Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

W wojskowym klimacie

Pilskie Muzeum Wojskowe zaprasza na otwarcie wystawy stałej „Od Sekcji Automobilowej do Służby Czołgowo – Samochodowej”, pokazującej rozwój motoryzacji w Wojsku Polskim oraz przypominającej o ośrodkach szkolących żołnierzy. Uroczystość odbędzie się w sobotę, 14.07.2018r. o godzinie 12:00 na pilskim lotnisku (schronohangary nr 3 i 4)
W wojskowym klimacie

Przemysław Olszyński, dyrektor Pilskiego Muzeum Wojskowego:- Wystawa wpisuje się w obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości. Jej celem jest przybliżenie 100. lat tradycji Polskiego Wojskowego Szkolnictwa Motoryzacyjnego, którego początki sięgają 1918 r. Historia naszego miasta jest częścią tego procesu.

W muzeach wojskowych pamięta się o dowódcach, żołnierzach i bitwach, my chcemy pokazać rozwój motoryzacji w Wojsku Polskim oraz przypominać o ośrodkach szkolących Żołnierzy – kierowców, mechaników, dzięki których ciężkiej pracy czołgi i inny sprzęt był zdolny do walki i wygrywania bitew.

Ekspozycja została umieszczona w schronohangarach na pilskim lotnisku. Otwarciu wystawy będzie towarzyszyła plenerowa wystawa i dynamiczne pokazy sprzętu wojskowego, historycznego (ze zbiorów muzeum) jak i obecnie używanego w Wojsku Polskim. Jak informuje dyrektor Olszyński, w ruchu będzie można zobaczyć między innymi: czołg PT-91 „Twardy”, wóz zabezpieczenia technicznego WZT-3 oraz zestaw niskopodwoziowy do przewozu czołgów.

Przemysław Olszyński:- Ciekawostką będzie pokaz opracowanego w końcówce lat 60. w pilskiej Wyższej Oficerskiej Szkole Samochodowej trenażera MPG-69, służącego do nauki jazdy czołgiem. Trenażery były produkowane seryjnie i wykorzystywane do szkolenia w jednostkach pancernych w całej Polsce. Jedyny zachowany pojazd tego typu został odbudowywany przez studentów Politechniki Lubelskiej.

Przygotowano niespodziankę dla miłośników militarnej historii Piły, a także szereg atrakcji dla dzieci, przejażdżki pojazdami wojskowymi oraz grochówkę z kuchni polowej.

Impreza odbędzie się w sobotę 14.07.2018r. W godz. 12:00 – 16:00 na pilskim lotnisku, schronohangary nr 3 i 4


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama