Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

DOBRO MIERZONE W KILOMETRACH

To była akcja! Dobiegło końca spektakularne przedsięwzięcie, które od kilkunastu tygodni pilotowało stowarzyszenie Krok po Kroku HSA Piła. Mowa o charytatywnej zbiórce pod nazwą „Droga do wolności – projekt rehabilitacji poprzez nurkowanie”. Zadanie wprzęgnięto w ramy międzynarodowej kamapanii dobroczynnej pod nazwą „Kilometry Dobra”, która w samej Polsce objęła 50 miejscowości. Była w tym gronie również Piła i wspomniane wcześniej stowarzyszenie, którym z pasją zawiaduje wybitny specjalista w dziedzinie nurkowania, Krzysztof Trawiński. Finał przedsięwzięcia na naszym, pilskim gruncie nastąpił w niedzielę, 4 czerwca nad jeziorem Płotki.
DOBRO MIERZONE W KILOMETRACH

Patronem honorowym programu był Eligiusz Komarowski, starosta pilski: - Organizatorzy akcji, która bez wątpienia zakończyła się wielkim sukcesem, zasługują na ogromne słowa uznania. To ich zaangażowanie sprawiło, że rozgrzały się serca tysięcy ludzi dobrej woli, którzy przez wiele dni ochoczo wspierali wydarzenie, dzieląc się tym, co mają w portfelu. Wspaniale, że dzięki takiemu spontanicznemu wydarzeniu świat poznaje osoby, które mimo niepełnosprawności potrafią żyć pełnią życia. Więcej: poznaje i chce im w konkretny sposób pomóc  – powiedział.
Powróćmy do finału i efektów zbiórki. A te robią wrażenie: -  Zebraliśmy niemal 118 tys. złotych, ale przypuszczam, że niektóre przelewy nie zostały jeszcze zaksięgowane. Trudno mi sobie wyobrazić, ile osób musiało się zrzucić na tak okazałą sumę. Zajęliśmy drugie miejsce w Polsce, ale nie czujemy się przegrani, wprost przeciwnie. Nasz wysiłek się opłacił, co do tego nie mam wątpliwości. Nie podjęliśmy jeszcze konkretnej decyzji, na co przeznaczymy pieniądze, ale możemy obiecać, że pilanie będą dumni z podjętych przez nas inwestycji i będą mogli czuć się ich współtwórcami – mówił na gorąco Krzysztof Trawiński.
Umieszczone w niedzielę na plaży złotówki zajęły powierzchnię 30 metrów kwadratowych. Z monet utworzono efektowny napis: HSA. 

(pp)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czy? Treść komentarza: Według koncepcji władzy można wszystko, tak jak to rozumie agent niemiecki. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:00 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: O! Treść komentarza: Rewelacje delatora "Plażowicz" pochodzą od zespołu dochodzeniowego północnej Wielkopolski. Ten zespół robił swoje przez parę tygodni w roku 2013 z kulminacją 18 sierpnia. Skład jaczejki posokowców: Szalbierz Mariusz Józef pseudo redaktor z Białośliwia, Utkin Jerzy wierszokleta z Wałcza, Figiel Krzysztof niewydarzony redaktor, emigrant z Piły do Francji, Sebastian Cyranek niedorobiony badacz historii Iranu ze Złotowa. Tym przodownikom sfory towarzyszyła nieznana co do liczebności banda utrwalaczy z kamerami i mikrofonami. Jedyne sukcesy tej grupy, to: wytrąbienie małego piwa z sokiem wiśniowym przez Szalbierza i Utkina, za co skasowali paragony, pożarcie węgorza z frytkami i surówką przez Figla, co udokumentował paragonem, wychlanie kilku piw i zarzyganie kibla przez Cyranka oraz ucieczka z baru bez uregulowania zapłaty za ostatnie piwo, które go przepełniło. Wszystkie te zdarzenia są związane bezpośrednio z konsumpcją. Utkin podszedł do śmietniczki i wyjął z niej garść paragonów, którymi się podzielił z Szalbierzem. To był szemrany interes do rozliczenia u mocodawcy z drogi DK10. Ciągle się czegoś uczą, by zakapować lemana. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 09:37 Źródło komentarza: Twoja osobista polisa na przyszłość w zmieniającej się Wielkopolsce Autor komentarza: oddz. zakaźny Treść komentarza: Jest też zastanawiająca troska o higienę dupy lemana, kiedy proponują wirtualnie użycie pieluchomajtek, żeby się leman nie osrał w portki, co by dawało kolor brąz mimo błękitu dżinsów. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 09:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: pajęczak Treść komentarza: Szalbierz wciąż przywołuje syndrom torby. On jest jakoś zatorbiony czy otorbiony, jak kleszcz ze swoją torbą. Kleszcz jest pasożytem. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 13:52 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Mariusz i Marek Treść komentarza: Nie tylko Jarek ale i Marek są zawsze w gotowości do osrania Lemanowicza. Troska Marka o higienę dupy Lemanowicza przeraża. Barabasz: -Dziękujemy państwu. Do miłego zobaczenia następnym razem. Szalbierz: - Ja tu Jankowi wleję, ( wlewa coś do pucharku jasia hejterka). Barabasz:- Takie resztki wlewasz. Szalbierz:-Zamieszam (miesza). Barabasz: - Szkoda, szkoda. Oj, to będzie fala hejtu Mariusz pod twoim adresem znowu. Szalbierz: - Niemożliwe, niemożliwe, Janek nigdy nie hejtuje. Barabasz: - Panie Janku pozdrawiamy pana Szalbierz:- No, znaczy, na pewno dzisiaj będzie dużo. Barabasz:- Pan uważa na zwieracze, żeby nie popuścić. Szalbierz:- Tak, trzeba wstać z tego krzesła, rozluźnić koło torby... Barabasz:- ...bo będą pieluchomajtki potrzebne. Szalbierz:- Tak jest, może już są. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 13:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Beata Treść komentarza: No, ja myślę, że jak Mariusz zaprzęgnie się po konsumpcji do srania, to musi być flaszka po Rasputin Strong Crystall - Clear Vodka Smooth and Genuine 3 litry. Jest też oferta gąsiorków do wina o pojemności 20 litrów. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 12:37 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama