Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Staromiejska 58-66

Ponad stuletni budynek przy ulicy Staromiejskiej w Pile (wówczas jeszcze Buczka) trafił na łamy mediów w 2017 roku. - Chcielibyśmy mieszkać jak ludzie, a mieszkamy jak wyrzutki społeczeństwa. Nikt nie dba o ten dom, nigdy nie dbał, na wszelki prośby nie zwracano uwagi. Praktycznie nic się tutaj nie dzieje, jedynie co zrobili w tym roku to chodnik – tak skarżyli się mieszkańcy prawie sześć temu. Teraz twierdzą, że od tamtej pory nic się tam nie zmieniło.
Staromiejska 58-66

Usytuowany na tyłach ulicy Staromiejskiej charakterystyczny długi dom ze ścianami obitymi deskami widnieje w ewidencji zabytków. Wedle niej wybudowano go w latach 1910-1920. Dziś jest w zarządzie Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Pile. 

To rudera! Mieszkamy jak na igle, bo nie wiadomo czy deski nie odpadną czy schody nie pękną – żalą się dzisiaj mieszkańcy. - Dach przecieka, piwnice mokre, rynny dziurawe, odpadający tynk na klatkach, piece kaflowe, niedrożne przewody kominowe, brak ocieplenia. Gorzej niż w slumsach! 

W budynku przy Staromiejskiej 58-66 znajduje się 20 lokali mieszkalnych o powierzchni użytkowej 945,87 metrów kwadratowych. Według informacji uzyskanej z MZGM w Pile, w minionym blisko ćwierćwieczu przeprowadzono tam następujące prace remontowo-konserwacyjne: wymiana WLZ i instalacji elektrycznej na 24V, bieżąca naprawa dachu, remont stropu 58/1 i 2 (1999); częściowe remonty dachu (2000, 2012), bieżąca naprawa dachu, regulacja i bieżąca naprawa drzwi wejściowych do poszczególnych klatek schodowych, postawienie obudowy śmietnikowej, naprawa uszkodzonego chodnika oraz drogi dojazdowej poprzez utwardzenie tłuczniem, wycięcie drzew w celu umożliwienia dowozu opału (2016), remont chodnika, częściowy remont dachu (2017), remont klatek schodowych (od 2020).

- Ponadto w budynku prowadzimy wymianę stolarki okiennej, remonty lokali, zmiany sposobu ogrzewania, sukcesywną wymianę odeskowania elewacji – informuje MZGM. - W miarę naszych możliwości finansowych na bieżąco dokonujemy napraw samego budynku oraz terenu wokół niego i takie działania będą kontynuowane w przyszłości. Jednak w podobnym stanie technicznym jest większość nieruchomości wchodzących w skład gminnego zasobu mieszkaniowego. Z uwagi na ograniczone przychody z tytułu czynszu najmu, wielomilionowe w skali miasta zaległości najemców lokali w zapłacie czynszu, oraz ogrom potrzeb remontowych, nie jest możliwe wykonanie w krótkim czasie remontu kapitalnego wszystkich nieruchomości wymagających tego typu działań.

W ubiegłym roku w budynku przeprowadzono remont jednego z opuszczonych mieszkań, korzystając z dofinansowania z funduszu dopłat na zmianę sposobu ogrzewania lokali mieszkalnych wraz z ich modernizacją. Chodzi o rządowe narzędzie wspierające samorządy lokalne w przywracaniu pustostanów mieszkaniowych do użytkowania. Dofinansowanie na remont istniejącego, ale niezamieszkanego lokalu mogło sięgać nawet 80% kosztów. Pieniądze pochodziły z Banku Gospodarstwa Krajowego. 

W przypadku lokalu 64/3 w budynku przy Staromiejskiej dofinansowanie wyniosło ok. 140 tysięcy złotych, zaś całkowita wartość zadania ok. 180 tysięcy złotych. Zakres zrealizowanych prac objął m.in. wymianę stolarki drzwiowej, wykonanie instalacji centralnego ogrzewania etażowego wraz z grzejnikami, montaż kotła gazowego dwufunkcyjnego, wymiana kuchenki gazowej z piekarnikiem, wymianę instalacji elektrycznej.

- Tego rodzaju remonty, a więc lokali mieszkalnych niezamieszkanych, prowadzane są z Rządowego Funduszu Wsparcia Budownictwa. Chcieliśmy dotacją z tego funduszu objąć także drugi pustostan w budynku przy Staromiejskiej, ale w chwili obecnej środki te zostały wstrzymane – mówi Daniel Tomczyk, dyrektor MZGM w Pile. - W procesie ciągłym składamy wnioski i remontujemy mieszkania, jednak ilość wyremontowanych lokali mieszkalnych uzależniona jest od puli przyznanych środków przez ministerstwo. 

- Jeśli chodzi o budynek przy ulicy Staromiejskiej, cały czas przeprowadzane są tam prace remontowe w obrębie możliwości finansowych MZGM. Są one głównie skierowane na zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców. Budynek jest w stanie podobnym do  zdecydowanej większości  gminnych zasobów mieszkaniowych, czyli złym – ocenia Tomczyk.

Czy na podjęcie modernizacji budynku ma wpływ jego figurowanie w rejestrze zabytków? 

- Ewentualne większe remonty, gdy w grę wchodziłoby docieplenie budynku, termomodernizacja, remont dachu itp., wówczas wymagana byłaby pełna zgoda Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Niemniej jednak ten budynek nie jest w najbliższym czasie planowany do rewitalizacji czy też termomodernizacji – przyznaje dyrektor MZGM. Mieszkańcy budynku przy Staromiejskiej jako argument podnoszą fakt, że w mieście gruntownym remontom poddawane są inne mieszkania MZGM-owskie. 

- Fundacja Leroy Merlin Polska przeznaczyła środki finansowe na remont 5 lokali mieszkalnych, finansując w całości tę inwestycję. Gmina przekazała tylko lokale mieszkalne, które zostały wyremontowane i zasiedlone przez uchodźców wojennych z Ukrainy – wyjaśnia dyrektor Tomczyk. - Dodam tylko, że mieszkania były zdewastowane przez poprzednich najemców i gmina w najbliższym czasie nie byłaby w stanie przeznaczyć środków na ich remont. 

- Utrzymanie i remontowanie obiektów komunalnych jest procesem złożonym i ciągłym. Obecnie w zasobach posiadamy 214 budynków i systematycznie pozyskujemy środki zewnętrzne, jak i finansujemy z budżetu gminy remonty generalne, termomodernizacje, naprawy ciągłe, realizację przeglądów itp. Niestety, utrudnieniem jest także sytuacja finansowa: zadłużenie od wielu lat, mimo podjętych wszelkich kroków prawnych, regularnie wzrasta – obecnie ponad 50% najemców nie płaci czynszu. W przypadku budynku przy Staromiejskiej zadłużenie wynosi prawie 71 tysięcy złotych. W 2017 roku, gdy mieszkańcy pisali do Prezydenta RP, było ono na poziomie 30 tysięcy złotych – przypomina dyrektor MZGM.

- Czyli dalej będziemy mieszkać jak w slumsach – kwitują temat lokatorzy.

Mariusz Szalbierz 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: taka sprawaTreść komentarza: Andrzej Smyczyński rządził na rozprawie bardzo obcesowo. Kiedy Lemanowicz upominał się o zapisywanie treści zeznań i wyjaśnień do protokołu, sędzia uległ w pewnym momencie nastrojowi, który można określić jako wkurwienie. W tym stanie umysłu ostrzegł delikwenta, nieboraka, że kiedy będzie się upominał a sędzia decyduje, co pisać i kiedy, to Lemanowicza pogoni z sali rozpraw. On zamierzał pogonić stronę postępowania niemającą adwokata.Data dodania komentarza: 11.01.2026, 21:26Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: bzyk - bzykTreść komentarza: Czy Maciej raz w miesiącu, to objaw ekstremalnej aktywności bara-bara ze swoją starą lub jakim kumplem pederastą?Data dodania komentarza: 11.01.2026, 11:09Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: Prawdziwa prawdaTreść komentarza: W Gdańsku jest w Galerii City Meble przy ul. GrunwaldzkiejData dodania komentarza: 10.01.2026, 23:11Źródło komentarza: Valerio Valle i Wszyscy ŚwięciAutor komentarza: Mariusz ochlapusowicz - PijakowTreść komentarza: Faktypilskie - portal miejski tworzony, redagowany na terenie wiochy na peryferiach przez kochającego leżeć do góry dupą i spijającego flaszki do zaćmienia. To jest horror mediów gminnych.😡Data dodania komentarza: 10.01.2026, 21:08Źródło komentarza: Valerio Valle i Wszyscy ŚwięciAutor komentarza: go - goTreść komentarza: Temida w funkcji rozkraczewskiej wydaje się być w żywiole właściwym dla osób z przewagą potrzeb bara-bara a przeciw inteligencji.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 14:37Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: prawdziwa InteligencjaTreść komentarza: faktypilskie.pl; chory umysłowo 23-05-2020 16:49:40 lemanowic pisze, pisze i pisze sam ze sobą - a lekarze rozkładają ręce. Na rozprawie karnej pod dowództwemj Andrzeja Smyczyńskiego, z oskarżenia nie wiadomo, kogo, co zakończyło się upadkiem oskarżenia i ustaleniem przez prokuraturę, że Milena Szalbierz - Witosławska jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna utrzymując uparcie jakoby to ona wystąpiła do sądu. To zostało obalone przez trzech biegłych od analizy grafologicznej pisma odręcznego, podpis był nie jej. Sędzia zapytał oskarżonego, czy leczył się psychiatrycznie, bo w takim razie oskarżenie zostanie umorzone wskutek niedomagań psychicznych oskarżonego. Sąd pod dowództwem Andrzeja Smyczyńskiego został oświecony przez Lemanowicza, że jest on zdrowy psychicznie. Oskarżony domagał się bowiem poddania badaniom grafologicznym podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia. Sędzia woluntarystycznie, autorytatywnie stwierdził, że podpis jest właściwy, nie budzi zastrzeżeń a oskarżony Lemanowicz chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. Jakoś tak się porobiło, że biegli dostali do ustalenia autorstwo podpisu. Ustalili ponad wątpliwość, że podpis nie jest złożony ręką Mileny Szalbierz - Witosławskiej (obecnie nosi inne nazwisko po rozwodzie i zamęściu z innym absztyfikanetm). Prawda wyszła na innej sprawie w Poznaniu, kiedy to Mariusz Szalbierz - tatuś ujawnił, że to on skonstruował sprawę karną przeciwko Lemanowiczowi. Medycyna nie zajmowała się stanem zdrowia Lemanowicza na potrzeby systemu wymiaru kary, Smyczyński zaś osiurał się w swoim zawodzie w temacie znajomości zasad grafologii. Temida rozkłada ręce i nogi w takiej sytuacji okazując się rozkraczewską.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 14:29Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama