Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

90 strażaków gasiło las

PIŁA / JEZIORKI  Ćwiczenia „LAS 2019”
90 strażaków gasiło las

 

Pożar lasu w Leśnictwie Jeziorki to scenariusz do ćwiczeń taktyczno – bojowych dla służb ratowniczych powiatu pilskiego „LAS 2019”. Organizatorem ćwiczeń była Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pile i Nadleśnictwo Kaczory.

Ćwiczenia miały na celu sprawdzenie umiejętności organizacji akcji gaszenia wielkopowierzchniowego pożaru lasu. Głównym założeniem podczas gaszenia pożaru było dowożenie a następnie przetłoczenie wody na duże odległości (ok 1.300 m) z wykorzystaniem bufora wodnego w postaci zbiornika pożarowego o pojemności 13000 litrów – informuje bryg. Zbigniew Szukajło, KP PSP Piła.

W ćwiczeniach wykorzystany został po raz kolejny pilski moduł zaopatrzenia wodnego w skład, którego wchodzą jednostki OSP z Piły, Prawomyśla, Morzewa, Brzostowa, i Nowej Wsi Ujskiej.  Jednostki wchodzące w skład modułu posiadają wyposażenie i armaturę wodną o parametrach pozwalających na zbudowanie układu przetłaczania wody na duże odległości.

- W trakcie ćwiczeń powołany został sztab akcji, w którym współpracowali przedstawiciele Komendy Powiatowej PSP w Pile oraz pracownicy Administracji Lasów Państwowych.  Na potrzeby akcji ratowniczej w sztabie wykorzystany został przewoźny moduł łączności, który pokrył radiowo zagrożony obszar leśny. Wykorzystanie modułu umożliwiło skuteczne koordynowanie przez sztab cała akcją gaśniczą. Jednym z wątków podczas ćwiczeń było zorganizowanie punktu udzielania informacji dla mediów. Przedstawiciele mediów otrzymywali informacje z przebiegu działań ratowniczych bezpośrednio od oficera prasowego Komendy Powiatowej PSP w Pile – relacjonuje bryg. Szukajło.

W ćwiczeniach zaangażowanych zostało ponad 90 strażaków tak z PSP jak i OSP, pracownicy Lasów Państwowych, Policja, która zabezpieczyła teren akcji. Zmagania ćwiczących obserwował bryg. Rafał Mrowiński – komendant PSP w Pile oraz nadleśniczy Nadleśnictwa Kaczory Tomasz Michnowicz. 

zdjęcia: KP PSP Piła

(bek)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?
Reklama
Reklama