Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Nikt nie wie, że jesteś psem

Jeśli jest cos gorszego od ciemnej masy, to jest tym tylko ciemna masa wykształcona. Potrafi już bowiem coś napisać, ale jeszcze nie ma nic wartego powiedzenia.
Nikt nie wie, że jesteś psem

Swego czasu Boy pisał:

„Lecz najcięższą budzi troskę,

Że marnieje lud nasz chwacki,

Że już cichą, polską wioskę

Skaził żargon literacki;

Na wieś gdy się człek dobędzie,

Chcąc odetchnąć życiem zdrowszem,

Słyszy: „Kaśka, jagze bendzie

Wzglendem tego co i owszem..."

Ten wierszyk zawsze przychodzi mi na myśl, gdy lekkomyślnie zagłębiam się w lekturę toczonych w Internecie dyskusji.

*

Czy internetowe potyczki oznaczają demokrację, wolność i kreatywność? Jako człowiek od lat korzystający z tego źródła informacji, wiem, że ten do niedawna ukochany mój Internet ma co najmniej kilka poważnych grzechów. Największe z nich to egoizm, amatorszczyzna, agresja, kłamstwo i .... frustracje.

Jako jeden z pierwszych dostrzegł to Andrew Keen, autor książki pt. „Kult amatorstwa. Jak współczesny Internet zabija naszą kulturę”. Ta publikacja to długa lista grzechów Internetu. „Opinie stają się ważniejsze od faktów - pisze Keen - Amatorzy wypierają ekspertów, anonimowość ma większą wartość od odpowiedzialności. Panuje mentalność oparta na zasadzie: najpierw strzelaj, potem zadawaj pytania".

*

„Pan Inżynier” wraca do domu. Jest wściekły i sfrustrowany. Właśnie nie udał mu się kontakt ani rozmowa z kontrahentem, spieprzył kolejną już robotę. Po kolacji siada do komputera. Na kim by tu się wyżyć? Oczywiście na tych, którym się powiodło. Jeśli jest „solidaruchem” zaatakuje miejscowego polityka, jeśli nieudolnie próbował swych sił w biznesie, opluje któregoś z znanych sobie pilskich biznesmenów.

„Pan Inżynier” nigdy nie przyzna się sam przed sobą, że rozmienił swój styropianowy etos na piwo w pobliskim pubie, a swoje menażerskie aspiracje na pięć kupionych na kredyt samochodów, które miały podnieść jego prestiż. On taki zdolny nie został ani ministrem, ani nie zrobił majątku. A im się udało Dlaczego? To jawna niesprawiedliwość. Na pewno są Żydami, współpracowali z SB albo ... należeli do loży masońskiej. Musieli, choć nie ma na to dowodów, donosić, kablować na „prawdziwych patriotów”, kraść i oszukiwać, bo przecież – co „Pan Inżynier” wie z własnego doświadczenia – w Polsce inaczej się nie da. Siada więc przy komputerze i stuka na klawiaturze obelgi pod ich adresem. Wystarczy pół godzinki, by zrelaksować się i odreagować swoje frustracje.

*

Powraca z pracy „Pan Robol” Nie posprzątał dokładnie, jak mu kazano magazynu albo nie pozamiatał porządnie ulicy, za co zbeształ go przełożony. Żona, klęcząc właśnie przed świętym obrazkiem, słucha Radia Maryja.

- I pensję też masz małą – zrzędzi między jedną a drugą zdrowaśką. Wściekły „Pan Robol” siada więc do komputera.

- Synku – zwraca się do swego następcy tronu – ustaw mi tu ino ten nasz pilski Internet. Wystraszony synuś porzuca grę, oddaje ojcu komputer wiedząc, że „stary” jest tak naładowany, że jeśli go nie posłucha, zaraz oberwie. Uruchamia więc to tajemne dla tatuśka urządzenie, bo „stary tego nie potrafi”, wchodzi na jakiś portal i daje mu się wyżyć. Wie, że jeśli "stary" nie odreaguje, to dostanie pasem.

Tatuś na szczęście dla niego znajduje tekst jakiegoś "lewaka".

- Cholerne komuchy niech wiedzą, że najprawdziwsza prawda płynie z Radia Maryja, więc trzeba gnojkom uświadomić, że...

Zamiast cytować posty „Pana Robola”, warto w tym miejscu wspomnieć opowiadanie Mrożka pt. „Ostatni husarz”, w którym niejaki Lucuś wypisuje inwektywy w publicznych toaletach i czuje się niezwykle dumny z własnej odwagi.

*

Zamiast morału jeszcze jedna scenka:

Dwa psy siedzą przed komputerem. Jeden z nich trzyma łapę na klawiaturze, drugi patrzy na niego z zainteresowaniem.

„W Internecie - mówi ten pierwszy - nikt nie wie, że jesteś psem”.

Zbigniew Noska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Aldona 16.09.2025 22:39
Temat wciąż aktualny, nawet bardziej niż wówczas

kynologia kliniczna 16.09.2025 14:38
Mija 2,5 roku od wiekopomnego odkrycia Zbigniewa Noski o kompletnej niewiedzy świata, kto jest psem i czy na pewno rasowym. A redaktor z Białośliwia nie wie, czy nieznany pies mówi po rosyjsku.

wszyscy wiedzą, że jesteś komuchem 09.02.2020 10:19
Program "Obserwatorium" Zbigniewa Noski padł.

Esperal 17.11.2024 10:36
Oprócz tego wszyscy wiedzą, że jako komuch - kierownik ideologii i informacji partyjnej jesteś psem posokowcem z flaszką przy obroży.

obserwator pilski 07.04.2025 12:46
Padł też Zbigniew Noska w trybie chrześcijańskim u świętego Antoniego pomocnego do poszukiwania zguby. Zbychu się jak widać odnalazł dla wieczności.

buhahahha 13.12.2019 15:08
Jestem specjalistą od męskiej kolonoskopii własnym urządzeniem produkcji tureckiej o przekroju grubej leberki. Robert vel Jacek ex-lemanowic nowelas jest bardzo zadowolony i może poświadczyć (choć ojciec wkur..ny)

Wały Jagiellońskie 27.06.2023 09:37
Ten wpis buhahaha świadczy, że w ramach rozwoju idei tolerancji, akceptacji dla inności i w końcu afirmacji wielogenderowości multibinarnej, są na naszym terenie powiatowym w wiochach zabitych kołkami i dechami nie wyłączając Białośliwia 4 Stycznia 72 z komputerem IP 77.45.84.46 wielkie enklawy wytrwałych odkrywców tłoków czekoladowych i popularyzatorów pedalskiej wielogenderowości multibinarnej, zaglądaczy do cudzych tyłków, odkrywców wielkich zaganiaczy analnych. Właśnie aktywny na wielu forach buhahaha jest modelowym przykładem śledczego zaglądającego pod kołdrę, kocyk, czy choćby wiązkę siana, gdzie odbywają się homoseksualne ekscesy spółkowania w ramach jednopłciowych układów partnerskich. Wielki redaktor małej obecnie ulotki i zaściankowego portaliku z Białośliwia należy do awangardy przewąchiwaczy cudzych chuci dając przykład doglądania wielogenderowości multibinarnej nawet za oceanem Atlantyckim w Ameryce Północnej. Wysiłki umysłowe i peregrynacje światowe doprowadziły redaktora Szalbierza do powołania „tłoka czekoladowego” jako apoteozy zwykłego ruchania w duupę. Wielostronna rodzinna współpraca w dziedzinie postępu form i metod osiągania satysfakcji seksualnej doprowadziła w redakcji kierowanej przez wydawcę Irenę z Białośliwia do koncepcji zlecenia Lemanowi, jako specjaliście – projektantowi urządzeń przemysłowych, skonstruowania wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech rodzinnych homo- i hetero-. To wielki krok ludzkości na miarę lądowania na Księżycu w poszukiwaniu pana Twardowskiego, bo podobno był pedałem.

. 05.09.2025 12:10
to się nazywa obskurantyzm.

stówa z hakiem i koniak 05.09.2025 20:47
Przypadek wydawcy-redaktora naczelnego portaliku i ulotki żyje w rozdwojeniu czy multiplikacji emocjonalnej kiedy raz proponuje w Pile popularyzację marszów ludzi pod sześciokolorową flagą symbolizującą pederastów, trybady i wszelką swołocz multigenderową a z drugiej strony organizuje potępieńcze polowania na amatorów jednopłciowych spółkowań w kraju i Ameryce, wolnych od ryzyka sukcesu demograficznego. To ma cechy schizofrenii na tle wzmożonej chęci i niemożności realizacji. Nie wiadomo o losach inicjatywy utworzenia rezerwy, zapasu gamet deponowanych w terrarium.

wenerologia weterynaryjna 12.12.2019 22:28
Zbigniew Noska: „W Internecie nikt nie wie, że jesteś psem”. W Internecie pies nie wie, że ma do czynienia z Noską. To gorsze niż krętek blady.

epidemiologia wenery 12.12.2019 22:39
Krętek blady z gonokokiem Chodzą zawsze równym krokiem.

Serchan korkmass 12.12.2019 18:26
Jestem specjalistą od męskiej kolonoskopii własnym urządzeniem produkcji tureckiej o przekroju grubej leberki. Robert vel Jacek ex-lemanowic jest bardzo zadowolony i może poświadczyć

JL - tato i 'teść' 12.12.2019 18:33
bardzo dobre!

fakty 23.06.2023 16:41
Oświadczenie oskarżonego Henryka Stokłosy na rozprawie w dniu 23 marca 2010 roku: „Świadek zeznaje nieprawdę, ponieważ ma obsesje na punkcie mojej osoby. Tygodnik Nowy, którego jestem udziałowcem opisał rodzinę pani Lemanowicz jak okradli hotel Widok i sklep futrzarski w Wałczu za co pani Lemanowicz przysięgła mi zemstę. Również znane mi są takie fakty jak pani Lemanowicz wspólnie z panią Koper namawiały moich pracowników do składania fałszywych zeznań, na co posiadam stosowne dokumenty. Pani Lemanowicz posiada dwóch synów, którzy byli skazani prawomocnymi wyrokami za handel narkotykami”. Stokłosa jest skazany choć nie jest psem.

noswęch 23.06.2023 16:47
Z danych Europolu wynika, że nie wiadomo, czy Stokłosa handlował narkotykami, czy nie handlował. Wiadomo za to, że Henryk Stokłosa kochał wąchać swoje buty na korytarzu sądu rejonowego w Chodzieży. Aż małżonka Anna Aleksandra ofuknęła go: Henryk, co ty robisz!? Podobno Anna Aleksandra nie jest już małżonką.

szewc 23.06.2023 16:50
Jak się zabrania staremu wąchać, tak się kończy. Spora część populacji miała epizod wąchacza różnych substancji, w tym butaprenu. Wiadomo, że buty są klejone na butapren.

Pachnidło 07.04.2025 12:36
Są panowie lubiący wąchać swoje damy w różnych miejscach, od pach do pachwin ze szczególnym uwzględnieniem rima pudendi i vestibulum vaginae.

kynologia teoretyczna 04.09.2025 18:06
Stokłosa, mimo że nie jest psem, jest reprezentantem kundlizmu.

no, tak 04.09.2025 18:49
Kundlizm to termin oznaczający przeciwieństwo szlachetności, autentyzmu i godności. Chodzi o postępowanie, w którym jednostka osiąga własne korzyści kosztem innych, często posługując się kłamstwem, manipulacją i pomówieniami.

kult kłamstwa 05.09.2025 12:29
Czy jest prawdą, że Stokłosa jako dyrektor MOSiR czy WOSiR w Pile rozliczył 4 piętra budowy hotelu w Margoninie a zbudował 3 piętra? Czy taki czyn mieści się w pojęciu kradzieży 676000 złotych, czy może jest to tylko zajumanie? Czy sprawa karna II K 23/82 w Pile zakończyła się skazaniem, czy innym tokiem trafiła na śmietnik sprawiedliwości a akta zaginęły? Czy brat pani Lemanowicz okradł hotel Widok, czy kupił go na publicznym przetargu? Czy Stokłosa byłby łaskaw podać gdzie, kiedy, za co zostali skazani synowie pani Lemanowicz? Czy Mittmann, który od roku nie pracował u Stokłosy w Próchnowie w czasie rozmowy z paniami Lemanowicz i Koper był pracownikiem Stokłosy?

monitor pracowni kolonoskopii 12.12.2019 22:36
Kolonoskopia nie rozróżnia, czyją duupę obrabia, męską, czy babską. Najważniejsze jest, aby penetracja odbywała się skutecznie od anus do cecum i mogła obejrzeć appendix vermiformis. To jest chyba z półtora metra.

czacha dymi 27.06.2023 09:45
Wpis buhahhaha świadczy, że w ramach rozwoju idei tolerancji, akceptacji dla inności i w końcu afirmacji wielogenderowości multibinarnej, są na naszym terenie powiatowym w wiochach zabitych kołkami i dechami, nie wyłączając Białośliwia 4 Stycznia 72 z komputerem IP 77.45.84.46, wielkie enklawy wytrwałych odkrywców tłoków czekoladowych i popularyzatorów pedalskiej wielogenderowości multibinarnej, zaglądaczy do cudzych tyłków, odkrywców wielkich zaganiaczy analnych. Właśnie aktywny na wielu forach buhahhaha i jego kumpel Serchan korkmass są modelowym przykładem śledczych zaglądających pod kołdrę, kocyk, czy choćby wiązkę siana, gdzie odbywają się homoseksualne ekscesy spółkowania w ramach jednopłciowych układów partnerskich. Wielki redaktor małej obecnie ulotki i zaściankowego portaliku z Białośliwia należy do awangardy przewąchiwaczy cudzych chuci dając przykład doglądania wielogenderowości multibinarnej nawet za oceanem Atlantyckim w Ameryce Północnej. Wysiłki umysłowe i peregrynacje światowe doprowadziły redaktora Szalbierza do powołania „tłoka czekoladowego” jako apoteozy zwykłego ruchania w duupę. Wielostronna rodzinna współpraca w dziedzinie postępu form i metod osiągania satysfakcji seksualnej doprowadziła w redakcji kierowanej przez wydawcę Irenę z Białośliwia do koncepcji zlecenia Lemanowi, jako specjaliście – projektantowi urządzeń przemysłowych, skonstruowania wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech rodzinnych homo- i hetero-. To wielki krok ludzkości na miarę lądowania na Księżycu w poszukiwaniu pana Twardowskiego, bo podobno był pedałem.

hmmm 10.11.2019 16:53
wieprzowa też Krycha

Krycha 10.11.2019 12:40
I ja muszę siedzieć z tym grubym koślawcem w jednym ciasnym mieszkanku z widokiem na śmietnik! Ostatnio podaje się za chrześcijanina. Blisko, coraz bliżej.

:) 10.11.2019 16:45
Lemanowicowa to napisała o swoim koślawcu? No proszę!

pesel 10.11.2019 16:51
Żona Noski jest Krystyna.

ATF 23.06.2023 16:52
Noska jest grubym koślawcem z widokiem na śmietnik.

artysta 04.09.2023 15:59
Żona Noski jest fajną miłą damą.

prosta a krzywa 07.04.2025 12:42
W bazie PESEL nie występuje Lemanowic. Ktoś tu ma koślawy umysł.

dopisek 27.06.2023 09:51
Z widokiem na śmietnik jest chawira na Łowieckiej 10/13, róg Wawelskiej. Tam czasem widać jak suszą się męskie gacie rozmiar 2XXXXL. To gacie zombiego komuny, grubego koślawca.

dopisek 27.06.2023 09:51
Z widokiem na śmietnik jest chawira na Łowieckiej 10/13, róg Wawelskiej. Tam czasem widać jak suszą się męskie gacie rozmiar 2XXXXL. To gacie zombiego komuny, grubego koślawca.

Serchan Korkulas 09.11.2019 21:19
Serdecznie dziękuję z chirurgom ze szpitala w NYC za fachowe zszycie odbytu mojej "żony" Roberty Nowllowej. Znów jest cudnie ciaśniutki! Allah akbar!

KW PZPR wydz. Pracy ideologicznej 10.08.2019 23:16
Nikt nie wie, że jesteś psem. Ja wiem, że jesteś. Psem gończym upadłej komuny.

Brian z Nazaretu 09.07.2019 19:23
Człowiek wynajduje sobie środki, które pomagają nam pozbyć się frustracji. Nasi przodkowie mieszkający w jaskiniach przed tysiącami lat odkryli narkotyki. Zażywaliśmy różne świństwa, zbieraliśmył grzybki halucynogenne. Niektóre z tych roślin uważaliśmy nawet za leki. Poniekąd miając rację, bo taka np. „marycha” uśmierza ból. Spożywamy lekkie narkotyki dla smaku, poprawy humoru takie jak kofeina. Najprawdopodobniej przez przypadek odkryliśmy jaka wyprodukować alkohol. W minionej epoce, jeszcze przed komputerowej i internetowej chłop, kiedy go wkurzyli w pracy szedł z kumplami do knajpy, gdzie dawał w szyję. Popijał kufel za kufel „siątkę” za „siątktą”. Często na umór. I na czas przyjemnego szumu w głowie pomagało. Poczuł się wtedy silny, niezwyciężony, rycerz, cyklop, heros, bohater. Polak przez duże „P”. Wracał do domu późno i tu niezrozumienie, wyrzuty żony, zdziwienie dzieci, że tata pionu nie trzyma. Czasem do tego stopnia, że własny pies lizał go po buzi. Albo panowie w niebieskich mundurach zawieźli do hotelu z kanapami, gdzie mocuje się delikwenta pasami żeby nie spadł na posadzkę – bo zimna. Ale bywało drastyczniej – przemoc w rodzinie. Na drugi dzień kac, pragnienie, poszukiwania lekarstwa. Koledzy radzili - kaca lecz nie trzeźwiejąc. I apiać. To pierwsza droga do uzależnienia. Żona wiecznie zdenerwowana, bo mąż coraz częściej ma stany podobne, rozkład rodziny i rozwód. Ale cywilizacja idzie naprzód. Człowiek wymyśla nowe zabawki. Technika idzie do przodu, rozwinęła się nowa dziedzina informatyka i komputeryzacja. A wraz z nią nieskończoność nowych zabaw dla człowieka. Nadeszła więc era internetu, „emilie”, „facebuki”, „tfitery”( pisownia niepoprawna rozmyslnie). I myślałby kto, że teraz nareszcie wkurzony chłop po pracy przybiegnie do domu a żona będzie zadowolona, bo ma go w domu. Trudno, niech wali w te klawiature, niech nic nie robi, niech mu brzuch rośnie. Niech w internecie wylewa żale. I tu niestety nowa niespodzianka, jak z deszczu pod rynnę. Siecioholizm. Co to za nowa cholera? Nie będę tu cytował definicji, niech każdy znajdzie sobie sam. W każdym razie wygląda na to, że przesiadując bez przerwy i naparzając paluchami w klawiaturę na pewno nie pozbędziemy się problemów. A wręcz przeciwnie. Przybędzie nam ich. A może nawet zakończy się to ogólną całościową szajbą. Nie ma dla nas ratunku, oj nie ma. No może zimny prysznicem od czasu do czasu. A najlepiej to spacer.

poeta 11.07.2019 15:28
wziął prysznic i tyż nic!

leman 10.11.2019 12:41
kofeina nie jest narkotykiem.

Żyd, czy żyd? 23.06.2023 14:15
Polak zawsze pisze się wielką literą.

dwoistość żydostwa 12.06.2024 12:14
słowo żyd ma dwie konotacje: członek grupy etnicznej lub wyznawca religii mojżeszowej. Jako grupa narodowa pisze się wielką literą Żyd a jako wyznawca religii małą literą:żyd.

Donos ki 09.07.2019 10:45
Ja wiem, że jesteś psem łańcuchowym upadłego ustroju.

producent łańcuchów nierdzewnych 12.12.2019 22:20
Psem łańcuchowym.

29011990 12.09.2023 21:00
Noska, ludzie prawi wiedzą, że jesteś komunistą i płakałeś, kiedy twój kumpel Rakowski zapodał: sztandar polskiej zjednoczonej partii robotniczej wyprowadzić. Jak to się stało, że nie pękło ci serce z rozpaczy?

lj 17.11.2024 11:02
Serce może pęknąć od ciśnienia w układzie krwionośnym. Jak zaradzić niebezpiecznemu wzrostowi ciśnienia w sytuacji stresu, rozpaczy? Trzeba nachlać się wódki, najlepiej o dużym stężeniu, jak na przykład Rasputin Strong Crystall - Clear Vodka Smooth and Genuine 70%vol. Nauki chemiczne zwracają uwagę, że w razie zmieszania alkoholu z wodą, a krew, to głównie woda, następuje kontrakcja objętości, czyli mówiąc zrozumiale dla ludu, suma objętości wody i alkoholu jest mniejsza niż objętość poszczególnych składników. To daje efekt zmniejszenia ciśnienia w układzie naczyniowym i usprawiedliwia pijaństwo wśród kadry kierowniczej komunistów, którzy są wciąż narażeni na stresy z powodu ich roboty sprzecznej ze zdrowym rozsądkiem. Ale co się nie zrobi dla mamony?

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: sp-nia Pracy "Trzeźwość"Treść komentarza: 584 łyki, to dopiero balanga alkoholowa.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 15:06Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 11.Autor komentarza: CognacTreść komentarza: Za utrwalacz przeważnie robi piwo. Ale w środowiskach z wyższej sfery sfrancuziałej patologii potrzeba mocniejszego kopa. Jak kto przelicza zarobek na półlitrówki wódki, to o czym tu gadać?Data dodania komentarza: 19.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: na tematTreść komentarza: Czy Mariusz Szalbierz w swojej relacji z podsłuchania trzech osób w Próchnowie przez grupę nagrywaczy z Tygodnika Nowego, polegającej na publikacji spisanego z nośnika dźwięku przebiegu rozmowy, zilustrował swoją pracę dziennikarską sfałszowanym wizerunkiem uczestniczki rozmowy w Próchnowie, którą zawiesił na rzeźnickim haku? Czy jest to praca dziennikarska, czy ubecka z symbolem ormowca w tle?Data dodania komentarza: 17.01.2026, 16:14Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: MnemozynaTreść komentarza: 2006-01-25 09:32:27 Gumowe ucho IP: 83.16.217.54 W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. I tak: 1). 4 stycznia 2006 o godz. 16:40:27 Janusz Lemanowicz wystąpił na stronie internetowej TN jako Janusz Lemanowicz, zarzucając nam podanie we wspomnianym artykule nieprawdy. Dwa tygodnie temu dowiedliśmy, że to nie my w swoim tekście, a właśnie J. L. w komentarzu do niego dopuścił się bezwstydnej manipulacji. 2). 4 stycznia 2006 o godz. 21:39:05 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Mariusz’’, ,,zbulwersowany okładką TN’’. ,,Ludzie mają dość tego szmatławca’’ – zagrzmiał. 3). 5 stycznia 2006 o godz. 00:58:42 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,ten, co wie’’, zarzucając nam ,,łajdactwo w najgorszym wydaniu’’, metody ,,od Minca i Bermana, od Noski i Szalbierza’’ oraz ostrzegając, że ,,kręcimy sobie bata na swoją nieatrakcyjną parszywą dupę’’. 4). 8 stycznia 2006 o godz. 23:51:26 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,obserwator z osiedla’’, który ,,podpisuje się pod wpisem sąsiadów’’. 5). 9 stycznia 2006 o godz. 13:19:53 Janusz Lemanowicz wystąpił jako JL, ględząc coś o ,,kryterium prawdy’’. 6). 9 stycznia 2006 o godz. 17:30:48 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,sąsiad M.Ś.’’, pocieszając sam siebie: ,,Szkoda pisania panie L. Do tej hołoty to nie dociera. (…) W TN same kłamstwa. Myślę, że kiedyś będą musieli za wszystko zapłacić’’. 7). 9 stycznia 2006 o godz. 22:59:35 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,M.J.’’, pisząc m.in.: ,,Jestem młodym wolontariuszem, ale nie wyobrażam sobie, żeby pracować z tak ciężko chorą osobą przez wszystkie dni tygodnia po 24 godziny na dobę i przez 5 lat bez wynagrodzenia’’. 8). 9 stycznia 2006 o godz. 23:32:44 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Zarząd Stowarzyszenia Hospicjum Piła’’ i po części jako ,,mąż swojej żony’’. 9). 10 stycznia 2006 o godz. 12:50:19 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Aleksander Kiepel’’ pisząc: ,,Wstyd Panie Redaktorze’’ i życząc mi ,,dobrego samopoczucia’’. 10). 10 stycznia 2006 o godz. 16:06:04 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Jarek Z.’’, pisząc o Tygodniku Nowym: ,,to nie gazeta, to szmata’’. 11). 12 stycznia 2006 o godz. 16:02:00 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Agnieszka S.’’, która popiera Janusza Lemanowicza jako ,,Jarka Z.’’ słowami: ,,Zgadzam się z Panem Jarkiem. Nic dodać, nic ująć’’. 12). 15 stycznia 2006 o godz. 00:36:25 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,zwolniony z Farmutilu’’, radząc autorce artykułu ,,uporządkować swoje własne sprawy’’, mnie zaś: ,,Panie Szalbierz, pofolguj pan’’. 13). 16 stycznia 2006 o godz. 16:21:43 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,gumowe ucho’’, popierające wypowiedź Janusza Lemanowicza jako ,,zwolnionego z Farmutilu’’. Wniosek: IP to unikalny adres, przypisany konkretnemu komputerowi. Teoretycznie można założyć, że wszystkie wymienione wyżej osoby wpisały się naprawdę, a Janusz Lemanowicz tylko udostępnił im w tym celu swój sprzęt. W rzeczywistości szybciej uwierzę w niezwykłość gamety, która spowodowała pojawienie się Janusza Lemanowicza, niźli w to, że około północy przy jego klawiaturze zasiadł ,,obserwator z osiedla’’, o ,,zwolnionym z Farmutilu’’ nie wspominając. Ech, panie Lemanowicz, szczerze mi Pana szkoda. Tyleś się Pan naprodukował i wszystko o kant kloaki rozbić! Kameleon Szczęściarze 1.3.2006 Redakcja rozdaje nagrody. 3.500 złotych trafiło do trójki szczęściarzy, uczestników konkursu TN „Kameleon 2005”. Jakiś czas temu redakcja TN ogłosiła konkurs pod nazwa „Kameleon 2005”. Czytelnicy wybierali w nim osobę, która – ich zdaniem – charakteryzuje się dużą zmiennością poglądów, postaw czy działań i do złudzenia przypomina w tym stworzenie zwane kameleonem. Po rozstrzygnięciu konkursu wśród czytelników rozlosowano trzy cenne nagrody w bonach towarowych do sieci sklepów PPH Farmutil... "Kameleon"’ przechodni 8.3.2006 Zdrowie Henia! Mimo naszego publicznego zaproszenia, Janusz Lemanowicz, laureat konkursu ,,Kameleon’ 2005’’, nie zgłosił się do redakcji po odbiór okolicznościowej statuetki. Odczekawszy zatem w ubiegły czwartek studencki kwadrans, zwołaliśmy w trybie nadzwyczajnym kolegium redakcyjne, aby zadecydować o dalszym losie nagrody. Około połowy drugiej flaszki wykrystalizowały się w tym temacie dwie koncepcje. Wedle pierwszej, forsowanej przez red. Annę Czaplę, ,,Kameleon’’ miałby trafić na aukcję w Radiu ,,100’’, a uzyskane tym sposobem pieniądze przeznaczone byłyby na urozmaicenie diety kameleonów jemeńskich (Chamaeleo calyptratus), zamieszkujących stare ZOO w Poznaniu. Zwolennicy drugiej opcji chcieli pójść na łatwiznę i wysłać statuetkę pocztą, napotkali jednak na sprzeciw naszej bardzo skrupulatnej księgowej, która przypomniała, że odbiór każdej zakupionej przez redakcję nagrody musi zostać potwierdzony na stosownym kwicie. Negocjacyjny pas przerwała dopiero zmiana popitki na sok grejpfrutowy. Okazało się, że specyficzna aromatyczna goryczka zadziała odświeżająco także na nasze umysły, albowiem teraz już bardzo szybko - i to zdecydowaną większością głosów - postanowiliśmy o przekształceniu ,,Kameleona’’ w nagrodę przechodnią. Stara to prawda, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jakby nie było, zaoszczędziliśmy na Lemanowiczu stówę z hakiem. Nie licząc kawy, ciastek, lampki koniaku i symbolicznego terrarium na ewentualną przyszłą gametę naszego laureata. Tygodnik Nowy 2006-03-08 10:59:10Data dodania komentarza: 17.01.2026, 14:05Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: ciekawska podfruwajkaTreść komentarza: Czy razem jest to 2572 wpisy wrogie?Data dodania komentarza: 16.01.2026, 14:22Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: hejter duży z wiochyTreść komentarza: W związku z zaistnieniem ucieczki Szalbierza przez wyjście awaryjne "Error 1006" i nie zastosowanie się do postulatu wyrzucenia wszystkich wpisów wrogich Lemanowiczowi podajemy, co na portalu faktypilskie.pl trwa jak nieleczony syfilis: Jestem sobie hejter mały - Odpowiedzi (75); hejtowanie - Odpowiedzi (40); Chcecie poczytać hejtera Janusza L.? - Odpowiedzi (202); TV leman – Odpowiedzi (54); Czy to internetowa menda? - Odpowiedzi (234); czy znacie tych nagrywaczy? - Odpowiedzi (156); Czy jest lekarstwo na tego starego hejtera z Wawelskiej? - Odpowiedzi (267); Kto to??? - Odpowiedzi (105); chory umysłowo - Odpowiedzi (187); 1945 – 202? - Odpowiedzi (1408).Data dodania komentarza: 16.01.2026, 14:18Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama