Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Zakończenie klasy o profilu ratowniczo – pożarniczym

W siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chodzieży odbyła się uroczystość z okazji zakończenia i pożegnania klasy III Liceum Ogólnokształcącego o profilu pożarniczo-ratowniczym Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Hipolita Cegielskiego w Chodzieży.
Zakończenie klasy o profilu ratowniczo – pożarniczym

W uroczystości uczestniczyli zaproszeni goście w osobach: Wicestarosta Powiatu Chodzieskiego – Mirosław Juraszek, Przewodnicząca Rady Miejskiej w Chodzieży, była Dyrektor ZSP – Mirosława Kutnik, Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych ZSP im. Hipolita Cegielskiego - Lucyna Sworowska, Z-ca Dyrektora ZSP im. Hipolita Cegielskiego - Katarzyna Kulczyńska-Śróda, nauczyciele oraz funkcjonariusze Komendy Powiatowej PSP w Chodzieży.

Spotkanie rozpoczął gospodarz obiektu st. kpt. Ryszard Skiba, który wręczył następnie dyplomy wszystkim uczniom gratulując ukończenia szkoły oraz życząc powodzenia na maturze i w dorosłym życiu.

Klasa o profilu ratowniczo – pożarniczym to wprowadzona kilka lat temu innowacja w systemie nauczania w powiecie chodzieskim. Dzięki współpracy ze strażą pożarną ZSP w Chodzieży mógł zaproponować młodzieży ciekawy profil kształcenia. Skorzystali z niego ci, którzy swoją przyszłość widzą w służbach mundurowych lub ratownictwie.

Podczas uroczystości wręczono „Honorowe Medale Hipolita” szczególnie zasłużonym dla placówki szkolonej. Odznaczeni zostali: Mirosława Kutnik była Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych ZSP im. Hipolita Cegielskiego oraz mł. asp. Artur Binkowski były nauczyciel klas mundurowych o profilu ratowniczo – pożarniczym.


Opracowanie: mł. bryg. Leszek Naranowicz.

Zdjęcia: Edyta Jurgowiak.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama