Jeszcze przed oficjalnym otwarciem uczestnicy wyruszyli w widowiskową paradę, która prowadziła przez Szamocin, Margonin, Rataje i Chodzież. Na teren przy sali wiejskiej w Zacharzynie kolumna wjechała przy dźwiękach Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Szamocina.
- Jestem pod wrażeniem. Jeszcze czegoś takiego w Zacharzynie nie widziałam - przyznała przewodnicząca Rady Gminy Chodzież Ewa Śliwińska.
- Impreza pięknie się rozrasta. Gratuluję świetnych pomysłów i składam wyrazy uznania za ogrom pracy włożonej w organizację zlotu - podkreśliła wójt gminy Chodzież Kamila Szejner.

Radosław Wojtecki, prezes stowarzyszenia PCH126p, które jest pomysłodawcą głównym organizatorem wydarzenia, zaznaczył, że sukces imprezy był możliwy dzięki współpracy wielu osób.
- Bez wsparcia pani wójt, współpracy z sołectwem Zacharzyn oraz naszymi sponsorami tego zlotu by nie było. Ale jedna osoba niczego by nie zrobiła; przy organizacji pracował cały sztab, około czterdziestu wolontariuszy.
Największą atrakcją były oczywiście pojazdy z epoki PRL. Dominowały maluchy, ale nie zabrakło także dużych Fiatów, Syren, Warszaw, Polonezów, dostawczaków i starych ciągników rolniczych. Uwagę przyciągały również auta z dawnego bloku wschodniego, w tym legendarna czarna Wołga, a także klasyczne w tamtych latach samochody z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Najstarszym pojazdem na zlocie był amerykański klasyk, Dodge Brothers Touring z 1919 roku.
Właściciele wyróżnionych samochodów otrzymali wyjątkowe statuetki. Każda z nich była ręcznie wykonanym dziełem sztuki autorstwa mistrza metaloplastyki Zenona Polachowskiego, sołtysa Walentynowa i organizatora tamtejszego Retro Zlotu. Industrialne rzeźby powstały z autentycznych części silnikowych i stanowiły nagrody w konkursach oraz poszczególnych kategoriach zlotowych.

Uczestników „Zakręconych Kół PRL” pozdrowili również starosta chodzieski Adrian Urbański, burmistrz Chodzieży Jacek Gursz oraz proboszcz parafii w Raczynie, ks. Karol Łybek.
- Niech święty Krzysztof zawsze nad wami czuwa – powiedział ten ostatni, wręczając kierowcom obrazki z patronem podróżujących.
Tego dnia czekało także wiele dodatkowych atrakcji - konkursy, licytacje, porady z udzielania pierwszej pomocy, koncerty oraz bogata strefa gastronomiczna.
- Wszystko jest pyszne, ale dziś prawdziwą furorę robią szare kluchy - zdradziła sołtys Zacharzyna Milena Różańska.
Podobnie jak przed rokiem, wydarzenie miało również wymiar charytatywny. Cały dochód z loterii przeznaczono na wsparcie rodzeństwa Liliany i Gabriela Kermes z Szamocina, którzy każdego dnia walczą o zdrowie i lepszą przyszłość.
(msz)


Napisz komentarz
Komentarze