Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Przetarg na S-10 za dwa lata. Jeden odcinek za 4 miliardy złotych

Już za dwa lata gotowa ma być dokumentacja projektowa budowy drogi ekspresowej S-10, które będzie przebiegać przez nasz region. Po wielu negocjacjach wybrano w końcu wariant przebiegu drogi, a w przyszłym miesiącu powinien zostać złożony wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za dwa lata będzie można szukać wykonawcy budowy drogi ekspresowej.
Przetarg na S-10 za dwa lata. Jeden odcinek za 4 miliardy złotych

Autor: Krzysztof Kuźmicz

Dobre informacje na temat postępu prac nad budową drogi ekspresowej S-10 przywiózł ze Szczecina poseł Marcin Porzucek. To właśnie tam odbyło się zebranie Komisji Oceny Projektów Inwestycyjnych, która na tapetę wzięła plany związane z budową pierwszej w naszym regionie ekspresówki. W końcu – wypadałoby powiedzieć, bo przez wiele lat o S-10 tylko mówiono, a nie robiono niemal nic.

 

– Nadrabiamy wieloletnie zaległości. Kilka dni temu odbyło się posiedzenie Komisji Oceny Projektów Inwestycyjnych – poinformował poseł Marcin Porzucek.

 

A prace na drodze ekspresowej S-10 już w zasadzie się rozpoczęły, tyle że na razie bardziej na zachód od naszego regionu. Niemniej zainteresowani już teraz mogą zobaczyć realne działania, które podjęto w tym temacie.

 

– Droga S-10 została podzielona na kilka odcinków. Obecnie w budowie jest obwodnica Wałcza, budujemy także drugą jezdnię obwodnicy Kobylanki koło Szczecina. Pozostałe odcinki są w przygotowaniu, w tym ten najdłuższy od Stargardu do obwodnicy Piły – poinformował Mateusz Grzeszczuk z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Szczecinie. – Razem mamy w przygotowaniu 114 kilometrów drogi S-10.

 

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA NOWEGO. PREMIERA 16 LIPCA.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kali 19.08.2019 13:40
Za dwa lata to może być wojna światowa

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama