Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Kamery na pilskiej obwodnicy zdają egzamin!

20 listopada 2015 roku na obwodnicy Piły uruchomiono kamery, które miały rejestrować kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle. Mimo szerokiego przedstawienia nowego pomysłu Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który omawiany był chociażby przez media, liczba kierowców, którzy dali się złapać na przejeżdżaniu na czerwonym świetle zbliża się właśnie do granicy pięciu tysięcy.
Kamery na pilskiej obwodnicy zdają egzamin!

Przejazd przez skrzyżowania na czerwonym świetle wiąże się z otrzymaniem jednej z dotkliwszych kar przewidzianych w kodeksie drogowym. Właściciel takiego pojazdu może otrzymać mandat od 300 do 500 złotych oraz dodatkowo sześć punktów karnych. Jeszcze niedawno, by zostać ukaranym, świadkiem złamania przez nas przepisów musiał być policjant. Od kilkunastu miesięcy w całej Polsce funkcjonuje jednak kilkadziesiąt kamer należących do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, które rejestrują występki kierowców. Jeden z takich kompletów kamer znajduje się w Pile, a konkretnie na obwodnicy miasta w rejonie ulicy Bydgoskiej. Jak się okazuje, kierowcy wciąż łamią tam przepisy, mimo że kamery są dość dobrze oznakowane, a ich montaż był szeroko omawiany w mediach.

- W 2016 roku wskutek prowadzenia kontroli ruchu drogowego przy wykorzystaniu urządzeń rejestrujących pojazdy niestosujące się do sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 10 oraz 11, zweryfikowano 4 tys. naruszeń, zaś w okresie od dnia 20 listopada, czyli od daty uruchomienia kamer do końca 2015 roku zarejestrowano ich 560 – wylicza Krzysztof Łazarowicz z wydziału analiz i rozwoju systemowego.

To daje już blisko 5 tysięcy kierowców, którzy dali się złapać ”wielkiemu bratu” na łamaniu przepisów. Trudno jednak przypuszczać, że to pilanie masowo łamią przepisy w tym miejscu, gdyż lokalne media przez kilka tygodni informowały o nowym bacie na kierowców. Najprawdopodobniej więc to kierowcy przejeżdżający jedynie w okolicy Piły stanowią zdecydowaną większość tych, którym wysyłane są mandaty. Nie jest zresztą wykluczone, że do Piły takich listów również przychodzi sporo, ale raczej z innych części kraju, gdzie funkcjonują kamery GITD. Liczba wystawionych mandatów, tylko dzięki wspomnianym kamerom jest bowiem porażająca.

- Na postawie naruszeń zarejestrowanych przez urządzenia rejestrujące należące do GITD w 2016 r. wystawiono łącznie 430 tys. mandatów, przy czym dotyczą one także naruszeń popełnionych jeszcze w 2015 r. – dodaje Krzysztof Łazarowicz.

W porównaniu do reszty kraju pilskie kamery nie są więc najczęściej wykorzystywane, jednak i tak liczba pięciu tysięcy kierowców, którzy „wpadli” właśnie w okolicy naszego miasta musi robić wrażenie.

Mateusz Kaczmarek


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Toyota w lizingu i żona w zagrożonej ciąży, to wielkie obciążenie emocjonalne i finansowe. Toteż nie można dziwować się sprzedajności Kamila, dla którego wartości rodzinne i sukces prokreacyjny są na pierwszym miejscu. Zatem można sprzedać ludzi współpracujących w dobrej wierze, dla spłaty rat kredytu automobilowego i zakupu medykamentów na podtrzymanie zagrożonej ciąży. W razie sukcesu, jest ryzyko, że potomek będzie miał skłonności do tycia, co da efekt koślawości typu Noski. Nie wiemy, jak zakończyła się przygoda kopulacyjna i czy pojawił się potomek żeński, czy męski. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 13:22 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Ptasiek Treść komentarza: "...krzątanina Mirosława Wróblewskiego wokół interesu Szalbierza..." jest dwuznaczna. Może sugerować, że ci dwaj panowie prowadzą coś w rodzaju tańca godowego cietrzewi. Tylko, że te ptaki wykorzystują swoje ptaki do prokreacji. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 12:49 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: symptomatologia kliniczna Treść komentarza: Są choroby nieuleczalne, jeden jest chory na pstrykanie zdjęć, Szalbierz jest chory na bluesa. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 12:40 Źródło komentarza: Jestem chory na fotografowanie! Autor komentarza: Grupa WS Treść komentarza: Jednakowoż zauważamy w drodze wglądu osobistego naszej grupy weryfikatorów spontanicznych, że na portalu faktypilskie.pl w miejscu inkryminowanym przez Mariusza Szalbierza 1 lipca 2025 w temacie "Pilski hejter wskazuje swojego wroga numer 1" nie ma wpisu Lemanowicza. Zatem robota, ciężka i żmudna RODO jest bez sensu. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 09:10 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Abram Treść komentarza: Ciekawe pytanie jest w temacie RODO. Kiedy on zbierze papiery i odpowie szaremu żuczkowi Lemanu? Onże dostał na skrzynkę mail wniosek o przesłanie całości dokumentacji roboty wdrożonej po rozpaczliwej suplice Mariusza Szalbierza o naruszenie, przetwarzanie jego danych osobowych jawnych do bólu napletka obciętego w ósmym dniu po urodzeniu, jak nakazuje Pismo. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 08:53 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: kinsey Treść komentarza: Lepiej jak by pokrył swoją starą. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 08:37 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama