Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Bieg Tropem Wilczym po raz 4.

Prawie 750 osób wzięło udział w Biegu Tropem Wilczym.
 Bieg Tropem Wilczym po raz 4.

Uczestnicy w lesie przy ulicy Mickiewicza mieli do pokonania pętlę liczącą 1963 metry. Liczba nawiązuje do daty śmierci ostatniego z wyklętych - Józefa Franczaka ps. Lalek.  Bieg odbył się już po raz czwarty.

Zorganizowany został w ramach Dni Żołnierzy Wyklętych w Pile.

Pogoda nie odstraszyła biegaczy, na starcie stanęły całe rodziny z dziećmi.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

benek 04.03.2019 12:26
Ze względu na miejsce ( Schneidemuhl ) proponuję odpowiedniejszą nazwę - Bieg Tropem Wehrwolfu. Chyba bardziej odpowiednie.

Kwestia nazwy 04.03.2019 18:51
Chyba nie. W 1946 roku mieszkałem w domu nauczyciela w Broczynie powiat Wałcz. Pewnej nocy zapukał w okno ktoś. Okazało się, że był to żołnierz Wojska Polskiego. Był uzbrojony, miał dystynkcje porucznika, lub kapitana. Zażyczył sobie wpuszczenia do mieszkania. Został oczywiście wpuszczony. Nie było innej możliwości. Przedstawił się. Weszło ich trzech. Oficer zapytał, czy mamy żywność. Mieliśmy dwa worki ziemniaków i worek cebuli. Pan oficer oświadczył, że dla celów wojskowych rekwiruje jeden worek ziemniaków i pół worka cebuli. Te produkty zabrali żołnierze. Oficer poprosił o umożliwienie mu wystawienia pokwitowania. Przysiadł na zydelku i wyrwał kartkę w kratkę z zeszytu. Zawierało ono treść, którą przytaczam z pamięci: dla celów walki zbrojnej, wyżywienia żołnierzy zabrałem jeden worek kartofli i cebulę. Po zakończeniu działań wojennych osoba, która została poszkodowana przez zabranie żywności zwróci się do władz cywilnych o odszkodowanie. zgodnie z przepisami prawa (tu podł jakieś paragrafy). Zostańcie z Bogiem. Oficer przystawił pieczęć koloru zielonego z nazwą grupy zbrojnej "Leśny Ogień". Oddział odmaszerował Dlatego może lepiej by było "Bieg Tropem Leśnego Ognia".

Reklama
Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama