Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Tragedia na DK 10

Wczoraj przed południem na drodze krajowej K-10 doszło do tragedii. Zginął młody mężczyzna, który jechał motocyklem. Podczas zderzenia z samochodem ciężarowym niechroniony uczestnik ruchu drogowego nie miał szans na przeżycie. Apelujemy do wszystkich motocyklistów o rozwagę i zdrowy rozsądek!!!
Tragedia na DK 10

 

Wczoraj przed południem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pile otrzymał informację telefoniczną o tym, że na drodze krajowej K-10 na terenie gminy Miasteczko Krajeńskie doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący motocyklem marki Yamaha 24-letni mieszkaniec gminy Wyrzysk uderzył w naczepę pojazdu ciężarowego. W wyniku odniesionych obrażeń młody motocyklista zginął na miejscu.

Apelujemy do wszystkich kierujących, zarówno tych podróżujących jednośladami, jak również samochodami o przestrzeganie przepisów oraz wzajemny szacunek na drodze!!!

Pamiętajmy!!!

Motocyklista w momencie zderzenia z innym pojazdem narażony jest na większe niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia. Oprócz kasku i odpowiedniego kombinezonu ochronnego nie ma żadnych dodatkowych zabezpieczeń w postaci karoserii samochodu, pasów bezpieczeństwa czy poduszek powietrznych. Często nadmierna prędkość, brawura, przecenianie własnych umiejętności kierowania motocyklem i niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego są przyczynami zdarzeń drogowych, które nierzadko kończą się tragicznie.

Nie zapominajmy jednak, że za zdarzenia z udziałem motocyklistów odpowiadają również kierujący samochodami. Nieudzielenie pierwszeństwa, brak sygnalizowania skrętu, bądź zmiana pas ruchu bez upewnienia się czy kierowca ma do tego prawo to główne „grzechy” kierowców samochodów. Wszyscy powinni pamiętać, że motocykliści to pełnoprawni użytkownicy ruchu drogowego.

Szanujmy życie swoje i innych uczestników ruchu drogowego... Każde stracone życie to ogromna tragedia do rodziny...


podkom. Żaneta Kowalska, KPP Piła


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

edi 18.06.2019 22:34
Wszyscy mają uważać na motocyklistów. Będąc na urlopie i podrzucając kolejką wąskotorową. zauważyłem że nawet maszynista jak zbliżał się do przejazdu kolejowego to znacząco zwalniał. Jak długo żyje to nie widziałem motocyklisty który by zwalniał chyba że w swoim garażu.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama