Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Czy sam się zapalił?

Do pożaru lasu w okolicy miejscowości Stróżewice doszło w niedzielę 11 czerwca w godzinach wieczornych. W jakimś momencie sytuacja zrobiła się poważna i wezwano na pomoc samoloty gaśnicze Lasów Państwowych. Interwencja okazała się skuteczna.
Czy sam się zapalił?

Wszystko zaczęło się od informacji, którą chodziescy strażacy otrzymali od Centrum Powiadamiania Ratunkowego z Poznania. Było tuż przed godziną siedemnastą kiedy Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Chodzieży zaalarmowało o pożarze w Stróżewicach (teren Nadleśnictwa Sarbia), zastępy PSP i odpowiednie jednostki OSP w terenie.

Kiedy strażacy przybyli na miejsce ogniem zajęte było już około pół hektara poszycia leśnego. Strażacy oraz wspomagające ich służby leśne natychmiast przystąpili do działania.  Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie został poszkodowany. Działania straży pożarnej w pierwszej kolejności polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i próbami zagaszenia wodą palącego się przy drodze lasu. Na miejsce zdarzenia przyleciały dwa samoloty gaśnicze Lasów Państwowych „Dromader”, które dokonały dwóch zrzutów wody. Dalsze działania polegały na dogaszaniu pogorzeliska. Trwa wyjaśnianie przyczyn pożaru.

W działaniach ratowniczo-gaśniczych trwających ponad trzy godziny wzięło udział 8 zastępów  straży pożarnej PSP i OSP w sile 42 strażaków. W akcję włączyły się służby leśne z samochodem gaśniczym Nadleśnictwa Podanin.

Pik


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Oktoberfest Treść komentarza: Ile piw dawali gościom do wypicia organizatorzy dożynek? Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:08 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: bara bunga Treść komentarza: Synonimy dla dziergali: ciupciali, bzykali. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:05 Źródło komentarza: Dziergali aż miło! Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama