaty Wojnarowicz oraz portrety autorstwa Anny Kluzy: zwiewne i romantyczne, tworzące wyjątkowo spójny cykl, którego elementy łączy motyw unoszących się na wietrze dmuchawców. W tematykę wrażliwości i jednocześnie kruchości ludzkiej psychiki wpisuje się obraz „Bezsenność – Lustro” Anny Lejby – w technice mieszanej (akryl, collage), który poraża precyzją wypowiedzi przy jednoczesnej oszczędności formy.

Zachwycają akwarele Danuty Pisarek „Dassary” oraz niesamowite akryle Elżbiety Wasyłyk. Piękne są anioły Małgorzaty Białej wykonane w technice monotypii i suche pastele Anny Mrosczok – Podolak z obrazami nieba.

Wśród pokazanych w tym roku prac mamy i te zaangażowane, komentujące rzeczywistość – w tej grupie najciekawszy jest obraz Tomasza Perlicjana „Sprawiedliwość odchodzi w cień”.

Piękno tradycyjnej fotografii możemy podziwiać z pracach Stanisława Pręgowskiego i Henryka Króla, a jej nowoczesność w grafikach cyfrowych Dariusza Zatoki, wydrukach na płótnie Roberta Judyckiego, w pracach Lucyny Pach („W fakturze deszczu”) czy Piotra Speka („Strawiński”). Intrygująco prezentują się wydruki fotografii na metalu Agnieszki Kołcon.

Z całą pewnością wydarzeniem wernisażu była obecność Zbigniewa Kosickiego, który mieszka i tworzy w Poznaniu, a tegoroczną prezentacją swoich obrazów powraca na Pilski Salon po 10 latach nieobecności. Praca jego autorstwa „Worlds by I.Mitoraj” to wielowarstwowe dzieło, z licznymi odniesieniami – nie tylko do motywów znanych z twórczości legendarnego rzeźbiarza (mitologia, historia Grecji i Rzymu), ale także czasu, natury ludzkiej jako takiej, jej piękna i kruchości.

Wystawę aranżowała Agnieszka Ulanowska – artysta plastyk, architekt wnętrz. Artystka tworzy w takich dziedzinach jak malarstwo, grafika, wzornictwo przemysłowe. Na Salonie Pilskim mamy okazję obejrzeć jej autorstwa, wykonany w technice własnej, „architektoniczny” dyptyk z interesującymi fakturami, urzekający oszczędną, wysmakowaną kolorystyką. 

***

Wszyscy artyści biorący udział w Salonie Pilskim otrzymali pamiątkowe kalendarze na rok 2019 z logiem BWA oraz kwiaty. Wernisaż swoim koncertem uświetnili znakomici jazzmani: Grzegorz Nadolny (kontrabas), Piotr Olszewski (gitarzysta) oraz Alan Balcerowski (saksofon). Na patio Galerii zapłonęły ogniska; goście raczyli się tam grzanym winem; dla „ciepłolubnych” zorganizowano natomiast poczęstunek we wnętrzach BWA. Powodzeniem cieszyła się „ścianka” z logami BWAiUP oraz 42. Salonu Pilskiego, służąca za tło dla pamiątkowych fotografii. 

Wystawa potrwa do 2 lutego 2019. 

eKi

 

Uczestnicy wystawy:

Janusz Argasiński, Alfred Aszkiełowicz, Wojciech Beszterda, Małgorzata Biała, Małgorzata Czyż, Danuta „Dagry” Grabowska, Robert Judycki, Anna Kluza, Zbigniew Kosicki, Henryk Król, Wacław Kubski, Anna Lejba, Hanna Janina Łastowska-Semrau, Agnieszka Malinowska-Kołcon, Paula Marinelli, Andrzej Masianis, Anna Mrosczok- Podolak, Joanna Naranowicz, Krystyna Noska, Tadeusz Ogrodnik, Katarzyna Olter, Lucyna Pach, Tomasz Perlicjan, Barbara Pierzgalska- Grams, Danuta Pisarek “Dassara”, Andrzej Podolak, Stanisław Pręgowski, Bogusława Różańska, Piotr Spek, Danuta Szymaś, Marta Tomaszewska-Gruszka, Andrzej Tomaszewski, Agnieszka Ulanowska, Elżbieta Wasyłyk, Iwona Widawska-Kubska, Renata Wojnarowicz, Tadeusz Wyrwa- Krzyżański, Dariusz Zatoka

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mohairowy motłoszek 02.01.2019 22:40
Proszę mnie oświecić, co to znaczy "region pilski"?

esteta 02.01.2019 22:23
Byście mogli dać podpisy, kto jest na konkretnym zdjęciu. Bo na przykład przeuroczą panią Pach można poznać po ciemku, tak błyszczy. Ale już ten pan obok, w damskim sweterku, nie wiadomo, kto.

afirmatywny tolerant 02.01.2019 22:27
Co nałoży artysta, to jest dobre. Nikt nie ma prawa wyznaczać, jak ma się ubrać artysta, tym bardziej, że nie znamy jego genderu.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Klekot sprawiedliwościTreść komentarza: Powaga rzeczy osądzonej nakazuje nam obśmiać się z uzasadnienia na piśmie wyroku Smyczyńskiego, kiedy on sam ujawnia na stronie 9, że dywaguje, co po polsku znaczy ględzi, bredzi rozwlekle nie na temat. Jaki sędzi, taka powaga.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Rozpasanie różnych instytucji w temacie pesel, jest obezwładniające. Ubezpieczałem auto w jednej ubezpieczalni prywatnej. Od pewnego momentu domagali się ode mnie numeru pesel. Wniosłem uwagę, że pesel jako powszechny elektroniczny system ewidencji ludności jest związany z administracją. Ubezpieczyciel nie jest administracją państwową a klient nie jest ludnością dla firmy ubezpieczającej. Agent się zdenerwował i orzekł, że bez numeru pesel w razie czego nie ma jak odszukać, zlokalizować klienta. To tak, jakby klient nie miał adresu, nazwiska, numeru rejestracyjnego samochodu, który jest ujęty w CEPiK. Teraz wszędzie musisz się kłaniać byle komu peselem, w przychodni zdrowotnej, w aptece na recepcie, w skarbowym. Obawiam się, że niedługo na nagrobku będą wymagać numeru pesel, zamiast nazwiska i imienia. Co Pan na to senatorze?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:20Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama