Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama
Choć dzieli ich 177 km…

Tworzą jedną stróżewską rodzinę

Delegacja sołectwa Stróżewo (gmina Chodzież, województwo wielkopolskie) uczestniczyła w XI Pikniku Stróżewskim, którego gospodarzem było odległe o 177 kilometrów sołectwo Stróżewo (gmina Pyrzyce, województwo zachodniopomorskie).
Tworzą jedną stróżewską rodzinę

Piknik Stróżewski to wyjątkowa, cykliczna inicjatywa, która odbywa się naprzemiennie w dwóch miejscowościach noszących tę samą nazwę - Stróżewo. Tradycję tych spotkań zapoczątkowała w 2009 roku Iwona Skawińska, ówczesna sołtys Stróżewa w gminie Pyrzyce. Na pierwsze zaproszenie odpowiedział ówczesny włodarz „chodzieskiego” Stróżewa Edmund Gapiński. 

Początkowo zamysłem było nawiązanie współpracy ze wszystkimi miejscowościami o nazwie Stróżewo w Polsce. Z biegiem lat najsilniejsza więź zawiązała się jednak pomiędzy Stróżewem wielkopolskim i Stróżewem zachodniopomorskim. Od tego czasu oba sołectwa regularnie spotykają się podczas integracyjnych pikników, pielęgnując przyjaźń, wymieniając doświadczenia i wspólnie spędzając czas. Tradycję spotkań stróżewskich podtrzymują kolejni reprezentanci wsi oraz - przede wszystkim - mieszkańcy.

 

 

Tegoroczny piknik przebiegł w fantastycznej, serdecznej i sportowej atmosferze. Dopisała również pogoda - było słonecznie, wręcz idealnie do wspólnej zabawy. Po serdecznym powitaniu, wspólnym obiedzie oraz interesującej pogadance poświęconej kulturze i tradycjom ziemi pyrzyckiej, a także wspomnieniach z poprzednich edycji pikniku, przeniesiono się na plac przy remizie OSP. Tam rozpoczęły się sportowe emocje - najpierw rozegrano mecz siatkówki Stróżewo vs. Stróżewo, a następnie pełen humoru i dobrej zabawy turniej sołectw „na wesoło”. Śmiechu było co niemiara, a rywalizacja odbywała się, oczywiście, w duchu fair play.

- Po sportowych zmaganiach czekał pyszny poczęstunek w remizie oraz wspólna zabawa na świeżym powietrzu. Całe spotkanie przebiegło w niezwykle przyjaznej, luźnej i rodzinnej atmosferze. Czas minął zdecydowanie zbyt szybko - trudno było się pożegnać, a najchętniej zostalibyśmy tam znacznie dłużej. Takie chwile pokazują, że tradycja Pikników Stróżewskich z roku na rok staje się coraz silniejsza. Nasza przyjaźń i więź nieustannie się umacniają, a my już dziś z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie - zapewniają reprezentanci Stróżewa z gminy Chodzież.

(msz)

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: aniołek Treść komentarza: to ten stary pierduśnik jeszcze żyje? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 12:12 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Starsza Pani z Piły Treść komentarza: Powinien ten hejter już dawno za kratkami pierdzieć i bez dostępu do internetu, tyle co ludzi naobrażał i to nawet już będących po śmierci - człowiek bez krzty honoru, nie przestrzegający podstawowych zasad kultury środkowoeuropejskiej, tacy ludzie w hierarchii moralnej znajdują się niżej niż mordercy bo morderca nie atakuje osób zmarłych, jedynie czyny pedofilskie mogą się z tym równać Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:55 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: jl Treść komentarza: W temacie odbierania korespondencji Janusz Lemanowicz ma wiedzę o utrwalonym trybie wysyłania pism do miejsca, gdzie nieborak nie mieszka od ponad 11 lat. To jest wygodne, żeby nie wysłuchać drugiej strony i urzędolić sobie dzielnie do emerytury. Tak czynił Maciej Płóciennik mając wiedzę z protokołu rozprawy, gdzie mieszka delikwent, a jednak słał wezwania na Wyspy Hula - Gula. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:52 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: cdn Treść komentarza: Jak można w poważnym medium użyć zdjęcia delikwenta z roku 2006 do ilustracji zdarzenia z roku 2026, czyli za dwadzieścia lat? To jest gorsze niż krętek blady. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:46 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: GPS100. Treść komentarza: Następnego dnia po nagraniu Kamil Ceranowski nagrał wszystko na płytki i jedną przekazał Barabaszowi. Założeniem było przekazanie nagrania do Prokuratury. Z czasem okazało się, że Ceranowski był kapustą Stokłosy. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:18 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: tak było Treść komentarza: W tym czasie Kamil Ceranowski miał żonę w zagrożonej ciąży, posiadającą kamerę, toyotę w lizingu do spłaty. Dla zrealizowania swojej inicjatywy Kamil Ceranowski wyjednał u żony pożyczkę kamery. Wziął segregator typowy do papierów księgowych, wpasował kamerę podoklejał styropianowe kształtki, wysmarował go na czarno w środku (żeby nie było refleksów świetlnych) i zamontował trwale kamerę tak zorientowaną, że oko kamery spoglądało na świat przez typowy otwór segregatorowy. Dlatego film był nagrany przez ten okrągły otwór, co widać jako "bulaj" czyli okrągłe okno na łajbie albo statku. Kamil przyszedł, ustawił segregator z kamerą, włączył i wyszedł do samochodu zaparkowanego prawie pod oknem balkonowym na Wawelskiej 32. Jako szkolony agent zapewnił sobie na wszelki wypadek nagranie zdalne z użyciem jemu znanych technik szpiegowskich. Jednocześnie jego totumfacki ukryty w mieszkaniu naprzeciwko również nagrywał z użyciem sprzętu Ceranowskiego. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:13 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama