Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dni Ziemi Krzyskiej 2019 TAŃCE, ŚPIEW, SZAMPAN I PIERSI

Tegoroczne obchody Dni Ziemi Krzyskiej już za nami. Zaliczyć je należy do bardzo urozmaiconych i z pewnością wielu mieszkańcom przypadły do gustu. Organizatorzy pomysleli o wszystkich - były atrakcje dla dzieci i imprezy dla dorosłych. Tańce, śpiew, szampan, zmagania sportowe i dużo, dużo muzyki. Jako gwiazda imprezy wystąpił zespół PIERSI.
Dni Ziemi Krzyskiej 2019  TAŃCE, ŚPIEW, SZAMPAN I PIERSI

Wydarzenie zainaugurował spektakl pt. "Piraci i Skarb Pustyni". Aktorzy z krakowskiego teatru Krak-Art zabrali dzieci w świat fantazji i zaprosili do wspólnej zabawy na scenie. Dzień nie skończył się jednak na artystycznych doznaniach najmłodszych. Bezpośrednio po przedstawieniu odbyło się bowiem party przy fontannie czyli „Imieniny miasta”. Goście dopisali. I nie pożałowali, bo były tańce, śpiew i szampan. A najmłodsi radowali się festiwalem kolorów, podczas którego uczestnicy obsypywali się kolorowym proszkiem holi.

Dzień następny rozpoczął się wydarzeniem uroczystym - złożono kwiaty przy pomniku upamiętniającym śmierć pilotów 103 Pułku Lotnictwa Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW nad Jeziorem Królewskim. Por. pil. Jerzy Łagowski oraz st. chor. pil. Tadeusz Owczarek zginęli w katastrofie wykonując zadanie przewozu poczty lotniczej w dniu 16 lipca 1986r. Na tę okoliczność przybyły delegacje z pocztami sztandarowymi i kwiatami aby uczcić pamięć zmarłych. Swoją obecnością zaszczycił uroczystość płk dypl. w st. spocz. pil. inż. Jan Urbaniak - Prezes „Stowarzyszenia Promocja-77 Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej” oraz Poczet Sztandarowy tej organizacji. Hołd zmarłym oddali również członkowie Oddziału Pilskiego Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP oraz Poczet Sztandarowy tej organizacji, z prezesem Płk w st. spocz. Zbigniewem Świder na czele. Oprócz tego w uroczystości uczestniczyli: zastępca burmistrz Krzyża Wlkp. Dominik Pietrzyński, przedstawiciele Rady Miejskiej, a także partii politycznych oraz krzyskich instytucji, zakładów pracy i organizacji społecznych. Wszystko odbyło się przy akompaniamencie Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Krzyża, która po przejściu na stadion dała swój koncert. Kapelmistrz Mieczysław Sorbal wraz ze swoją orkiestrą jak zwykle dał przepiękny pokaz. Późnym popołudniem dyrektor M – GOK Katarzyna Waśko wraz z z-cą burmistrza Dominikiem Pietrzyńskim oficjalnie otworzyli obchody Dni Ziemi Krzyskiej 2019.

Dni miasta uświetniły koncerty oraz wiele innych atrakcji. Nie zabrakło młodych talentów czyli dziewczynek związanych z M-GOK w Krzyżu Wlkp., które chętnie biorą udział w tego typu imprezach. Na scenie zaprezentowały się debiutująca Marianna Kołacińska, Zofia Izydor z Wielenia oraz duet ZUMA, w skład którego wchodzą Zuzanna Przybyszewska oraz Magdalena Pyrz.

W przerwie między występami młodych artystek odbyło się ogłoszenie wyników Turnieju Piłki Plażowej Siatkowej. 10 dwuosobowych drużyn walczyło na dwóch boiskach w systemie brazylijskim. I miejsce zajęła drużyna CUBA Team ( Andrzej Polaczek i Michał Łuczko), II miejsce zajął Kantor Strzelce (Oskar Bartkowski i Błażej Czernicki), natomiast III miejsce zdobył SIKORKI Team (Tomasz i Mariusz Sikora).

Pracownicy M-GOK wraz z wolontariuszami z Lokalnego Centrum Wolontariatu i Stowarzyszenia Słoneczny Dom byli do dyspozycji w namiocie oferującym atrakcje dla najmłodszych. Dzieci mogły wpleść sobie warkoczyki, pomalować buźki, a także zrobić tatuaż z henny. Za każdą aktywność np. ułożenie puzzli czy pokolorowanie kolorowanki, dzieci dostały cukierki lub balonik ufundowany przez Urząd Miejski w Krzyżu Wlkp. Swoje usługi świadczyła również Natalia Boberska z „Dziecięcej Imprezowni” z Wielenia, oferując zabawy najmłodszym mieszkańcom. Dla dzieci szukających mocniejszych wrażeń były zamki dmuchane i trampoliny.

Część koncertową mocnym uderzeniem rozpoczął rodzimy zespół NA ŻYWCA. Przed krzyską publicznością wystąpił także zespół Drezdenko KUBAS z repertuarem disco polo. Gwiazdą wieczoru był natomiast zespół PIERSI.

Na zakończenie mieszkańcy miasta i okolic mogli się bawić na dyskotece prowadzonej przez DJ’a.

(mgok), (acz)

 

 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama