Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Zygmuntowicz zabrał pilan w podróż przez historię Polski

PIŁA  Niezwykłe zdjęcia – niezwykły gość!
Zygmuntowicz zabrał pilan w podróż przez historię Polski

Andrzej Zygmuntowicz, fotograf, nauczyciel i teoretyk fotografii, gościł w Pile. W Galerii BWAiUP opowiedział o pracy nad albumem „100 obrazów z historii Polski”. Zebrani mieli niezwykłą okazję odbyć podróż przez ostatnie sto lat historii Polski – historii w pigułce, wyrażoną setką najważniejszych, wg wyboru Zygmuntowicza, fotografii z wydarzeń w naszym kraju. Autorami zdjęć są niejednokrotnie fotografowie bardzo znani jak choćby Chris Niedenthal, Roman Vishniac, David Seymour, czy Adam Bujak.  

To była niezwykła podróż przez historię naszego kraju – podróż skondensowana, zagęszczona, zredukowana do stu zaledwie (aż?) wydarzeń z ostatnich stu lat. Andrzej Zygmuntowicz, pracujący nad tym unikatowym wydawnictwem, fotoedytor zdjęć, spośród tysięcy prac wybrał te, które w sposób najbardziej dobitny opowiadają dzieje Polski minionego wieku, jednocześnie – jak podkreślił otwierając spotkanie – pokazując skutek danych zdarzeń, spotkań, sytuacji, akcji. Powstał zbiór gęsty i dobitny, a jednocześnie esencjonalny i bogaty w treść, niezwykle silnie działający na emocje oglądających. Każde zdjęcie wywołuje zachwyt i refleksję, wiele – zwłaszcza te z ostatnich dekad XX wieku – także wspomnienia. Oglądaniu, szczególnie na dużym ekranie, towarzyszy ogromne wzruszenie, czasem sentyment, parę razy śmiech! Odbyć tę podróż powinien każdy.

Wśród uwiecznionych na zdjęciach wydarzeń są m.in. te obrazujące ustanowienie granicy Polski, zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza, przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania przed wybuchem powstania wielkopolskiego, są zdjęcia z czasu II wojny światowej – m.in. likwidacja warszawskiego getta i późniejsze, z czasów PRL-u. Są zdjęcia z Wałęsą w Stoczni Gdańskiej, jest uwieczniony „gest Kozakiewicza”, jest pierwsza wizyta papieża Jana Pawła II w Polsce, są puste półki w sklepach i pogo na festiwalu w Jarocinie. Jest Religa przy operacyjnym stole po pierwszym przeszczepie serca, jest Okrągły Stół i Wisława Szymborska, która właśnie dowiaduje się o przyznanej jej nagrodzie Nobla. Uwiecznione jest nasze wejście do NATO i radość z dołączenia do Unii Europejskiej. Jest WOŚP. Jest wszystko…

I jest ikona fotografii z grudnia 1981 roku: zdjęcie Chrisa Niedenthala, której w tym zbiorze po prostu zabraknąć nie mogło.

„Wielu ludzi przedstawia mnie: – To facet, który zrobił zdjęcie "Czas apokalipsy". Zrobiłem też mnóstwo innych zdjęć, ale… cholera, jestem znany z tego jednego zdjęcia” – mówił autor w jednym z wywiadów.

Zdjęcie pokazuje transporter opancerzony scot stojący przez Kinem Moskwa, w którym jeszcze niedawno wyświetlano film F. F. Coppoli „Czas Apokalipsy”. Wieloznaczność i jasność przekazu spowodowały, że fotografia stała się symbolem tamtego czasu, charyzmatem stanu wojennego w Polsce. 

Album „100 obrazów z historii Polski” to zbiór zdjęć powstałych w latach 1918-2018. To ostatnia praca Andrzeja Zygmuntowicza. Unikatowy album został wydany przez Fundację Grand Press z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości.

- W czasie tworzenia zbioru musiało się pojawić pytanie, które to wydarzenia należy wskazać, a które można pominąć. Zapewne każdy ma swoją wizję tego co dla niego osobiście jest kluczowym momentem, kto był najważniejszą postacią, co było wyróżniającym się działaniem. Zbiór zdjęć opowiadających naszą wspólną historię, tworzoną przez ostatnie pokolenia, powinien w rzetelny sposób ukazać co było zbiorowym doświadczeniem całego kraju, niezależnie od indywidualnych poglądów i przeżyć - twierdzi Andrzej Zygmuntowicz.

Autorami zdjęć są zarówno fotografowie bardzo znani - jak Julien Bryan, Roman Vishniac, David Seymour, Władysław Sławny, Adam Bujak, Chris Niedenthal, Tadeusz Rolke, Krzysztof Miller – jak i bezimienni świadkowie najważniejszych wydarzeń.

***

Andrzej Zygmuntowicz to członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Obok własnej aktywności fotograficznej intensywnie działa na rzecz środowiska fotograficznego. W 1991 rozpoczął działalność dydaktyczną - do dziś prowadzi zajęcia w Studium ZPAF, Collegium Civitas i na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Bywa kuratorem wystaw, jurorem ważnych krajowych konkursów fotograficznych. Swoimi refleksjami na temat fotografii dzieli się publikując teksty w prasie, katalogach wystaw i albumach fotograficznych.

bek



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Rozpasanie różnych instytucji w temacie pesel, jest obezwładniające. Ubezpieczałem auto w jednej ubezpieczalni prywatnej. Od pewnego momentu domagali się ode mnie numeru pesel. Wniosłem uwagę, że pesel jako powszechny elektroniczny system ewidencji ludności jest związany z administracją. Ubezpieczyciel nie jest administracją państwową a klient nie jest ludnością dla firmy ubezpieczającej. Agent się zdenerwował i orzekł, że bez numeru pesel w razie czego nie ma jak odszukać, zlokalizować klienta. To tak, jakby klient nie miał adresu, nazwiska, numeru rejestracyjnego samochodu, który jest ujęty w CEPiK. Teraz wszędzie musisz się kłaniać byle komu peselem, w przychodni zdrowotnej, w aptece na recepcie, w skarbowym. Obawiam się, że niedługo na nagrobku będą wymagać numeru pesel, zamiast nazwiska i imienia. Co Pan na to senatorze?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:20Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: woprosTreść komentarza: Skąd ty Leman miałeś wiedzę albo podejrzenie, że podpis pod prywatnym oskarżeniem był złożony jakby w zastępstwie, co skutkowało w ogóle brakiem oskarżenia? Milena Szalbierz - Witosławska nie mogła dołożyć swojego podpisu, czyli rewalidować aktu oskarżenia już po wniesieniu skargi na piśmie do sądu.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 12:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama