Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Pieszy Rajd Patriotyczny

W ramach obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, w sobotę, 16 czerwca w gminie Kaczory odbył się Pieszy Rajd Patriotyczny z Rzadkowa do Miejsca Pamięci Narodowej na Wzgórzach Morzewskich.
Pieszy Rajd Patriotyczny

Organizatorami wydarzeń były: Stowarzyszenie „Jeziorki Aktywna Wieś”, Dom Pomocy Społecznej i Zespół Szkół Specjalnych w Rzadkowie, Stowarzyszenie „Patriotyczna Brać” z Piły oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej w Morzewie. Rajd wsparła gmina Kaczory, Centrum Kultury w Kaczorach, a jego pomysłodawcą był poseł na Sejm RP - Grzegorz Piechowiak.

Marek Kąckowski, wspołorganizator Rajdu:- O godz. 11:00 liczna grupa piechurów, wśród których byli podopieczni DPS oraz uczniowie ZSS w Rzadkowie, wychowankowie Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z Piły, a także uczniowie ze szkół gminy Kaczory wraz z opiekunami, dotarła pod Pomnik Ofiar Gór Morzewskich, gdzie rozpoczęły się oficjalne uroczystości. Wśród szacownych gości znalazł się Poseł Grzegorz Piechowiak, przedstawiciele powiatu pilskiego, gminy Kaczory oraz delegacje sołectw, w tym sołtys wsi Jeziorki - Janusz Michaelis, a także przedstawiciele stowarzyszeń.

Ku pamięci ofiar mordu na Wzgórzach Morzewskich odśpiewano hymn państwowy oraz odczytano apel poległych. Pod pomnikiem zostały złożone wiązanki kwiatów i znicze.

Następna, mniej oficjalna, część imprezy odbyła się w świetlicy przy remizie OSP w Morzewie, gdzie uczestnicy Rajdu również dotarli pieszo. Wszyscy otrzymali pamiątkowe medale oraz drobne słodkie upominki, a poszczególne drużyny piłki nożne. Można było uraczyć się pysznym żurkiem oraz domowym ciastem.

Tu przewidziano także liczne atrakcje dla uczestników, m.in. prelekcję o tematyce historycznej, nawiązującą do wydarzeń, które miały miejsce na tutejszych terenach, konkurs plastyczny, pokaz pierwszej pomocy, strzelanie z wiatrówki oraz nielimitowane ilości waty cukrowej...

W rajdzie uczestniczyło ponad 100 osób, a środki na jego realizacje organizatorzy otrzymali z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.

Specjalne podziękowania dla Stowarzyszenia „Daj radość niepełnosprawnym” z Piły, strażaków z OSP Morzewo i Tadeusza Stępniewskiego z Morzewa.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama