Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Przekazanie obowiązków dowódcy 12. WBOT

Wielkopolscy terytorialsi mają oficjalnie nowego dowódcę. Płk Zbigniew Targoński przekazał obowiązki płk. Dariuszowi Wyrzykowskiemu. Uroczystość odbyła się w Muzeum Broni Pan-cernej w Poznaniu.
Przekazanie obowiązków dowódcy 12. WBOT

Uroczystość odbyła się w obecności dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej gen. bryg. Macieja KLISZA, dowódców brygad i jednostek wojsk operacyjnych, władz administracji, samorządowej oraz szefów, komendantów i dyrektorów administracji zespolonej. Głównym punktem ceremonii było przekazanie sztandaru wielkopolskich terytorialsów, symbolu sławy wojennej, honoru i męstwa oraz proporca rozpoznawczego.

Dowódca WOT gen. bryg. Maciej KLISZ, w krótkich słowach skierowanych do zdającego obowiązki dowódcy brygady, serdecznie podziękował za służbę i życzył powodzenia na stanowisku szefa sztabu DWOT. W drugiej części przemówienia gen. KLISZ przedstawił obejmującego obowiązki dowódcy 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej płk. Dariusza WYRZYKOWSKIEGO.

Płk Zbigniew TARGOŃSKI podziękował za wspólną służbę: - Żołnierze, dziękuję Wam za profesjonalizm, serce i poświęcenie, jakie wkładacie w służbę na rzecz 12. WBOT. Zawsze będę mile wspominać czas, który z Wami spędziłem. Gdy przychodziłem do Brygady, mówiłem, że choć nie jestem Wielkopolaninem, to poradzę sobie, bo mam tak świetny zespół. Dziś bez zawahania stwierdzam, że czuję w sobie ducha Wielkopolski. Z takim wsparciem jak Wy nie są straszne najtrudniejsze zadania – stwierdził.

Płk Dariusz WYRZYKOWSKI powiedział do zgromadzonych gości: - 12. WBOT to nie tylko etat, ale przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą i misja, jaką mamy do wypełnienia. Mam świadomość, że podjąłem wielkie wyzwanie, ale nigdy nie ukrywałem, że się tego nie boję. Żołnierze 12. Brygady, wspólnie z Wami muszę sprostać ogromnym oczekiwaniom jakie przed nami. Wysoko postawiona przez moich poprzedników poprzeczka – dwie silne osobowości, jakimi są gen. MIERNIK oraz płk TARGOŃSKI, powinna być dla nas motywatorem. Przyjęcie dowodzenia Brygadą to dla mnie wielki honor, zaszczyt i zobowiązanie.

Uroczystości towarzyszyła wojskowa asysta honorowa wystawiona przez 12. WBOT, pododdziały z podległych batalionów z Dolaszewa, Śremu, Leszna, Skwierzyny i Krosna Odrzańskiego oraz Orkiestra Wojskowa Sił Powietrznych pod dowództwem mjr. Pawła JOKSA.

Anna Jasińska-Pawlikowska

foto: DWOT

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama