Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Podróż za podróżą: Spotkanie z pasjonatami wędrówek...

CHODZIEŻ  Biblioteka tour? A to ciekawe… Pomysł Miejskiej Biblioteki Publicznej przyciągnął wielu miłośników zwiedzania i peregrynacji
Podróż za podróżą: Spotkanie z pasjonatami wędrówek...

 

W ostatni wtorek w ramach II Kwartalnej Uczty Literackiej chodzieska biblioteka zamieniła się w wielkie biuro turystyczne. Starannie przygotowany program i propozycje podróży zarówno tych „małych” jak i „dużych” usatysfakcjonowały większość przybyłych tego dnia gości.

I tak, w wypożyczalni dla dorosłych młodzież dowiedziała się, jak prawidłowo rozbić obóz na łonie natury, rozpalić ognisko, a przede wszystkim jak przygotować się do wyprawy w nieznane. Uczestnicy zabawy odgadywali również jakie przeznaczenie mają przedmioty ukryte w plecaku. Grupa z Warsztatów Terapii Zajęciowej wybrała się na safari - jedno z zadań polegało na rozpoznawaniu zwierząt umieszczonych na dziedzińcu biblioteki przez lornetkę. Dużym zainteresowaniem cieszyła się również  gra terenowa „Podróż z przygodami”, umiejscowiona w kilku punktach biblioteki oraz na dziedzińcu. W Oddziale dla Dzieci całe przedpołudnie odbywały się niezwykle interesujące warsztaty podróżnicze zorganizowane przez Pracownię Edukacyjną Wiatrak. M. in. najmłodsi mogli w praktyczny sposób poznać uroki, tradycje i kulturę Iranu.

W Czytelni młodzież spotkała się z lokalnymi pasjonatami podróżowania Joanną Łapacz i Pawłem Kujawą, którzy podzielili się wieloma wrażeniami i przeżytymi przygodami. Uczestnicy z dużym zainteresowanie obejrzeli nie tylko projekcje zdjęć, ale także próbowali wydobyć dźwięk z egzotycznych instrumentów oraz robili sobie zdjęcia w czapkach z różnych rejonów świata. Na koniec nabytą podczas spotkania wiedzę zweryfikował internetowy quiz.

Po południu „na deser” organizatorzy zorganizowali spotkanie z podróżnikiem, autorem książki o Madagaskarze, Tomaszem Owsianym. Natomiast w Dziale Multimedialnym miała miejsce prezentacja internetowych przewodników turystycznych podczas których uczestnicy „odwiedzili” m.in. Włochy, Tunezję i wyspy greckie. Jak zapowiedziała Justyna Beleter współorganizatorka spotkania, kolejna uczta kwartalna w lutym.

pik



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Mariusz PrasowyTreść komentarza: Bardzo zaangażowanym w poszukiwanie haków na wszystkich był wiceprzewodniczący Komitetu Wyborczego Wyborców "Porozumienie" 2002, dowodzonego przez ówczesnego posła Szejnfelda. To Jacek Ciechanowski, który nie dał rady i zginął szóstego listopada 2020 przywalony masą haków, które miał w swojej teczuszce. Nie krył swojej roboty hakowej na wszystkich a szczególnie na swoich. Dlatego biadał, że w Pile zostanie szefem PiSu bez PiSu.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: sitwa miejscowaTreść komentarza: W tych artykułach wypocino - wypierdzinach inspirowanych w trybie kiełbasiano - wódczanym stosowanym przez niepierduśnika politycznego ale z pieniędzmi, widać wielkie natężenie akcji podglądu, podsłuchu, inwigilacji Lemanowiczów przez Szalbierza stymulowanego dodatkowo przez śmieciowego redaktora Ceranowskiego z mieściny Złotów. Ceranowski powinien być ścigany i ukarany po tym, jak złożył do prokuratury donos o 36 przestępstwach, których nie było. Państwo polskie w tym segmencie dało dupy jak żyrafa nosorożcowi u Mleczki.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama