Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Piękny wernisaż – niezwykła sztuka! Trzeba to zobaczyć!

PIŁA Artyści z Syrii przybyli do Piły, by wziąć udział w otwarciu wystawy swoich prac. - Jestem zachwycona syryjskim malarstwem. To jest prawdziwa, niewymuszona sztuka. To obrazy malowane od serca i z duszy – mówiła Carmen Tarcha. - W Pile odbywa się prapremiera tej ekspozycji. Nigdzie wcześniej zbiór tego malarstwa nie był jeszcze prezentowany.
Piękny wernisaż – niezwykła sztuka! Trzeba to zobaczyć!

Autor: eKi

Otwarcie wystawy „Postacie, twarze i role… bez końca. Współczesne malarstwo syryjskie” przyciągnęło do Galerii Biura Wystaw Artystycznych Powiatu Pilskiego wielu pasjonatów sztuki z całego regionu pilskiego. Na wernisaż przybyli z Syrii dwaj autorzy prac - Ahmad Al Soufi oraz Edward Shahda, który gościł w Polsce po raz pierwszy. Towarzyszył im znany orientalista George Yacoub, były pracownik Katedry Arabistyki i Islamistyki Uniwersytetu Warszawskiego, który mieszka w Polsce od ponad 50 lat i posiada polskie obywatelstwo, a także kuratorka wystawy Carmen Tarcha (Carmen Tarcha Gallery5, Quadrlion Gallery w Warszawie), także z pochodzenia Syryjka. 

Swoje prace na otwartej właśnie wystawie prezentują Nizar Sabour, Karam Matouk, Edward Shahda oraz Ahmad Al Soufi. 

Temat pogrążonej w wojnie Syrii jest motywem przewodnim części prezentowanych prac. Cierpienie ludzi dotkniętych wojną, naznaczone bólem twarze Syryjczyków, bolesna emigracja - to tylko niektóre tematy tego malarstwa. To także odwołania do przebogatej duchowości tego kraju, to magia Bliskiego i Dalekiego Wschodu, to koloryzm, bajkowość. Ale jest to, mimo zaznaczonej warstwy kulturowej i odniesień do kultury Wschodu, sztuka mocno europejska, co wyraża się m.in. w kwestii stosowanych technik, kompozycji dzieł, stosowanej perspektywy. To bardzo dobre i bogate znakami malarstwo. 

Gościem, a jednocześnie jednym z tłumaczy wieczoru, był Almuteaz Bellah Nasrullah, dyrektor do spraw medycznych Szpitala Powiatowego w Wyrzysku. 

- Myślę, że doskonale państwo rozumiecie, skąd nasze zabiegi, by wystawa sztuki syryjskiej zaistniała właśnie w Pile. Mając takich obywateli jak doktor Nasrullah, jak inni lekarze, architekci – bo na naszej ziemi osób pochodzenia syryjskiego mieszka wiele – myślę, że nasza galeria jest najlepszym miejscem do tego, by tę wystawę tutaj właśnie pokazać. Bardzo mi miło powitać także społeczność syryjską na dzisiejszym wieczorze, wszyscy jesteśmy tu współgospodarzami. Artyści, których malarstwo dzisiaj prezentujemy to uznani artyści malarze bardzo znani w świecie, w Europie – mówił Edmund Wolski, dyrektor BWA PP. 

- Przesłanie tej wystawy jest niezwykle ważne, tym bardziej że w Polsce także w powiecie pilskim i sąsiednich, choćby złotowskim, wielu obywateli Syrii znalazło swój drugi dom, tu się osiedliło i założyło rodziny. Jednym ze znakomitych przedstawicieli tej społeczności jest Almuteaz Bellah Nasrullah, radny Rady Powiatu w Pile z bezpartyjnego stowarzyszenia Porozumienie Samorządowe, dyrektor do spraw medycznych Szpitala Powiatowego w Wyrzysku, który od lat mieszka w Polsce – powiedział starosta Eligiusz Komarowski. 

Almuteaz Bellah Nasrullah przybył na wystawę wraz z żoną i ze wzruszeniem witał artystów z ojczystej Syrii oraz wszystkich gości, pomagał także w tłumaczeniu. 

Pokazane prace zachwyciły publiczność.  Wprowadzenie do tematu wystawy wygłosił prof. George Yacoub. 

- Jeden z moich profesorów mówił, że Syria była, jest i będzie pomostem kultury. Rzeczywiście tak jest. Ale to jest z jednej strony wspaniałe, a z drugiej tragiczne. Jak Aleksander Macedoński chciał do Persji, to przeszedł przez Syrię, jak Persowie chcieli podbić Egipt – to oczywiście przez Syrię. I zawsze wszystkie takie „wycieczki” szły przez Syrię –  Polacy, ze względu na położenie Polski, dobrze to znają. Jesteśmy „pomiędzy” – mówił prof. George Yacoub. Mówił o sytuacji geopolitycznej dawnej Syrii, o krajach Lewantu, w końcu o sztuce, jaka na tych ziemiach się zrodziła. Nie sposób było nie wspomnieć historii najnowszej, do której wiele odniesień jest w prezentowanym malarstwie. 

- Oglądając ekspozycję miejmy świadomość tych wydarzeń. Ta wystawa to wołanie o człowieczeństwo, wołanie o sprawiedliwość dla narodu syryjskiego, o uwolnienie od sytuacji, od wydarzeń, które od ponad 10 lat gnębią ten kraj. 

O pomyśle na pokazanie dzieł syryjskich w Polsce opowiedziała Carmen Tarcha, kurator wystawy. Tu należy zaznaczyć, że w Pile odbywa się tak naprawdę prapremiera tej ekspozycji. Nigdzie wcześniej zbiór tego malarstwa nie był jeszcze prezentowany. 

- Już prowadząc galerię sztuki w Warszawie, pojechałam do Syrii w 2018 roku. Było to, gdy wiedziałam, że jest już tam na tyle bezpiecznie, że mogę się tam przemieszać. Mój tato był zszokowany na tyle moją decyzją, że postanowił pojechać razem ze mną. Zachwyciłam się sztuką syryjską. To jest prawdziwa, niewymuszona sztuka. To obrazy malowane od serca i z duszy – mówiła Carmen Tarcha. 

Najpierw poznała Ahmada Al Soufi: - Bardzo spodobały mi się jego prace. Dużo obrazów przedstawia twarze ludzi, których spotkał, osób, które cierpiały, doświadczały różnych trudnych sytuacji podczas wojny. Może dzieła te nie są najpiękniejszą dekoracją, ale są prawdziwe i pokazują, jak wyglądało wtedy życie.

Al Soufi zaprowadził ją do Edwarda Shahdy:

 – Czyli do mojej miłości - od koloru, poprzez wszystkie subtelności, cienie, technikę. Proszę państwa o zwrócenie szczególnej uwagi właśnie na technikę jaką stosuje Edward: używa różnego rodzaju papieru, jest to np. papier czerpany, wszelkiego rodzaju materiałów. W jego sztuce jest bardzo dużo wpływów starożytnych i nawiązań do sztuki europejskiej. Jest tu na wystawie jego „Maja” – nawiązująca do arcydzieła hiszpańskiego malarza Francisco Goi - „Maja naga” i „Maja ubrana” wiszą dziś w muzeum w Madrycie w Galerii Prado. A w Pile mamy interpretację tego dzieła wg Shahdy – opowiadała Carmen Tarcha.   

Wiele obrazów, które możemy oglądać na pilskiej wystawie Carmen Tarcha przewiozła osobiście do Polski.

 – Byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa! Moja galeria była pierwszą i jedyną w Polsce, która w naszym kraju pokazała obrazy syryjskich artystów. 

Carmen Tarcha opowiedziała także o sztuce pozostałych dwóch artystów, Nizara Saboura oraz Karama Matouka, którzy na wernisaż do Piły nie mogli przyjechać. Sabour w swoich pracach pokazuje prawdziwą historię emigracji. - Najcudowniejsi Syryjczycy długo pozostawali w Syrii, ale przyszedł taki trudny moment, że musieli wyjechać. Jeden z obrazów pokazuje, że „wszyscy wyjechali z Syrii, został tylko Jezus”. Na innym wylatujących z Syrii ludzi symbolizują ptaki.  

Z kolei prace Karama Matouka (studiował w Polsce, tu mieszka i ma polskie obywatelstwo) są niezwykle subtelne, delikatne.

- Nie potrzebują światła. Są charakterystyczne dla pędzla i maniery artystów z regionu Syrii, Maroka, Iranu. 

Sami artyści w rozmowie, którą poprowadził Edmund Wolski, a której tłumaczem był prof. George Yacoub, opowiadali o inspiracjach dla swojej sztuki, elementach orientalnych w malarstwie, a także o bliższej nam sztuce Zachodu, z którą – jak wskazywali - obecna kultura Wschodu ma te same korzenie i źródła.   

- W naszej sztuce można odnaleźć fascynację malarstwem francuskim, czy hiszpańskim, oczywiście. Malarstwo jest jednak tworem zachodnim: kompozycja obrazu, perspektywa – wszystko to jest dziełem Zachodu, wszystkie znane szkoły malarskie to szkoły europejskie. My, malarze orientalni, zapożyczyliśmy te elementy do swojego malarstwa, ale daliśmy w zamian coś od siebie. Malarze zachodni, np. Matisse, czerpali przecież inspiracje ze sztuki arabskiej, muzułmańskiej. Mamy więc to samo źródło. W Aleppo mamy np. rzeźbę konia, która ma 2000 lat. I to jest ten sam koń, którego widzimy w „Guernice” Picassa. Naprawdę, nie przesadzam. Można to zobaczyć i porównać! – mówił Edward Shahda. 

- Artysta jest synem swego domu. Musi czytać swoją kulturę, wyrażać swoje odczucia – dodał Al Soufi. 

Wystawę można oglądać w pilskim BWA PP do 25 sierpnia br. w godzinach pracy Galerii BWA PP: w pon. i pt. od 9.00 do 15.00, wt. śr. i czw. od 9.00 do 19.00. 

- To był bardzo udany wieczór. Polecam wszystkim tę wyjątkową wystawę i zachęcam do odwiedzania naszej Galerii. Oprócz wysokich walorów artystycznych niesie ona ważną dla nas wszystkich nadzieję, że wygra dobro i pokój – podsumował starosta.

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Rozpasanie różnych instytucji w temacie pesel, jest obezwładniające. Ubezpieczałem auto w jednej ubezpieczalni prywatnej. Od pewnego momentu domagali się ode mnie numeru pesel. Wniosłem uwagę, że pesel jako powszechny elektroniczny system ewidencji ludności jest związany z administracją. Ubezpieczyciel nie jest administracją państwową a klient nie jest ludnością dla firmy ubezpieczającej. Agent się zdenerwował i orzekł, że bez numeru pesel w razie czego nie ma jak odszukać, zlokalizować klienta. To tak, jakby klient nie miał adresu, nazwiska, numeru rejestracyjnego samochodu, który jest ujęty w CEPiK. Teraz wszędzie musisz się kłaniać byle komu peselem, w przychodni zdrowotnej, w aptece na recepcie, w skarbowym. Obawiam się, że niedługo na nagrobku będą wymagać numeru pesel, zamiast nazwiska i imienia. Co Pan na to senatorze?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:20Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: woprosTreść komentarza: Skąd ty Leman miałeś wiedzę albo podejrzenie, że podpis pod prywatnym oskarżeniem był złożony jakby w zastępstwie, co skutkowało w ogóle brakiem oskarżenia? Milena Szalbierz - Witosławska nie mogła dołożyć swojego podpisu, czyli rewalidować aktu oskarżenia już po wniesieniu skargi na piśmie do sądu.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 12:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama