Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Uczniowie z Połajewa do etapu wojewódzkiego!

W etapie powiatowym konkusu wzięli udział uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Połajewie, Szkoły Podstawowej w Lubaszu oraz Katolickiej Szkoły Podstawowej w Trzciance.
Uczniowie z Połajewa do etapu wojewódzkiego!

Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu we współpracy z Fundacją Banku Zachodniego WBK przygotowała dla uczniów szkół podstawowych województwa wielkopolskiego konkurs na plakat pt. „Elementarne zasady bezpieczeństwa”. Kilkudziesięciu uczniów klas II z trzech szkół podstawowych wzięło udział w powiatowym etapie konkursu. Zwyciężył plakat przygotowany przez uczniów ze Szkoły Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Połajewie.

Konkurs plastyczny skierowany jest do dzieci klas II szkół podstawowych województwa wielkopolskiego. Odbywa się dwuetapowo: na poziomie powiatowym i wojewódzkim. W etapie powiatowym wzięli udział uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Połajewie, Szkoły Podstawowej w Lubaszu oraz Katolickiej Szkoły Podstawowej w Trzciance. Uczniowie mieli za zadanie przygotować plakat na temat podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Podczas posiedzenia komisji konkursowej, w skład której wchodzili przedstawiciele Banku Zachodniego WBK w Poznaniu oraz profilaktyk z czarnkowskiej policji, po burzliwych naradach wyłoniono laureata. Zwyciężył plakat przygotowany przez uczniów ze Szkoły Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Połajewie, który przesłany został do drugiego etapu – wojewódzkiego.

Wykonanie przez poszczególne szkoły prac plastycznych poprzedzone zostało spotkaniami z przedstawicielami Fundacji Banku Zachodniego WBK oraz czarnkowskiej policji.

W czasie tych spotkań dzieci uczyły się bezpiecznych zachowań zarówno w szkole, na drodze jak i w domu podczas zabawy. Nowością była nauka najmłodszych bezpieczeństwa finansowego. Na przykładzie rodziny Finansiaków uczniowie dowiedzieli się, co to znaczy oszczędzać, czym jest konto bankowe oraz jak dbać o bezpieczeństwo swoich pieniędzy.

Na zakończenie spotkania dzieci otrzymały upominki w postaci elementów odblaskowych oraz zakładki do książek o tematyce bezpieczeństwa.

Laureatom życzymy powodzenia na etapie wojewódzkim.

Karolina Górzna-Kustra

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama