Pilski „szpieg” chwycił trop! 

  • 26.04.2019, 09:24
  • bek
Pilski „szpieg” chwycił trop! 
PIŁA  Arno Giese w najnowszej książce pisze o niewolnikach III Rzeszy. - Szukając wsparcia przebijałem się z maszynopisem przez różne instytucje, stowarzyszenia, kilka wydawnictw. Nikt nie był zainteresowany. Pomógł senator Henryk Stokłosa – opowiada autor o swojej drodze do wydania książki, która wzbudzi olbrzymie emocje. Premiera już 5 maja

24 kwietnia na rynku księgarskim ukaże się książka autorstwa pilanina Arno Giese pt. „Pilanie podwodnego świata”.  Jest to opowieść o początkach płetwonurkowania w naszym mieście, zawierająca m.in. życiorysy pierwszych pilskich płetwonurków. Na początku czerwca br. ponownie będziemy mogli zatopić się w mocno lokalnych wspomnieniach: autor zaprosi do „Piły lat dzieciństwa i młodości”. Ale to wydawnictwo, którego premierę zaplanowano na 5 maja wzbudzi największe emocje: „Niewolnicy III Rzeszy z literą “P”. Polacy na robotach przymusowych w latach 1939-1945”. To dokument o ludziach, którzy przeszli obozy pracy i koncentracyjne obozy utworzone przez hitlerowców oraz o tych, którym przeżyć się nie udało...  

Pilanie podwodnego świata” to książka nie tylko dla pasjonatów nurkowania. To także opowieść o tym, jak kształtuje nas życie. Arno Giese pisząc tę książkę cofa się wspomnieniami do czasów, gdy służył w Marynarce Wojennej i do lat, gdy był instruktorem nurkowania. - Nie żałuję ani jednej minuty służby w Marynarce Wojennej, bo mam pewność, że nikt inny nie nauczyłby mnie obecnej samodyscypliny, nikt inny nie mógłby mnie lepiej przygotować do dzisiejszego życia jak Ośrodek Ratownictwa Morskiego Marynarki Wojennej – mówi autor.

Publikacja stanowi historię rozwoju nurkowania swobodnego w Pile. Zawiera opis powstania sekcji płetwonurków, jako drugiej w Lidze Obrony Kraju w województwie poznańskim.

– Jest to opowieść o tym, jak to się zaczęło, kto był pierwszym instruktorem itd. W publikacji podaję nazwiska i biogramy pierwszych kursantów płetwonurków oraz ich osiągniecia – zdradza A. Giese. Dodajmy, że w większości szkolił ich osobiście w 1967 roku… Jeden z pilskich płetwonurków został potem Szefem Wydziału Oficerów Flagowych w Dowództwie 9 Flotylli Obrony Wybrzeża.

Na kartach książki autor przedstawia również najbardziej znane organizacje nurkowe na świecie, opisuje swoją życiową przygodę z nurkowaniem i o tym jak został instruktorem w Ośrodku Ratownictwa Morskiego Marynarki Wojennej. Premierę książki przewidziano na 24 kwietnia br.

Na początku czerwca br. ukaże się natomiast książka Arno Giese „Piła lat dzieciństwa i młodości”. Wspomnienia. Więcej o tym tytule na naszych łamach niebawem.

 

8 lat pracy!

 

Kolejna publikacja pilanina pojawi się w księgarniach w okolicach 5 maja. Ta książka wzbudzi olbrzymie emocje – mówią ci, którzy mieli już okazję ją przeczytać bądź tylko przejrzeć. „Niewolnicy III Rzeszy z literą „P”.  Polacy na robotach przymusowych w latach 1939-1945”. Książka ma prawie 600 stron i porusza bardzo trudne tematy dotyczące nie tylko obozów pracy i obozów koncentracyjnych utworzonych przez hitlerowców, lecz również próbę rozliczenia się z przeszłością, tematy zadośćuczynienia i odszkodowań dla tych, którzy przeżyli to piekło i miejsc pamięci, będących tak ważnym elementem historii.

Okres II wojny światowej to czasy, o których wszyscy w jakiś sposób pamiętamy. Jednak często są to tylko szczątkowe informacje. Tak naprawdę po tylu latach w wielu przypadkach bardzo trudno lub nawet nie sposób dotrzeć do wiarygodnych źródeł, ale dla wytrwałych i żądnych ukazania choćby fragmentu prawdy historycznej nadal jest to możliwe. Tak też powstała ta książka…Arno Giese zgromadził materiały źródłowe, docierając do wielu archiwów zarówno tych historycznych, ogólnodostępnych, jak i do tych, do których dotrzeć najtrudniej – prywatnych zbiorów. I choć dane liczbowe i statystyki sporządzone na podstawie dokumentów ukazują mnóstwo okrucieństwa i zbrodni hitlerowskich poprzez pokazanie, jak wielu ludzi straciło życie w obozach pracy, obozach koncentracyjnych lub po prostu zamordowanych czy straconych w zbiorowych egzekucjach, to właśnie historie tych, którzy przeżyli ten czas i opowiadają o tym, czego doświadczyli, poruszają serca najbardziej.

Ta książka to nie tylko wspomnienia, ale również przestroga, którą każdy powinien wziąć sobie do serca, by już nigdy nie ucierpiało tyle istnień ludzkich z powodu chorych aspiracji i żądzy władzy…

- Bardzo mi się chciało tej książki. Pracowałem nad nią 8 lat, a trzy lata szukałem wydawcy – zdradza Arno Giese - Szukając wsparcia przebijałem się z maszynopisem przez różne instytucje, stowarzyszenia, kilka wydawnictw. Nawet posłowie na Sejm RP próbując pomóc mi, przez dwa ministerstwa, nie przebili się przez ścianę mgły. Niestety, nikt nie był zainteresowany. Zwróciłem się więc do senatora Henryka Stokłosy. Dostarczyłem mu recenzję maszynopisu napisaną przez dr Józefa Jabłońskiego z Dinslaken (RFN), wieloletniego sekretarza Kongresu Polonii Niemieckiej. Dwa dni później otrzymałem telefon: „Arno, w całości pokryję koszty wydania tej książki. Nie mogę dopuścić, aby upodlenia dokonane przez Hitlerowskie Niemcy na Narodzie Polskim przeszły w niepamięć. Nie wolno dopuścić, aby zgotowany przez Hitlerowskie Niemcy najtragiczniejszy okres w dziejach historii mojego Narodu przeszedł w niepamięć. Niechaj opisana przez Ciebie historia ludobójstwa stanie się ostrzeżeniem dla wszystkich.” – opowiada Arno Giese.

 

Największy atut

 

Książka zbiera rewelacyjne recenzje.

Stanisław Kalisz, absolwent Katowickiej Akademii Filmowej: - Nie sądziłem, że we wzajemnych stosunkach polsko-niemieckich można wyszperać tyle nie odkrytych jeszcze faktów, zdarzeń, że tyle tam jeszcze białych plam. Jestem zielony, pogubiony, bo wydawało mi się, że najnowsza historia obu krajów została już opisana, odkryta, nie niesie tajemnic. I czego się dowiaduję? Że trzeba się dobrać do tego co z pozoru tylko na wyciągnięcie ręki, bo w gruncie rzeczy trudno dostępne. I masz: znów nasz pilski szpieg chwycił trop; znów postanowił wywlec na widok publiczny nieznane karty z ostatnich lat, ostatnich, bo zapisanych w ciągu dwóch, trzech pokoleń. I jak rasowy agent chce rzucić wyzwanie istocie problemu, nie oszczędzać nikogo i niczego. Arno Giese we wstępie do książki deklaruje, że pisze jako Niemiec - i bardzo dobrze, bo ciekawie przeczytać książkę o tych piekących sprawach z punktu widzenia sąsiada. Ja i tak myślę, że zawsze z tekstu tego autora sterczeć będzie jakiś polski ajzol, pobrzmiewać będzie wyraźna nuta kujawiaka, oberka i poloneza. Owa "dwuhistoryczność" to jego największy atut; nikomu innemu, jak właśnie "podwójnemu obywatelowi" najłatwiej spojrzeć na problem z góry, w miarę na zimno.

dr Józef Jabłoński, były przewodniczący Związku Polaków w Niemczech „Rodło”, wieloletni sekretarz Kongresu Polonii Niemieckiej: - Z podziwem i nie mniejszym zainteresowaniem przeczytałem tekst maszynopisu tej książki. Projekt publikacji jest wyrazem nie tylko wysiłku umysłu pisarza, lecz także bogactwem zbioru faktografii zła, jakie niosło zbrodnicze zboczenie niemieckiej ideologii narodowego socjalizmu, popartej nieubłaganą dyktaturą Hitlera. Ponadto jak wiadomo, autor publikacji Arno Giese jest z pochodzenia Niemcem, który cieszy się zasłużonym szacunkiem poprzez swoje polskojęzyczne publikacje, nacechowane niezwykłą troskliwością o zachowanie prawdy historycznej, solidnością wyrazu i duchem niekłamanego humanizmu. Znaczny już dystans czasowy minionego wieku, a także wielu pokoleń, które przyszły na świat szczególnie w Europie i Polsce, niestety, nie mogą znać z autopsji antyhumanitarnych wydarzeń, jakie ówczesne rządy wybujałego nacjonalizmu Niemiec zgotowały przede wszystkim Polsce. Zaprezentowana praca publicystyczna autora Arno Giese  poza opisem faktów w postaci przedstawianych w okresie okupacji „targów niewolników” w obecności władz lokalnych oraz kadrowych przedstawicieli NSDAP, upodlenia warunkami pracy, eksterminacyjnym sposobem odżywiania oraz nieludzkim traktowaniem, podaje w formie i treści zbiory archiwalne tej hitlerowsko nacjonalistycznej „receptury” jakie „sposoby” obejścia z tymi „podludziami” stosować. Podane odniesienia, cytowane hitlerowskie dokumenty swoim zasięgiem i objętością treści mogą stanowić inspirację do wielu prac naukowych z zakresu historii, wiedzy politycznej oraz źródeł powstawania socjotechniki zbrodniczej.

Niewątpliwie to pozycja wyjątkowa pośród publikacji dotyczących II wojny światowej. Warto po nią sięgnąć.

eKi

 

Arno Giese – urodzony w 1941 roku w Pile (Schneidemühl). Z zamiłowania publicysta i fotoreporter zrzeszony w Association Polonaise des Auteurs, Jurnalistes et Traducteurs en Europae (Stowarzyszenie Polskich Autorów Dziennikarzy i Tłumaczy w Europie) z siedzibą w Paryżu. Korespondent polskiej prasy emigracyjnej w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Anglii, Francji i na Litwie. Dokumentalista historii Polonii niemieckiej. Inicjator powstania Polskiej Misji Katolickiej w Bonn obejmującej polskojęzycznym duszpasterstwem kościoły w Brühl, Euskirchen, Troisdorf, Bad Honnef i Bonn, w której organizował życie kulturalne Polonii niemieckiej. Autor m.in. „Krynicy Łask”, „Na ołtarzu ojczyzny” , „Królowej narodu”, „Kuriera kardynała”.

 

__________________________________________________________________________________

Podziękowania od Arno Giese dla Henryka Stokłosy za pomoc w sfinansowaniu wydania książki „Niewolnicy III Rzeszy z literą „P”.  Polacy na robotach przymusowych w latach 1939-1945”:

 

Drogi Bracie Kurkowy,

Szanowny Panie Senatorze!

Najserdeczniej dziękuję za Pańską pomoc w wydaniu tej książki. Dziękuję nie tylko za finansowe, ale i za mocne, moralne wsparcie w doprowadzeniu do wydania tej publikacji. Bez Pańskiej pomocy ta książka, najpewniej nigdy, nie znalazłaby się na półkach księgarskich.

Z wyrazami najwyższego szacunku

Arno Giese

 

 

 

 

 

bek

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
autorzy365.pl
autorzy365.pl 25.07.2019, 08:20
„Nigdy nie należy zapominać „skąd mój ród” – wywiad z Arno Giese http://autorzy365.pl/nigdy-nie…
spis
spis 13.05.2019, 19:06
Pomógł Stokłosa, bo żona Anna jest "Aleksandra" a Arno jest "Parys". Sprawa omal rodzinna, rodziny tw.
Sandra
Sandra 12.05.2019, 13:14
Hej, umówię się z Panami na dyskretne i sekretne schadzki. Mam 21 lat jestem po rozwodzie i nie oczekuje mężczyzny na stałe. Zachęcam do kontaktu przez ten portal : http://www.czatkobiet.pl/xsand…

Pozostałe