Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Drzewiecki obronił honor gospodarzy

To była największa sportowa impreza akademicka w historii pilskiej uczelni i zapewne największa akademicka w rejonie północnej Wielkopolski!
Drzewiecki obronił honor gospodarzy

Od 12-14 kwietnia w obiektach Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Pile, rozegrane zostaną Akademickie Mistrzostwa Polski w Judo. Impreza nie mająca dotąd precedensu w grodzie Staszica.

Tomasz Drzewiecki w wadze 90 kg sięgnął po złoty medal. W Akademickich Mistrzostwach Polski z uwagi na kontuzje nie mogła wystartować ani Katarzyna Wiszniewska ani też Paula Kułaga.
To kandydatki do medalu – nie ukrywali swego rozżalenia decydenci PWSZ. Szkoda bo z pewnością dorobek pilskiej uczelni byłby bardziej okazały.
A tak honoru gospodarzy bronił Tomasz Drzewiecki. I popularny ,,drzewo” spisał  się znakomicie.
Organizatorzy – PWSZ Piła sporo działań i uwagi poświęcili na formę internetowego przekazu bezpośredniego toczonych walk. Na ostatni guzik dopięte były wszelkie kwestie logistyczne związane z zakwaterowaniem i wyżywieniem uczestników. A było ich blisko 350!
W Pile zrobiono wszystko i tym samym dorównano standardom organizacyjnym dużych ośrodków akademickich w Polsce.
Brawo PWSZ!
To była naprawdę udana impreza. Gratulacji i podziękowań nie było końca. Dziękowano wszystkim uczestnikom akademickiego championatu, ich opiekunom trenerom.
Po zawodach słowa uznania kierowano w stronę przedstawicieli Ministerstwa Sportu, Urzędu Marszałkowskiego, a także władz Miasta i Powiatu.
Osobne wyróżnienia kierowano wobec sponsora strategicznego Grupy Lotos oraz Akademickiego Związku Sportowego. Nie zapomniano o stałym sprawdzonym partnerze PWSZ – firmie GRAPIL.
Napracowali się wszyscy, łącznie z ratownikami medycznymi i fizjoterapeutami z PWSZ, a także lekarzem sportowym.
Warto było?

fot. PWSZ Piła


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sławek 25.04.2019 12:23
Wielkie gratulacje dla Pana rektora. A tak na marginesie jak tak szybko udało się w PWSZ wychować tylu tak zdolnych i utytułowanych judoków, to jakiś fenomen, kosmos można powiedzieć. Zupełnie jak by wywodzili się z jakiegoś klubu, lub prędzej gdzieś trenowali, ale chyba nie bo nic się o tym nie mówi.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama