Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Czy chwilówki przez Internet są bezpieczne?

Chwilówki cieszą się coraz większą popularnością wśród pożyczkobiorców. Powodów tego stanu rzeczy może być wiele: uproszczone formalności przy składaniu wniosku, szybkość, czy mniejsze wymagania w porównaniu do pożyczek bankowych. Nie każdy jednak jest przekonany do ofert parabanków. Społecznie cieszą się one znacznie mniejszym zaufaniem niż banki. Czy chwilówka przez Internet to aby na pewno bezpieczne rozwiązanie?
  • 29.01.2020 13:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Czy chwilówki przez Internet są bezpieczne?

Szybka chwilówka może budzić pewne wątpliwości głównie ze względu na fakt, że cały proces ubiegania się o pożyczkę, ma miejsce w sieci. Z jednej strony to bardzo duża zaleta - żeby otrzymać pożyczkę nie trzeba nawet wychodzić z domu, z drugiej jednak wiąże się to z pewnymi obawami. Mnóstwo osób obawia się wyłudzeń, dlatego skanowanie dowodu osobistego to dla nich niewyobrażalny krok, którego nie chcą podjąć. Co więcej, brak kontaktu bezpośredniego z człowiekiem jest dla niektórych po prostu niekomfortowy. Jak zatem wybrać chwilówkę, aby mieć pewność, że nie mamy się czego obawiać?

Czy ktoś obcy może wziąć pożyczkę na moje dane?

Wyłudzenie danych to chyba największa obawa, która dotyczy chwilówek. Każdemu może zdarzyć się sytuacja, w której zgubi dowód osobisty bądź zostanie okradziony. Jak się jednak okazuje, można odetchnąć spokojnie. Do zaciągnięcia chwilówki przez internet nie wystarczy jedynie dowód osobisty. Owszem, danego z niego będą niezbędne przy składaniu wniosku, jednak każda firma pozabankowa wprowadza także dodatkową weryfikację pożyczkobiorców. W większości przypadków jest nią przelew weryfikacyjny. Oznacza to zatem, że osoba składająca wniosek, musi zrealizować przelew na niewielką kwotę (zazwyczaj jest to maksymalnie 1 zł) z rachunku, na którym widnieją takie same dane, jak te podane we wniosku.

Chwilówka przez internet - co ze skanem dokumentów?

Nie w każdym przypadku parabanki zażądają skanu dowodu osobistego. Ma to miejsce sporadycznie, gdy mogą wystąpić pewne wątpliwości. Niemniej, nie należy się takiego kroku obawiać. Jak już wspomnieliśmy sam dowód nie wystarczy do zaciągnięcia chwilówki. Co więcej, jeśli nie jesteśmy przekonani do skanowania dokumentów, może znaleźć chwilówkę, która od nas tego nie wymaga.

Szybka chwilówka - jak wybrać dobrą firmę?

W sieci nie brakuje parabanków, które proponują swoim klientom pożyczki krótkoterminowe. Jeśli obawiamy się oszustów, to warto skorzystać z oferty firmy, której marka jest rozpoznawalna. Nawet, gdy nie orientujemy się za bardzo w tym temacie, mamy kilka innych możliwości weryfikacji wiarygodności parabanków. Podstawowy z nich to Krajowy Rejestr Sądowy (KRS). Każdy z nas ma do niego bezpłatny dostęp online, wystarczy wejść na odpowiednią stronę internetową, a następnie wyszukać firmę, która nas interesuje. Sprawdzić możemy m.in. w jaki sposób dysponuje kapitałem zakładowym, a także od ilu lat jest obecna na rynku. Większym zaufaniem z pewnością obdarzymy firmy, których historia istnienia sięga przynajmniej 10 lat, aniżeli ma to miejsce w przypadku parabanków funkcjonujących na rynku dopiero od kilku miesięcy.

Szybka chwilówka - spłać na czas

Chwilówki przez internet to rozwiązania całkowicie bezpiecznie, o ile sprawdzimy dokładnie wcześniej ich źródło. Nie ma się zatem czego obawiać. Pamiętać należy jednak, że do takich ofert musimy podchodzić rozsądnie. Niektóre z nich potrafią być bardzo atrakcyjne, zwłaszcza gdy chodzi o pożyczkę dla nowych klientów, która często nie zawiera żadnych dodatkowych kosztów, tj. prowizji czy odsetek. Problemy mogą się jednak zacząć w momencie, gdy nie spłacimy pożyczki na czas. Kary za zwłokę mogą sięgać wysokich kwot, przez co łatwo popaść w długi. Właśnie dlatego za każdym razem, gdy myślimy o zaciągnięciu chwilówki, należy zastanowić się, czy na pewno uda nam się spłacić ją w wyznaczonym terminie. W przeciwnym wypadku lepiej zrezygnować z takiego rozwiązania.

 

Chwilówki są produktem bezpiecznym, a możliwość weryfikacji parabanków to obecnie duży plus. Niemniej, ostrożności nigdy za wiele. Jeśli dana strona internetowa wyda nam się podejrzana, to zdecydowanie lepiej ją ominąć i poszukać pożyczki w innym miejscu. Nie zajmie to wiele czasu, a może uchronić nas przed poważnymi konsekwencjami.

--- Artykuł sponsorowany ---


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: do Kolo Treść komentarza: Ty, Kolo, zamiast doglądać sumienia Lemanku, zajmij się ustalaniem, kto ci dmucha i dyma starą. Są doniesienia, że schudłeś, bo brakuje w chacie żarcia. A to stara buli za każdy numerek, ma ciąg do bzykania. Nie ma pieniędzy, nie ma żarcia a stara pełna spermy kochasiów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: doroboty, do roboty! Treść komentarza: Jako redaktor naczelny 2004 - 2007 był znamienny balangą flaszkową 8 marca 2006, kiedy to na posiedzeniu zbiorowego ciała kierowniczego wytrąbił co najmniej półtora flaszki. A czaił się jeszcze na koniak dla dopicia. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bąrzór Treść komentarza: Dla senatora Szejnfelda podajemy do wiadomości, że artykuł Szalbierza był komentarzem do jego podglądu i podsłuchu z opóźnieniem. W ogóle nasz żurnalista nie szczyci się finezyjną szybkością w myśleniu i pisaniu o zdarzeniach w tygodniku o zasięgu ponadregionalnym , chyba, że o flaszkach pitych w robocie. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: I musiał w ten interes wniknąć Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Sebastian Cyranek, Krzysztof Figiel, plus ekipy nagrywające, żeby zrobić porządek po swojemu, wychlać piwo z sokiem, popytać plażowiczów, czy podoba im się bar "Plaża Ty i Ja", czy można potajemnie kupić szklankę wódki, bo Mariusz potrzebuje, podobno do dezynfekcji butów z powodu wdepnął w gówno. Poza tym można użyć do zaszemrania w główce. A stara w tym czasie "tłok czekoladowy" z kumplem od wódki. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:10 Źródło komentarza: Modernizacja plaży w Tucznie Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama