Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

[CHODZIEŻ] Awantura o nazwę i… kamień

Zaostrzył się spór między burmistrzem miasta a Chodzieskim Stowarzyszeniem Patriotycznym. Okazuje się, że nazwa ronda przy kościele Nawiedzenia NMP (im. rotmistrza Witolda Pileckiego), wygenerowała nowy konflikt, tym razem poszło o nazwę ronda przy ul. Kościuszki i Marcinkowskiego.
[CHODZIEŻ] Awantura o nazwę i… kamień

Paliwem wydają się zbliżające się powoli acz nieuchronnie wybory i to te umiejscowione w dalszym horyzoncie czasowym czyli samorządowe. Tak czy siak burmistrz Jacek Gursz łatwo mieć nie będzie, już zakładane są kolejne fronty, już ktoś robi podkopy, a inni prowadzą mniej lub bardziej sporadyczny ostrzał. Zresztą kto kogo i czym razi, to rzecz dyskusyjna, bowiem obie strony mają do siebie pretensje i nawzajem przerzucają się argumentami.  

Fakty są takie, na niedawnej sesji rady miejskiej przyjęto uchwałę która pozwala na nazwanie ronda przy ul Kościuszki - Marcinkowskiego imieniem Klary Budnowskiej. - Kto nie zna proponuję prześledzić jej życiorys. Pewnie dzisiaj należała by do kilku stowarzyszeń i byłaby lokomotywą energii w naszym mieście - uzasadnia Jacek Gursz. I dalej dodaje - w ostatnich latach kiedy, przyszło nam zmieniać nazwy ulic nie robiliśmy konsultacji, nie było takiej potrzeby. Zresztą wyłączne uprawnienia w tej materii ma rada miejska.

Tymczasem w ostatniej chwili wpłynął wniosek Chodzieskiego Stowarzyszenia Patriotycznego, by decyzja o nazwaniu ronda im. Klary Budnowskiej została zmieniona. - Domagamy się od Rady Miejskiej w Chodzieży nieprzyjmowania nazwy ronda przy ulicy Kościuszki bez przeprowadzenia konsultacji społecznych – możemy przeczytać na stronach Stowarzyszenia z Chodzieży. - Nie może być tak, że raz wymaga się wyboru nazwy w ramach konsultacji społecznych, a innym razem po cichu przepycha się propozycję nazwy ronda bez żadnych konsultacji. Chodzieskie Stowarzyszenie Patriotyczne także złożyło swoją propozycję - księdza Leonarda Kurpisza, która to w poprzednich konsultacjach uzyskała drugi wynik. Ma więc duże poparcie mieszkańców Chodzieży.

Na niewiele się to zdało bowiem rada przegłosowała pierwotny projekt i nazwa ronda została przyjęta. Według burmistrza żadne standardy nie zostały złamane, żadne prawo, ani przepis nie zostały przekroczone. Tak swoje opóźnienie próbują przykryć członkowie ChSP wmawiając, że ktoś robi coś niedemokratycznie.   

Dlaczego z rondem Pileckiego było inaczej? - To wyjątek, bo było parę propozycji.  Nie umniejszając jego zasług i śmierci, to była osoba spoza Chodzieży, więc zapytaliśmy mieszkańców o zdanie… Tymczasem niedawno dowiedzieliśmy się, że jest chęć dodatkowego uhonorowania bohatera - postawienia na rondzie pamiątkowego kamienia. I znowu afera…

Jak tłumaczy Jacek Gursz, powód odmowy był prozaiczny. Miejsce wskazane przez Stowarzyszenie jest w przyszłości według miejscowego planu zagospodarowania przeznaczone na parking. - Poza tym wyłączną kompetencja Rady Miejskiej jest udzielanie zezwolenia na pomniki, tablice, miejsca pamięci, a to jest wyraźnie pomnik. Planowana lokalizacja tego pomnika jest umiejscowiona w ciągu spacerowym i nie godzi się by taki pomnik stał się pisuarem dla psów. Jest wiele innych miejsc gdzie można godnie zlokalizować taki pomnik lub inną pamiątkę po rotmistrzu Pileckim - utrzymuje burmistrz.

Stowarzyszenie uważa inaczej. - Nasza droga, aby rondo w Chodzieży otrzymało imię Rotmistrza Witolda Pileckiego była długa i trudna. Od samego początku napotkaliśmy na problemy ze strony władz miasta. Teraz, kiedy rondo ma już nazwę i wyszliśmy z propozycją postawienia kamienia z tablicą upamiętniającą Witolda Pileckiego otrzymaliśmy negatywną odpowiedź – można przeczytać na stronach Stowarzyszenia. - Jednym rzuca się kłody pod nogi, wynajduje konkurencyjną propozycję i wymyśla konsultacje społeczne, jak było w przypadku wniosku Chodzieskiego Stowarzyszenia Patriotycznego z ponad pięcioma setkami podpisów poparcia w sprawie nadania rondu koło Kościoła pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Chodzieży nazwy Rotmistrza Witolda Pileckiego, a inne wnioski przechodzą po cichu bez żadnych konsultacji. Dzisiaj chodziescy radni bez konsultacji, pomimo wniosku naszego Stowarzyszenia, nadali rondu przy ul. Kościuszki nazwę Klary Budnowskiej. Można spodziewać się, że nazwa ta w konsultacjach by nie przeszła, gdyż ostatnio uzyskała dopiero czwarty wynik. Tak władze Chodzieży szanują wolę mieszkańców.

Wygląda na to, że w Chodzieży to dopiero początek podjazdów, spięć i dyskusji.  Co będzie następne? 

(pik)

Fot. Rondo z nową nazwą – im. Klary Budnowskiej 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

M
mieszkaniec 11.04.2023 19:17
W Chodzieży zanosi się na ciekawą kampanię w wyborach burmistrza - Gursz kontra Sobkowiak

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: fp - flaszka pusta Treść komentarza: Mimo całej studyjnej roboty widocznej na zdjęciu, mam wrażenie, że entourage nie daje rady ukryć pustki i wypłukania senatora. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 20:34 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: diVERSUS Treść komentarza: Na portalu wiejskim faktypilskie ( to oxymoron), jego naczalnik, wydawca i administrator znowu blokuje możliwość komentarza przy artykule "Pilski hejter skazany prawomocnie". On jest jak przeterminowane ziarno pszenicy po trybie 1410. Niby wygląda jak ziarno,ale jest do dupy. Nie da rady opublikować pod wpisem VERSUS: "Generalne niezrozumienie nie obchodzi Lemanowicza. Jeśli zaś chodzi o wylewane treści, to Szalbierz😡 od roku 2004 obrzuca wiadrami gówna własnej produkcji rodzinnej. Pomyje w tym układzie, to Wersal. Lemanowiczowi dynda natką pietruszki ze zbiorów 1987 w Czarnobylu, czy VERSO jest zainteresowany". Data dodania komentarza: 9.09.2026, 20:26 Źródło komentarza: Wynieśli posła Porzucka z samolotu Autor komentarza: Piła Polna Treść komentarza: Według stopki redakcyjnej Mariusz Szalbierz jest dziennikarzem Tygodnika Nowego, zatem można zadzwonić do Redakcji i poradzić się speca. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 09:24 Źródło komentarza: Wynieśli posła Porzucka z samolotu Autor komentarza: biochemik Treść komentarza: Lot z Rzeszowa do Warszawy trwa 50-55 minut. Nikt przez ten czas nie da rady nawalić się wódki, żeby nie zapanować nad swoim ciałem. Można skonsultować się w tej sprawie Mariuszem Szalbierzem, który ma wiedzę praktyczną z pracy w redakcji Tygodnika Nowego, kiedy potrafił wydoić półtora flaszki i gapił się na koniak. Dlatego przyczyn trzeba szukać w ogólnym stanie zdrowia delikwenta. Zdarzają się osobnicy nadwrażliwi na alkohol etylowy zwany wódką po rozcieńczeniu z wodą. Wtedy półtora klasycznej setki jest jak u opoja półtora flaszki 0,7 litra strong. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 09:20 Źródło komentarza: Wynieśli posła Porzucka z samolotu Autor komentarza: przegląd prasy Treść komentarza: Dzisiejsze wydanie Tygodnika Nowego poucza nas, ze Mariusz Szalbierz nadal pietruszkuje w redakcji jako sztyft redakcyjny. Nie wiemy, czy jest wyniesiem, przyniesiem, pozamiatajem, czy penetratorem wszystkiego wkoło, co mu pomaga aktywność w oczach. Obok niego daje czadu harcerzyk Balcerzak Jan rowerzysta zawołany. Mógłby rozwozić żarcie w firmie Glovo z żółtym plecaczkiem. Nie wiemy, co z Kają! Data dodania komentarza: 8.09.2026, 20:12 Źródło komentarza: Wynieśli posła Porzucka z samolotu Autor komentarza: Jasio pastuszek Treść komentarza: Kto leci samolotem jako nie pilot a pasażer, może się narąbać wódki, aby się nie awanturował, nie biegał z fletem na wierzchu za babami lub chłopami, nie robił kupy w przejściu, nie chrapał przy spaniu, nie przeszkadzał współpasażerom w podróży. Data dodania komentarza: 8.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: Wynieśli posła Porzucka z samolotu
Reklama
Reklama