Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Efekt koronawirusa w salezjańskim archiwum w Pile? Niezwykłe odkrycie!

PIŁA  W Archiwum Salezjańskim Inspektorii Pilskiej odkryto oryginale listy św. ks. Jana Bosko do Polaków
Efekt koronawirusa w salezjańskim archiwum w Pile? Niezwykłe odkrycie!

Autor: fot. J. Wąsowicz

W Archiwum Salezjańskim Inspektorii Pilskiej odkryto dwa oryginale listy św. ks. Jana Bosko do Polaków. Odnalazły się w dokumentach ks. prof. Stanisława Kosińskiego.

Efekt koronawirusa w salezjańskim archiwum w Pile! Ponad 15 kartonów dokumentów ks. prof. Kosińskiego wstępnie przejrzane, wybrakowane i gotowe do ostatecznego opracowania. Odnalezione zostały m.in. dwa oryginalne listy św. Jana Bosko do Polaków – pisze na swoim profilu na Facebooku ks. Jarosław Wąsowicz z parafii pw. Świętej Rodziny w Pile.

To fantastyczne odkrycie. Listy znaleziono w kartonach z dokumentami ks. prof. Stanisława Kosińskiego, które od jakiegoś czasu są przeglądane i opracowywane w archiwum salezjanów.

Ks. dr Jarosław Wąsowicz SDB przyznał, że odkrycia dokonano dzięki kwarantannie, odwołanym zajęciom religii, rekolekcjom. Stąd pojawił się czas na przeglądanie kartonów z dokumentacją.

Prof. dr hab. Stanisław Kosiński to wybitny historyk Kościoła, wielki znawca życia i działalności kard. Augusta Hlonda. Przez kilkadziesiąt lat swoich badań naukowych zgromadził on ogromne zbiory dokumentów, korespondencji oraz wszelkiego rodzaju informacji na temat prymasa Hlonda. Wszystkie te materiały zostały zebrane w wielotomowym dziele „Acta Hlondiana”, które stanowią podstawę procesu beatyfikacyjnego Prymasa w trudnych czasach II wojny światowej i pierwszych lat powojennych.

Ksiądz S. Kosiński był podziwiany zwłaszcza za niestrudzoną pasję poznawczą, niepospolity humor i erudycję. Ale zasłużył się szczególnie kształcąc alumnów w lądzkim seminarium salezjanów. To właśnie podczas remontu seminarium w Lądzie okazało się, że na strychu znajdują się nadal dokumenty, które pozostawił śp. ks. prof. Stanisław Kosiński. Trafiły one do pilskiego archiwum z zadaniem ich opracowania. Czas, jaki nam wszystkim podarowała przymusowa kwarantanna sprawił, że pilscy księża wolni od wielu codziennych obowiązków, zajrzeli właśnie teraz do kartonów…

W kilkunastu, które udało się wstępnie przejrzeć, wśród wielu interesujących materiałów, dokumentów, zapisków dotyczących m.in. wspomnianego prymasa Hlonda, ale i prymasa Wyszyńskiego, odnalazły się dwa oryginale listy św. ks. Jana Bosko do Polaków.

Przypomnijmy: Święty Jan Bosko to duchowny włoski, prezbiter, założyciel zgromadzenia salezjanów i salezjanek oraz Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników, twórca Rodziny Salezjańskiej, święty Kościoła katolickiego. Nazywany jest „Ojcem i Nauczycielem Młodzieży”. Założyciel oratoriów.

 

***

To wspaniałe odkrycie. Jak zaznacza ks. Jarosław Wąsowicz z rozmowie z Gościem Koszalińskim, dotąd dostępne były właściwie wyłącznie listy Polaków do ks. Bosko. W większości znajdują się w archiwum rzymskim. Jest ich ok. 200. Korespondencji w drugą stronę zachowało się niewiele, stąd pilskie odkrycie jest niezwykle cenne.

„Przejawem zainteresowania osobą ks. Bosko jest liczna korespondencja adresowana do niego z całego świata, a gromadzona w Centralnym Archiwum Salezjańskim w Rzymie. Wśród nich jest blisko 200 listów pisanych przez Polaków z ziem polskich i emigracji. Autorami są najczęściej ludzie prości, ale nie brakuje też przedstawicieli znanych rodów arystokratycznych, jak choćby księżna Elżbieta Radziwiłłówna, księżna Helena Sanguszko, hrabina Julia Aleksandrowicz, Maria Tyszkiewicz, Maria Walewska, Zofia Sołtyk, Pelagia Potocka, Stanisława Zamojska, hrabina Działyńska, hrabia Zygmunt Bielski i inni. Piszą we własnym imieniu lub na prośbę innych osób także księża i siostry z różnych zgromadzeń zakonnych oraz osoby świeckie rozmaitych zawodów. Najwięcej jest listów po francusku i łacinie, ale zdarzają się też po polsku. Przychodziły do ks. Bosko listy zarówno z dużych miast, jak Warszawy, Krakowa, Lwowa czy Wilna, jak i mniejszych: Kielc, Kowna, Zgierza, Przemyśla czy Żytomierza. Najczęściej pojawiają się w nich prośby o zdrowie własne lub osób najbliższych, prośby o modlitwę wstawienniczą u Boga i za przyczyną Matki Najświętszej. Pojawiają się też w listach propozycje objęcia już istniejących dzieł wychowawczych, jak i tworzonej fundacji dobroczynnej księcia Aleksandra Lubomirskiego (…). Jak dotąd w niewielkim stopniu udało się odnaleźć odpowiedzi ks. Bosko na listy pisane z Polski. Być może część z nich na wskutek zawieruch wojennych zaginęła albo czeka na odnalezienie w różnych archiwach i upowszechnienie. Jednym z nich jest list od ks. Bosko pisany po francusku do Walerii Zarzyckiej” – pisze ks. Artur Świeży, salezjanin, w tekście „Pierwsze kontakty księdza Bosko z Polakami”.

Co pisali Polacy do św. Jana Bosko? Przykłady korespondencji znajdziemy w bogatym opracowaniu autorstwa Kazimierza Szczerby pt. „Kontakty Polaków z księdzem Janem Bosko”.

„Ksiądz Wojciech Galant z Przemyśla blaga: „Ponieważ w rodzinie mojej ciągle zdarzają się poważne i niezwykłe cierpienia, jakby zawisło nad nią jakieś fatum i ponieważ znów zagraża jej poważne nieszczęście, niniejszym listem bardzo pokornie proszę Przewielebnego Ojca, aby w swoich modlitwach i ofierze Mszy św. polecił moją sprawę Bogu, aby nasze serca zwróciły się zupełnie, ku Niemu, zmniejszyły się przeciwności lub aby realizowały się zgodnie z wolą Bożą, a z zyskiem dla naszego zdrowia...

Ksiądz Julian Zaleski z Częstochowy wstawia się o zdrowie dla dwu braci rolników, Antoniego i Andrzeja Ziółkowskich, którzy przybyli na Jasną Górę, ale proszą również o modlitwę przed obrazem Wspomożycielki w Turynie.

Adam Jagniątkowski, prawnik z Kielc, zwierza się o swojej chorobie oczu, na którą nie ma lekarstwa. Prócz tego poleca pamięci ks. Bosko swego syna, który od dwóch lat ma ataki epilepsji. Nie ośmiela się uczynić tego z myślą o sobie, ale w intencji syna, który nie będzie zdolny do pracy.”

Co zawierała korespondencja w drugą stronę? Co pisał ksiądz Bosko do Polaków? Jak dotąd, niewiele odszukano odpowiedzi ks. Bosko na pisane z Polski listy. Z nielicznych, które są znane, warto zacytować zredagowany po polsku i własnoręcznie podpisany przez Świętego, skierowany do Franciszki Koźlickiej:

„Pani! Mam honor odpowiedzieć na Twój list łaskawy, ażeby Cię zapewnić, że modlę się z całego serca za Was. Moje biedne dzieci, jako też i ja rozpoczynamy nowennę na Wasze intencje 15 stycznia 1885 r. Chciejcie proszę połączyć się z nimi, odmawiając każdego dnia 3 Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryja i Chwała Ojcu do Najświętszego Serca Jezusowego i 3 razy Witaj Królowo do Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki (…) Bóg nam powiedział: bądźcie miłosierni a dostąpicie miłosierdzia. Proszę Boga gorąco, ażeby Wam pozwolił doświadczyć na sobie szczęśliwie tego Boskiego słowa (…) Dobrze uczynicie zbliżając się, o ile możność pozwoli, do Stołu Pańskiego, gdzie znajduje się źródło żywe łask wszelkich. Niech Bóg Was błogosławi jako i wszystkich tych, którzy są drodzy waszemu sercu i niech Najświętsza Panna otoczy Was swoją macierzyńską opieką”.

Nieco światła na korespondencję księdza Bosko do Polaków z pewnością rzuci obecnie pilskie odkrycie.

***

W pilskim archiwum salezjanów jest wiele dokumentów ks. prof. Kosińskiego, także osobistych, jak dowód i paszporty, świadectwa, ale i materiały niezwykle, jak jego korespondencja z czasów wojny. Teraz pojawia się przekonanie, że tych niezwykłych pamiątek pojawi się jeszcze więcej, że to nie koniec fantastycznych odkryć – cały czas bowiem trwa przeglądanie kolejnych kartonów z dokumentacją… Jest w nich prawdopodobnie m.in.  korespondencja z prymasem Wyszyńskim.

bek

fot.J.Wąsowicz



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

;) 21.04.2020 08:06
ło jezu, ale duży!

JL 31.03.2020 20:43
No, to do habilitacji mały kroczek został. Z góry gratuluję.

Marek Krygowski 30.03.2020 22:28
Wspaniała wiadomość gratuluje odkrycia Marek W. Krygowski

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytakTreść komentarza: Pytanie do senatora Szejnfelda: co pan na to, że grupa nagrywaczy Radia 100 dowodzonego przez Anną Aleksandrę Stokłosę tw "Aleksandra" i Mariusza Szalbierza redaktora naczelnego Tygodnika Nowego potajemnie nagrała rozmowę trojga obywateli w Próchnowie a sam Mariusz Szalbierz spisał treść rozmowy i opublikował na łamach wydawnictwa ponadregionalnego Tygodnik Nowy?Data dodania komentarza: 16.05.2026, 09:47Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Fan Czesława NiemenaTreść komentarza: Takie rzeczy robił a i tak go ponownie wybrali - Dziwny jest ten ŚwiatData dodania komentarza: 13.05.2026, 22:29Źródło komentarza: Czy poznamy kolejne ofiary mobbingu w gminie Kaczory?Autor komentarza: śwarna dziouchaTreść komentarza: on cały jest ciulikData dodania komentarza: 13.05.2026, 20:46Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 2Autor komentarza: postępTreść komentarza: Za komuny w związku z deficytem prowadzono prace badawcze nad produkcją dwustronnego papieru toaletowego.Data dodania komentarza: 13.05.2026, 20:36Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 4Autor komentarza: reksioTreść komentarza: podobno jest.Data dodania komentarza: 13.05.2026, 17:18Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 4Autor komentarza: Maniek z PowogazuTreść komentarza: Ceranowski, to żaden mistrz a szpec od ciemnej roboty. Zastanawiam się, czy by Szalbierz zechciał poszukać, jaką profesją zajmowała się mamusia Kamilka, czy może wystawała pod latarnią na deszczu? Jako badacz różnych różności o charakterze seksualnym, w tym onanizmu i posłannictwa burdelu nie wyłączając stymulacji wnuczki do osiągnięcia perlistego śmiechu od którego skrzy się powietrze, dałby światu coś ważnego.Data dodania komentarza: 13.05.2026, 14:29Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 4
Reklama
Reklama