Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Uścisk dłoni bezcenny!

To był zdecydowanie Charytatywny Turniej. Symboliczny udział zaprzyjaźnionych firm pokazał ich dobre serce. Miejsce nie było przypadkowe. To kompleks boisk wielofunkcyjnych oraz piękna hala sportowa – dzieło pilskiego Pilbuildingu!
Uścisk dłoni bezcenny!

Uczestnicy mieli okazję obejrzeć przede wszystkim obiekt na który Specjalistyczny Ośrodek Szkolno Wychowawczy czekał pół wieku. Piękna hala sportowa, za którą stoją gwarancje pilskiego Pilbuildungu, urzekła wielu. Kompleks boisk wielofunkcyjny także.

Dyrektor Ośrodka Tomasz Łochowicz może być dumny. SOSW ma się czym chwalić.

O istocie sportowego mówił szeroko wiceprezes Pilbuildingu – Damian Kwiatkowski. Nie zabrakło go podczas charytatywnego Eventu Stowarzyszenia Dajmy Szanse Naszym.

Tradycyjnie nie zawiódł dyrektor zaprzyjaźnionej placówki oświatowej im. Stanisława Staszica – Marek Wasilewski. Pojawił się prezes Stowarzyszenia Lokator – Robert Maret czy koordynator największej w regionie Akademii Piłkarskiej FA Piła – Wiesław Powalisz. Specjalny mecz z wychowankami SOSW ekipa przyjaciół, grająca pod szyldem firmy KABAT z Budzynia, wprawdzie przegrała, ale uścisk dłoni ze zwycięzcami po meczu bezcenny…

Zawsze można liczyć na firmy Furman Nieruchomości, przyjaciół z FA Piła czy kolegów z PZZ Wałcz czy Parku Drobiarskiego. Adam Jundził i Piotr Kujawiak zawsze dotrzymują słowa.

Finał o Puchar Posła Grzegorza Piechowiaka był esencją wydarzenia. Liczył się jednak szlachetny CEL! A grano o wyjazd w gór dla dzieci z SOSW.Turniej prowadził jako arbiter główny Jarosław Wojciechowski z pilskiego SOSW.

O ważne wydarzenie zadbało wiele osób, w tym wicedyrektor Justyna Michaelis Nowak oraz Jolanta Chułek.

 

 

Dziękujemy!

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?
Reklama
Reklama