Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Bezpieczeństwo przede wszystkim przy braniu szybkich pożyczek online

  • 24.02.2020 17:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Bezpieczeństwo przede wszystkim przy braniu szybkich pożyczek online

Pożyczki przez Internet stały się wręcz powszechne. Reklamy firm pożyczkowych i ich najnowszych ofert można zobaczyć nawet w telewizji. Większość osób, które zastanawia się nad wzięciem jakiejś pożyczki, bierze pod uwagę również pożyczki online: chwilówki, pożyczki na raty etc... Mamy do nich łatwy dostęp, co sprawia, że chętnie z nich korzystamy. W Polsce z roku na rok coraz więcej osób decyduje się na pożyczkę pozabankową, zamiast na kredyt w banku. Po co iść do placówki bankowej, skoro w firmie pożyczkowej wszystkie formalności załatwimy przez Internet? Pojawia się jednak kwestia bezpieczeństwa takich umów. Co musisz wiedzieć o pożyczkach online?

Szybka pożyczka na dowód i bez BIK

Wiele ofert firm pożyczkowych zawiera sformułowania "na dowód" i "bez BIK". Co to oznacza? Przede wszystkim dowód osobisty jest dokumentów, który identyfikuje naszą tożsamość. Za każdym razem, gdy podpisujemy umowę musimy okazać dowód i podać dane takie jak numer i seria dowodu, numer pesel, imię i nazwisko, czy nawet nazwisko rodowe i datę urodzenia. Te dane pozwalają na weryfikację osoby, która podpisuje umowę. Tak samo przy pożyczkach internetowych składając wniosek online trzeba podać dane osobowe, w tym numer dowodu. Potrzebne są one do uzupełnienia umowy o pożyczkę o dane osobowe. Zawsze trzeba wpisać kto jest pożyczkobiorcą, a kto pożyczkodawcą. Bez takich danych umowa po prostu będzie nieważna.

W ramach wniosku podajemy też dane finansowe, w tym ile zarabiamy i z jakiego tytułu uzyskujemy dochody. Niektóre firmy wymagają wpisania dokładnie nazwy i adresu pracodawcy. Podajemy też wydatki. Na podstawie tych informacji firma pożyczkowa może wyliczyć, w jakiej wysokości pożyczkę będziemy w stanie spłacić. Dlatego nie można tu podawać informacji niezgodnych z prawdą.

Drugi etap składania wniosku to weryfikacja danych za pośrednictwem dokonania przelewu weryfikacyjnego na konto pożyczkodawcy ze swojego konta bankowego. Robiąc przelew na drobną kwotę nie chodzi o sam fakt przelania środków dla firmy pożyczkowej, ale o nasze dane, jakie pojawią się na przelewie. Muszą one być zgodne z tymi podanymi we wniosku. W ten sposób firm potwierdza, że jesteśmy osobą, za jaką się podajemy. Dlatego tak istotne jest, aby taki przelew wykonać z konta osobistego, które nie jest dzielone z inną osobą. Jeśli konto jest założone na dwie osoby, to firma pożyczkowa nie będzie w stanie zweryfikować danych.

Natomiast oferta "bez BIK" oznacza, że firma nie sprawdza klienta w bazie BIK - Biurze Informacji Kredytowej. W tej bazie można znaleźć dane za ostatnie 5 lat dotyczące złożonych wniosków, udzielonych kredytów i pożyczek, oraz spłaconych zobowiązań tego typu. Wszystkie banki obligatoryjnie podają tam informacje, ale jest też szereg firm pożyczkowych, które również przekazują tam dane o swoich pożyczkobiorcach. Wpisywane są tam informacje o zobowiązaniach finansowych, na przykład regularnej spłacie lub braku spłaty, czyli długu.

Z tego powodu dla wielu osób sprawdzenie BIK jest niekorzystne. Jeśli mamy zaległości, nie chcemy, aby ktoś o nich wiedział. Zwłaszcza, że może to zaważyć o przyznaniu pożyczki .Firmy pożyczkowe sprawdzają jednak też inne bazy, jak BIG Info Monitor, gdzie znajdą te same informacje. Dlatego pożyczka bez BIK oznacza tylko brak sprawdzania klienta w bazie BIK, ale nie w bazach danych o zobowiązaniach i długach ogólnie. Wysyłając zapytanie do baz firma pożyczkowa sprawdza wiarygodność i zdolność kredytową klienta, a dzięki temu może ocenić ryzyko i wydać decyzję czy przydzielić pożyczkę, czy nie. Dostaje raport na temat spłaty zobowiązań czy też ewentualnych długów i wpisach w Krajowym Rejestrze Długów.

Co prawda dobrowolnie podajemy dane firmie pożyczkowej, ale zawsze musimy sprawdzać jak chronione są nasze wrażliwe dane. Także na sprawdzenie klienta w bazach trzeba najpierw udzielić zgody. Zwykle jest ona elementem wniosku, który się po prostu odhacza. Każda firma, która dostaje nasze dane jest zobligowana do ich ochrony w ramach RODO. Ponadto zanim wpiszemy dane we wniosek trzeba sprawdzić czy strona szyfruje dane. Wystarczy spojrzeć na pole adresu www strony, na której jesteśmy. Jeśli pojawia się przed nim znak kłódki, oznacza to, że strona posiada certyfikat bezpieczeństwa i nasze dane są na niej chronione. Choćby sprawdzenie tej jednej rzeczy może nas uchronić przed kradzieżą danych.

Dlaczego trzeba chronić dane z dowodu osobistego?

Przede wszystkim dowód osobisty to nasz podstawowy dokument identyfikujący. Wpisane są w nim nasze dane osobowe oraz unikatowy numer i seria samego dokumentu. Co się stanie, jeśli obca osoba go posiądzie? Niestety zdarza się wiele oszustw czy wyłudzeń, które są dokonywane na skradzione dane z dowodów. Jeżeli stracimy dowód zostaną one dokonane na nasze konto, a potem my mamy problem, ponieważ musimy udowodnić, że ktoś posługując się naszym dowodem dokonał przestępstwa, a nie my. Udowodnienie, że to nie my w danej chwili posługiwaliśmy się swoim dowodem jest niezwykle trudne. A zawsze prowadzi do wizyty na posterunku policji, a nawet sprawy w sądzie. Jeśli zaginie nam dowód warto od razu go zastrzec na stronie internetowej Biura Informacji Kredytowej. Wtedy nikt kto posłuży się naszym dowodem nie będzie miał z tego pożytku, a my unikniemy wielu nieprzyjemności.

Co jednak zrobić, gdy podaliśmy dane wrażliwe w Internecie? Niestety podając dane pośrednikom, mało znanym firmom czy po prostu na stronach, które nie są szyfrowane, a więc nie mają kłódki i nie zapewniają bezpieczeństwa naszym danym, narażamy się na kradzież danych osobowych. Również w tym przypadku ktoś może je wykorzystać do popełnienia przestępstwa. 

Dlatego zanim podamy swoje dane upewnijmy się, że podajemy je renomowanej firmie pożyczkowej, która spełnia wymagania RODO, a także podając dane przez Internet mamy pewność, że są one szyfrowane i nikt ich nie wykradnie. Korzystanie z firm pożyczkowych, które udzielają pożyczek przez Internet jest bardzo łatwe. Jednak nie możemy zapominać o swoim bezpieczeństwie. Zanim skusimy się na super ofertę, poczytajmy opinie o firmie albo od razu wybierzmy te największe i najbardziej znane strony, gdzie można pożyczyć pieniądze. Dzięki temu mamy pewność, że nasze dane będą bezpieczne, a my będziemy cieszyć się z potrzebnej nam szybkiej pożyczki.

*) Artykuł powstał przy współpracy portalu: Porównywarka pożyczek online : https://taka-pozyczka.pl/

--- Artykuł sponsorowany ---


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: do Kolo Treść komentarza: Ty, Kolo, zamiast doglądać sumienia Lemanku, zajmij się ustalaniem, kto ci dmucha i dyma starą. Są doniesienia, że schudłeś, bo brakuje w chacie żarcia. A to stara buli za każdy numerek, ma ciąg do bzykania. Nie ma pieniędzy, nie ma żarcia a stara pełna spermy kochasiów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: doroboty, do roboty! Treść komentarza: Jako redaktor naczelny 2004 - 2007 był znamienny balangą flaszkową 8 marca 2006, kiedy to na posiedzeniu zbiorowego ciała kierowniczego wytrąbił co najmniej półtora flaszki. A czaił się jeszcze na koniak dla dopicia. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bąrzór Treść komentarza: Dla senatora Szejnfelda podajemy do wiadomości, że artykuł Szalbierza był komentarzem do jego podglądu i podsłuchu z opóźnieniem. W ogóle nasz żurnalista nie szczyci się finezyjną szybkością w myśleniu i pisaniu o zdarzeniach w tygodniku o zasięgu ponadregionalnym , chyba, że o flaszkach pitych w robocie. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: I musiał w ten interes wniknąć Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Sebastian Cyranek, Krzysztof Figiel, plus ekipy nagrywające, żeby zrobić porządek po swojemu, wychlać piwo z sokiem, popytać plażowiczów, czy podoba im się bar "Plaża Ty i Ja", czy można potajemnie kupić szklankę wódki, bo Mariusz potrzebuje, podobno do dezynfekcji butów z powodu wdepnął w gówno. Poza tym można użyć do zaszemrania w główce. A stara w tym czasie "tłok czekoladowy" z kumplem od wódki. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:10 Źródło komentarza: Modernizacja plaży w Tucznie Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama