Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Włoska kuchnia w bibliotece

W Publicznej Bibliotece Pedagogicznej w Pile miała miejsce kolejna odsłona "Zawodowych Czwartków". Tym razem dzieci zgłębiały tajemnice zawodu kucharza. Było ciekawie, kolorowo oraz bardzo, bardzo smacznie...
Włoska kuchnia w bibliotece

"Zawodowe czwartki" to zajęcia edukacyjne, organizowane cyklicznie przez Publiczną Bibliotekę Pedagogiczną oraz Centrum Wsparcia Rzemiosła Kształcenia Dualnego i Zawodowego w Pile. W czwartek, 28 marca dzieci z przedszkoli nr 3 i 16 zapoznawały się z zawodem kucharza.

Zajęcia przeprowadzili Maciej Grajczak i Dominik Dobrowolski z Restauracji Benvenuti in Italia w Galerii VIVO w Pile. Obaj panowie są absolwentami pilskiego Zespołu Szkół Gastronomicznych.

Pan Maciej (szef kuchni restauracji) wspierany profesjonalnie przez pana Dominika zorganzowali dzieciom barwny pokaz gotowania oryginalnych włoskich potraw. Wśród wachlarza prezentowanych dań nie mogło zabraknąć ulubionych przez dzieci makaronów. Oczywiscie nie obyło się bez degustacji...

Sprawną organizacją zajęć zajęły sie koordynatorki projektu: Lidia Bochan (Biblioteka Pedagogiczna w Pile) i Agnieszka Sowa (Centrum Wsparcia Rzemiosła Kształcenia Dualnego i Zawodowego w Pile).



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: znający życieTreść komentarza: To nieprawda.Każda potwora znajdzie amatora.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:10Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: oddz. zakaźnyTreść komentarza: Są też entuzjaści na przykład całe tabuny owsików w dupie.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:00Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Wiedźma WielepczynaTreść komentarza: O ile wiem, istnieje cała plejada ludzi północnej Wielkopolski, dla których Mariusz Szalbierz jest wrogiem. Czy numer jeden, czy którymś w kolejce wrogów, kto to wie?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:58Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: tajny agent Szare JajoTreść komentarza: Jest.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: PinkertonTreść komentarza: Czy w książce "W szponach władzy" autorstwa Stokłosów jest sprawozdanie ze śledzenia Janusza Lemanowicza, gdzie jeździł zieloną skodą Felicją PP27208, co robił, z kim się spotykał dnia 16 czerwca 2006 roku?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:37Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Podajemy do ludu sensacyjną wieść: 14 kwietnia 2006 roku, a więc 20 lat temu powstała Grupa Pościgowo - Szpiegująca Stokłosy. Powołał ją Henryk Tadeusz Stokłosa na korytarzu sądu rejonowego w Wałczu, kiedy przybył na rozprawę przeciwko Romanowi Cieplińskiemu, którą w końcu przegrał do zera. Na herszta tej grupy terrorystycznej powołał swojego totumfackiego - furfante Mariusza Józefa Szalbierza. Pierwszym zadaniem agenturalnym, jakie zlecił tej grupie dowodzonej przez Mariusza Józefa Szalbierza było polecenie inwigilacji rodziny Lemanowiczów, szczególnie dzieci. W ramach realizacji zadanej roboty wywiadowczej Mariusz Józef Szalbierz peregrynował do Nowego Jorku w Ameryce, by zdybać tam starszego syna, szwendał się też w ramach ormowskiego białego przeszukania mieszkania w pogoni za wiedzą o rodzinie Lemanowiczów. Ze szczególną estymą przeszukiwał czeluście kibla na Wawelskiej.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:32Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama