Jazz, pociąg i trochę rozsądku …
Nie zdążyłem na pociąg do domu po 62. posiedzeniu Sejmu. Nie dlatego, że obrady były wyjątkowo ważne, przełomowe albo pełne merytorycznych dyskusji. Powód był znacznie mniej budujący: przeciągające się głosowania, które zakończyły kolejny dzień politycznych przepychanek.
22.07.2026 11:17
1