Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Biesiada wśród kwitnących sadów

W sobotę Regionalnym Centrum Sadownictwa w Pobórce Wielkiej zorganizowano kolejną edycję imprezy "Krajeńskie spotkanie sadownicze".
Biesiada wśród kwitnących sadów

Sąsiedzkie spotkania w Pobórce Wielkiej – sadowniczej "stolicy" gminy Białośliwie położonej w najbardziej sadowniczym regionie Wielkopolski – najpierw odbywały się w niewielkim gronie u progu owocowego sezonu jako "Święto kwitnącej jabłoni". W 2002 roku biesiady przekształciły się w spore "Święto kwitnących sadów", a w 2012 roku w "Regionalne Święto Sadowników".

      "Krajeńskie spotkanie sadownicze" to kolejna odsłona imprezy, która w ubiegłym roku powróciła po pandemicznej przerwie w skromniejszym wymiarze z uwagi na trudną sytuację na rynku owoców oraz geopolityczne zawirowania związane z wojną za naszą wschodnią granicą.

      Przez lata nie zmieniła się jednak sama formuła spotkania, podzielonego na dwie części: szkoleniową i festynową. W tym roku uczestnicy seminarium sadowniczego wysłuchali wykładów "Zastosowanie innowacyjnych technologii przechowalniczych i pozbiorczego traktowania zbiorów dla utrzymania wysokiej jakości owoców pestkowych i ziarnkowych (dr Krzysztof Rutkowski z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewice) oraz "Aktualne zalecenia w technologii i ochronie roślin sadowniczych" (mgr Janusz Miecznik, dyrektor ds. rozwoju produktów sadowniczych w Agrosimex). Tradycyjnie było miejsce na prezentacje firm branżowych oraz losowanie nagród wśród uczestników seminarium. W przerwie kawowej panie z Koła Gospodyń Wiejskich zaserwowały tort. 

      W części festynowej wystąpiły przedszkolaki z Pobórki Wielkiej, odbył się pokaz mody krajeńskiej, rozegrano konkurencje rodzinne, na dzieci czekał zamek dmuchany, a na wszystkich darmowy poczęstunek.

      Muzycznym akcentem "Krajeńskiego spotkania sadowniczego" był recital wokalistki Izabeli Lewandowskiej-Zywer, przy akompaniamencie pianisty Przemka Nowaczyka.

msz



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Kolo z Wałcza Treść komentarza: Co by nie powiedzieć to zostało to dobrze powiedziane, Lemanek ma sporo na sumieniu, niejednemu cztery litery obrabiał, zwłaszcza za komuny Data dodania komentarza: 17.06.2026, 23:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bon apetito Treść komentarza: Przeważnie na dożynkach we wsi było serwowane gratisowe piwo z beczki. To jest zachęta do bycia w tym miejscu w południe 30 sierpnia. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:14 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dotychczas bywało, że dożynki były pod koniec sierpnia. Ale pogoda latoś niełaskawa. Mariusz Szalbierz przepytywany w sprawie wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech nie wie, kto mógł opublikować propozycję zamówienia wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Odpowiedział 29 maja 2015 roku młodszemu inspektorowi Krzysztofowi Hoffmannowi, że nie wie, bo był z wizytą za granicą u rodziny w Norwegii i wrócił 30 lub 31 sierpnia, a dodał, że tego dnia były dożynki i w południe udał się na tę imprezę. Policjant przepytujący Szalbierza zauważył, że dożynki gminne w Parku Dworskim Raczyńskich odbyły się 30 sierpnia 2014 roku. Pozwalamy sobie zauważyć, że jest mało prawdopodobne, by lubiący leżeć do góry dupą potrafił przyjechać z Norwegii 30 sierpnia i z biegu, w południe posuwać na imprezę dożynkową w Białośliwiu. Zakładamy, że wrócił 29 sierpnia 2014 roku do wsi. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:13 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Lech Pils Treść komentarza: Jak nie zdążą do dożynek, to gdzie Mariusz pójdzie na piwo pod koniec września? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama