Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Centrum Zastosowań Światła w Pile otwarte po zmianach

Philips Lighting prezentuje ostatnie innowacje oświetleniowe w Centrum Zastosowań Światła w Pile
Centrum Zastosowań Światła w Pile otwarte po zmianach

 

Philips Lighting, światowy lider branży oświetleniowej, otworzył zmodernizowane Centrum Zastosowań Światła w Pile. W celu prezentacji ostatnich innowacyjnych rozwiązań takich jak LiFi czy platforma Interact, Philips Lighting postanowił stworzyć miejsce, w którym odwiedzający będą mogli przekonać się jak działa światło oraz co można dzięki niemu osiągnąć. To wyjątkowy projekt i jedyne takie miejsce na mapie Europy środkowo-wschodniej.

Philips Lighting co roku inwestuje prawie 5% swojego przychodu w rozwój badań nad światłem. Dzięki temu jest w stanie na bieżąco wdrażać nowe systemy oświetleniowe bazujące na najnowszych technologiach jak IoT.

 

Centrum Zastosowań Światła Philips Lighting zostało podzielone na kilka stref, z których każda prezentuje inne możliwości oświetleniowe:

•  Strefa oświetlenia architektonicznego pokazująca grę światła i cienia oraz sposoby na osiągnięcie artystycznych efektów świetlnych;

•   Strefa Basics of Light ułatwia odwiedzającym zrozumienie złożoności zjawiska światła. Przestrzeń ta została zaaranżowana tak, aby pomóc przybliżyć najważniejsze parametry oświetleniowe, oraz zrozumieć ich wpływ na dobre samopoczucie;

•  Strefa biurowa pokazuje wpływ oświetlenia na ogólny komfort pracy oraz samopoczucie poprzez wspieranie cyklu dobowego pracowników;

•  Strefa przemysłowa pokazuje jak zmniejszyć koszty utrzymania wielkich hal poprzez redukcję zużycia energii. To także miejsce, gdzie podkreślany jest wpływ światła na bezpieczeństwo oraz higienę pracy.

•  Strefa handlowa to ostatnia z zaaranżowanych ekspozycji, w której będzie można zobaczyć, jak za pomocą światła przyciągnąć uwagę klientów do sklepu.

 

Podczas wizyty w Centrum Zastosowań Światła można dowiedzieć się również o koncepcji Human Centric Lighting, według której nasze ciało może być stymulowane poprzez światło, które pobudza niczym filiżanka kawy, lub relaksuje i pozwala się wyciszyć.

Nagroda nobla z fizyki w roku 2017 została przyznana za odkrycie wpływu niebieskiego światła na ludzki organizm oraz funkcjonowanie zegara biologicznego co dało podstawę do opracowania idei Human Centric Lighting.

Aby o świetle dowiedzieć się jeszcze więcej możliwe jest połączenie wizyty w Centrum Zastosowań Światła ze zwiedzaniem fabryki Philips Lighting w Pile, produkującej wysokiej jakości źródła światła stosowane przez miliony ludzi na całym świecie.

Konfigurację systemu sterowania oświetleniem w Centrum Zastosowań Światła wspierała firma M-Light Services.

 

fot. materiały prasowe Philips 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama