Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Przysiądź na Zaczytanych Ławeczkach

PIŁA Unikalne, kolorowe w kształcie otwartych książek ławki można oglądać od 21 marca do 17 kwietnia w VIVO! 
Przysiądź na  Zaczytanych Ławeczkach

 

Unikalne, kolorowe w kształcie otwartych książek ławki można oglądać od 21 marca do 17 kwietnia w VIVO! Piła. Każda z nich została zaprojektowana przez znaną ze świata kultury i sztuki osobę, która razem z Fundacją Zaczytani.org promuje czytelnictwo oraz zachęca do zbiórki książek na rzecz szpitalnych bibliotek. W trakcie wystawy, 6 kwietnia odbędzie się spotkanie z Zaczytanym Ambasadorem.

Czytanie rozbudza wyobraźnię, uczy i relaksuje. Osoby sięgające po książki mają obszerniejszy zasób słów, ich mózgi pracują efektywniej, a umiejętność zapamiętywania poprawia się. Regularne czytanie opóźnia starzenie się mózgu oraz chroni przed ryzykiem zachorowania na Alzheimera. Korzyści płynące z czytania są niepodważalne, jednak tylko 38% Polaków powyżej 15. roku życia przeczytało co najmniej jedną książkę w minionym roku, a ledwie 9% ankietowanych 7 lub więcej pozycji w ciągu roku.

Fundacja Zaczytani.org od 2013 roku propaguje czytelnictwo poprzez organizowanie Wielkich Zbiórek Książek, dzięki którym na oddziałach szpitalnych powstają biblioteki.

- Czytanie ma terapeutyczne działanie, pomaga nam oderwać się od codziennych kłopotów, a to szczególnie ważne przy pomocy najmłodszym pacjentom, którzy dzięki lekturze łatwiej radzą sobie ze szpitalną rzeczywistością – mówi Agnieszka Pawlak, prezes Fundacji Zaczytani.org.

W czasie zbiórki w wybranych przestrzeniach miejskich fundacja ustawia niepowtarzalne ławki w kształcie otwartych książek, z których każda ma swojego ambasadora. Od 21 marca do 17 kwietnia w VIVO! Piła będzie można zobaczyć i usiąść m.in. na Ławce Odwagi Beaty Pawlikowskiej czy Ławce Miód Maliny Katarzyny Pakosińskiej. Na wszystkich ławkach umieszczono kody QR pozwalające na bezpłatne ściągnięcie audiobooków i zagłębienie się w lekturze.

- Czytanie to niezwykła przygoda, zachęcamy wszystkich pilan by na nowo odkryli magię książek. Już teraz zapraszamy 6 kwietnia na spotkanie z naszym Zaczytanym Ambasadorem, którym będzie pewna młoda, utalentowana wrocławianka - mówi Magdalena Drzewiecka, Center Menager VIVO! Piła.

Wystawa Zaczytanych Ławek trwa od 21 marca do 17 kwietnia w VIVO! Piła.

bek

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama