Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wielkopolska Rada Rolnicza apeluje o ochronę Konia Wielkopolskiego

Podczas niedawnych obrad Wielkopolskiej Rady Rolniczej jej członkowie zajęli się trudną sytuacją hodowli koni Rasy Wielkopolskiej. Przygotowane zostało stanowisko wskazujące trudności, zagrożenia dla zachowania ciągłości rasy oraz działania wspomagające dalsze utrzymywanie tej rasy wśród hodowców.
Wielkopolska Rada Rolnicza apeluje o ochronę Konia Wielkopolskiego

      Historia hodowli koni Rasy Wielkopolskiej sięga lat 20 XIX wieku. Przez dziesięciolecia konie Rasy Wielkopolskiej były systematyzowane jako odrębna rasa jako owoc wytężonej pracy hodowlanej pokoleń rolników i hodowców. Rasa koni Wielkopolskich jest efektem wieloletniej pracy uszlachetnienia miejscowego pogłowia końmi zachodnimi. Do najważniejszych ośrodków hodowlanych koni Rasy Wielkopolskich zaliczane są Gniezno, Sieraków i Starogard. Konie tej rasy obecnie użytkowane są w celach sportowych oraz rekreacyjnych, a ich liczebność wynosi blisko 650 szt. klaczy oraz 42 ogiery. Zaznaczyć jednak warto, że na przełomie ostatnich kilkunastu lat ich liczna znacznie się zmniejszyła.

      - Stanowisko przyjęte przez Wielkopolską Radę Rolniczą dotyczące utrzymania Księgi Stadnej Koni Rasy Wielkopolskiej przez Związek Hodowców Koni Wielkopolskich pokazuje jak ważne jest utrzymanie regionalnych ras i zachowanie ich odrębnych cech względem innych Ras. Konie Wielkopolskie dzięki swojej długiej tradycji hodowlanej są wizytówką wielu hodowców w naszym Regionie i kraju. Związek Hodowców Koni Wielkopolskich apelując o zachowanie możliwości prowadzenia Księgi Stadnej Koni Rasy Wielkopolski Koń Sportowy chce zachować wielopokoleniowy dorobek pracy hodowlanej. Stanowisko wskazuje także wiele innych kwestii związanych z promocją, wsparciem ekonomicznym orasz popularyzacją Rasy Wielkopolskiej wśród hodowców - mówi przewodniczący Wielkopolskiej Rady Rolniczej, Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Krzysztof Grabowski 

      Rada podkreśla, że Związek Hodowców Koni Wielkopolskich (ZHKWlkp.), reprezentuje hodowców koni rasy wielkopolskiej z terenu całego kraju, a możliwe połączenie Księgi Koni Rasy Wielkopolskiej z inną księgą rasy półkrwi wydawaną w Polsce spowoduje zmarginalizowanie hodowli konia wielkopolskiego w efekcie doprowadzi do wyeliminowania koni tej rasy z grupy półkrwi. Podkreślono również aspekt ekonomiczny, tj. brak wsparcia dla hodowców utrzymujących konie w typie Wielkopolskim. Zaznaczono, że do dużych zagrożeń należy duża konkurencja ze strony zagranicznych związków rasowych wchodzących na rynek krajowy, importując konie zagraniczne tzw. „zrobione” gotowe do wprowadzenia na areny sportowe, niebędące wynikiem polskiej myśli hodowlanej. 

      Ważną kwestią jest również zbyt niski poziom promocji konia wielkopolskiego podczas rożnych wydarzeń tematycznych hodowlanych. Stanowisko podkreśla, że branża hodowlana w połączeniu ze sportem są dziedzinami, które bardzo mocno się w Polsce rozwijają, ale potrzebna jest większa pomoc państwa ze szczególnym nastawieniem na promocję rodzimej rasy koni. 

      Wielkopolska Rada Rolnicza analizując sytuację hodowców i Rady Koni Wielkopolskich popiera postulat Związku Hodowców Koni Wielkopolskich o zachowanie możliwości prowadzenia Księgi Stadnej Koni Rasy Wielkopolskiej Koń Sportowy oraz o zwrócenie szczególnej uwagi na poprawę warunków ekonomicznych dla utrzymujących konie tej rasy w swoich stadach.

Bartosz Zalas

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Oktoberfest Treść komentarza: Ile piw dawali gościom do wypicia organizatorzy dożynek? Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:08 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: bara bunga Treść komentarza: Synonimy dla dziergali: ciupciali, bzykali. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:05 Źródło komentarza: Dziergali aż miło! Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama