Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dziewczyna z Węglewa w programie Netfliksa

Pod koniec stycznia na platformie Netfliks zadebiutowała polskojęzyczna wersję reality show "Love Never Lies" (Miłość nie kłamie), w którym uczestnicy na malowniczej greckiej wyspie walczą o główną nagrodę pieniężną. Show prowadzi aktorka i influencerka Maja Bohosiewicz, rywalizuje w nim sześć par, a wygrywa ta, która okaże się najbardziej prawdomówna. W programie wystąpiła ze swoim partnerem pochodząca z Węglewa Bernadeta Urbańska.
Dziewczyna z Węglewa w programie Netfliksa

Bernadeta Urbańska urodziła się w Czarnkowie. Od dziecka mieszkała w Węglewie. W Kruszewie ukończyła szkołę podstawową i gimnazjum, a w Pile - I Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej Curie, kierunek biologiczno-chemiczny.

Tuż po maturze ze względu na studia wyprowadziła się do Poznania. Jest absolwentką studiów inżynierskich na kierunku Technologia Żywności i Żywienie Człowieka na Uniwersytecie Przyrodniczym.

- Obecnie pracuję jako instruktorka tańca w Poznaniu - mówi o sobie Bernadeta. - Jeżdżę również po różnych miastach w Polsce i udzielam warsztatów tanecznych. Pracuję głównie z kobietami i uczę kobiecych stylów tanecznych takich jak High Heels, Twerk czy Dancehall. Dodatkowo czasami organizuję pokazy samby brazylijskiej i występuję w różnych miejscach. Mam też na koncie kilka teledysków i dwie reklamy. Taniec od zawsze był moją pasją i rozwijam się na tej płaszczyźnie od dziecka.

Lecimy do Grecji...

Na początku "Love Never Lies" poznajemy pary uczestników w scenerii wakacyjnego luksusu: Idę i Mateusza, Jędrzeja i Bruna, Lilię i Andrzeja, Wiktorię i Jaśka, Kasię i Kornela oraz Bernadetę i Dominika. O dziewczynie z Węglewa i jej partnerze na stronie, związanej z programem napisano tak: „28-letnia Bernadeta i 25-letni Dominik tworzą parę od roku. Ona jest zawodową tancerką, a on pracuje w branży motoryzacyjnej. Wspólny czas najchętniej spędzają uprawiając sporty ekstremalne. Uwielbiają adrenalinę, której dostarcza im między innymi rywalizacja. To jeden z powodów, dla których dołączyli do uczestników programu "Love Never Lies Polska". Udział w programie chcą także wykorzystać jako chwilę na spojrzenie na siebie i swój związek z nowej perspektywy.”

Bernadeta o Dominiku i swojej drodze do reality show: - Mój związek z Dominikiem był raczej luźny, nigdy nie sięgaliśmy daleko w przyszłość. Po prostu cieszyliśmy się chwilą. Byliśmy bardzo rozrywkową i szaloną parą, lubiącą wyzwania. Zawsze obydwoje chcieliśmy wystąpić w jakimś programie i nagle na Instagramie wyświetlił mi się casting do nowego programu dla par. Bez zastanowienia postanowiliśmy się zgłosić. Odezwano się do nas z produkcji i robiono z nami rożnego rodzaju wywiady. Casting trwał około 2-3 miesiące. W końcu dowiedzieliśmy się, że lecimy do Grecji...

Wodzenie na pokuszenie i wykrywacz kłamstw

Zasada show jest prosta. Uczestnicy w nietypowych warunkach mają testować łączące ich relację. Zostają podzieleni na dwie grupy i umieszczeni w dwóch willach. W jednej willi pierwsza grupa będzie wystawiana na próby i pokusy, bawiąc się z atrakcyjnymi singlami, podczas gdy w drugiej druga grupa będzie to wszystko obserwować. W kluczowym momencie padają kłopotliwe pytania. Odpowiedzi pod kątem prawdziwości sprawdza na postawie analizy oka wykrywacz kłamstw, tzw. eye detect. Za każdą prawdziwą odpowiedź testowani dostają pieniądze, a za kłamstwo tracą. Na ekranie aż kipi od emocji, nie brakuje humoru i sytuacji kontrowersyjnych. Czy to wszystko jest prawdziwe?

Bernadeta: - Każdy program ma jakiś scenariusz jednak nikt z nas niczego nie udawał i wszystkie nasze emocje były szczere i autentyczne. Kiedy usłyszeliśmy, jakie będą zasady programu i że będzie wykrywacz kłamstw eye detect, byliśmy trochę zestresowani, ale dowiedzieliśmy się o tym będąc już na miejscu, więc nie mieliśmy odwrotu. Myśleliśmy, że spędzimy wspólnie czas jak na wakacjach. Jednak praktycznie od razu nas rozdzielono na dwie wille. Co do eye detect, ma on 80-90% zgodności. Jedno pytanie w moim przypadku się nie zgadzało. Dotyczyło mojego byłego. Odkąd znam Dominika, nie było go w Polsce, ale zawahałam się przy odpowiedzi i może dlatego wykrywacz uznał, że kłamię.

Bernadeta opowiada, że emocje w programie były bardzo skrajne. Nie brakowało chwil absolutnie wesołych, ale też bardzo smutnych: - Poznałam tam wielu wartościowych ludzi. Wszyscy się tam wzajemnie wspieraliśmy, panowała miła atmosfera, nikt się z nikim nie kłócił. W tych ciężkich momentach mieliśmy tylko siebie. Nie było telefonów, więc nie można było zadzwonić do mamy czy do przyjaciół.

Mimo tego całego dramatu, jaki się wydarzył w trakcie programu, przeżyliśmy tam naprawdę wiele wspaniałych chwil.

Szczerość, jej brak i przyszłość związku

Żywiołowa para, Bernadeta i Dominik nie wygrali programu, ale to nie znaczy, że był to czas stracony. Spędzili ciekawe wakacje w pięknym miejscu i dowiedzieli się dużo o swoim związku. Czy przetrwał?

Bernadeta: - Oczywiście nie jesteśmy już razem, jednak mamy dobry kontakt. Rozstaliśmy się w przyjaźni. Każdy poszedł w swoją stronę. Ja rozwijam swoją taneczną karierę, a Dominik szuka określonego celu w życiu. Dla mnie "Love Never Lies" był cenną lekcją, czego się nie spodziewałam. Nastawiłam się przecież na jedną wielką imprezę. Program nauczył mnie, by nigdy w siebie nie wątpić i nie pozwolić, by druga osoba miała wpływ na obniżenie mojej własnej wartości. W związku ważny jest wzajemny szacunek, szczerość oraz wsparcie. Dlatego wiem, że już nigdy nie pozwolę tak się traktować, jak pozwoliłam na to Dominikowi. Kiedy zobaczyłam premierę i spojrzałam na to wszystko z boku, bardzo na pewne sprawy otworzyły mi się oczy.

Czy to już koniec? Czy Bernadeta powiedziała: stop, nigdy więcej udziału w żadnym programie? Bernadeta: - Myślę, że to nie koniec mojej przygody. Może zobaczycie mnie jeszcze w innym reality show?

Anna Czapla-Furtacz

Foto: archiwum własne Bernadety Urbańskiej

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ewa 02.04.2023 17:41
Brawo Pani Beniu, szacun za odwagę

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: [email protected] Treść komentarza: When your Bitcoin unexpectedly vanishes into the digital ether, it can be a disheartening experience. Fortunately, the Brunoe Quick Hack is designed to be your reliable partner in recovering your lost cryptocurrency. Created by blockchain security experts through years of dedicated research and innovation, this powerful tool uses advanced cryptography and machine learning to search the blockchain for your missing funds meticulously. Its user-friendly interface and fast processing make it accessible to everyone, including those new to cryptocurrency. Whether you’ve accidentally sent your Bitcoin to the wrong wallet, been the victim of a hack, or can’t find your private keys, the Brunoe Quick Hack is ready to assist you in regaining your financial stability. Stay hopeful; this exceptional tool will help you reclaim what you’ve lost. For more information, call: Whtas-App: + 1705/ 7842 /635 Gmail: BrunoequickhackATgmail.com Data dodania komentarza: 14.06.2026, 14:46 Źródło komentarza: Rafał Dobrucki otwiera wystawę w BWA: - Łezka zakręciła się w moim oku Autor komentarza: czy? Treść komentarza: Według koncepcji władzy można wszystko, tak jak to rozumie agent niemiecki. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:00 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: O! Treść komentarza: Rewelacje delatora "Plażowicz" pochodzą od zespołu dochodzeniowego północnej Wielkopolski. Ten zespół robił swoje przez parę tygodni w roku 2013 z kulminacją 18 sierpnia. Skład jaczejki posokowców: Szalbierz Mariusz Józef pseudo redaktor z Białośliwia, Utkin Jerzy wierszokleta z Wałcza, Figiel Krzysztof niewydarzony redaktor, emigrant z Piły do Francji, Sebastian Cyranek niedorobiony badacz historii Iranu ze Złotowa. Tym przodownikom sfory towarzyszyła nieznana co do liczebności banda utrwalaczy z kamerami i mikrofonami. Jedyne sukcesy tej grupy, to: wytrąbienie małego piwa z sokiem wiśniowym przez Szalbierza i Utkina, za co skasowali paragony, pożarcie węgorza z frytkami i surówką przez Figla, co udokumentował paragonem, wychlanie kilku piw i zarzyganie kibla przez Cyranka oraz ucieczka z baru bez uregulowania zapłaty za ostatnie piwo, które go przepełniło. Wszystkie te zdarzenia są związane bezpośrednio z konsumpcją. Utkin podszedł do śmietniczki i wyjął z niej garść paragonów, którymi się podzielił z Szalbierzem. To był szemrany interes do rozliczenia u mocodawcy z drogi DK10. Ciągle się czegoś uczą, by zakapować lemana. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 09:37 Źródło komentarza: Twoja osobista polisa na przyszłość w zmieniającej się Wielkopolsce Autor komentarza: oddz. zakaźny Treść komentarza: Jest też zastanawiająca troska o higienę dupy lemana, kiedy proponują wirtualnie użycie pieluchomajtek, żeby się leman nie osrał w portki, co by dawało kolor brąz mimo błękitu dżinsów. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 09:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: pajęczak Treść komentarza: Szalbierz wciąż przywołuje syndrom torby. On jest jakoś zatorbiony czy otorbiony, jak kleszcz ze swoją torbą. Kleszcz jest pasożytem. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 13:52 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Mariusz i Marek Treść komentarza: Nie tylko Jarek ale i Marek są zawsze w gotowości do osrania Lemanowicza. Troska Marka o higienę dupy Lemanowicza przeraża. Barabasz: -Dziękujemy państwu. Do miłego zobaczenia następnym razem. Szalbierz: - Ja tu Jankowi wleję, ( wlewa coś do pucharku jasia hejterka). Barabasz:- Takie resztki wlewasz. Szalbierz:-Zamieszam (miesza). Barabasz: - Szkoda, szkoda. Oj, to będzie fala hejtu Mariusz pod twoim adresem znowu. Szalbierz: - Niemożliwe, niemożliwe, Janek nigdy nie hejtuje. Barabasz: - Panie Janku pozdrawiamy pana Szalbierz:- No, znaczy, na pewno dzisiaj będzie dużo. Barabasz:- Pan uważa na zwieracze, żeby nie popuścić. Szalbierz:- Tak, trzeba wstać z tego krzesła, rozluźnić koło torby... Barabasz:- ...bo będą pieluchomajtki potrzebne. Szalbierz:- Tak jest, może już są. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 13:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama