Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

MARIO z licencją klubową PZT!

Wizyta w Pile Prezesa Polskiego Związku Tenisa - Mirosława Skrzypczyńskiego, to niecodzienna sytuacja.
 MARIO z licencją klubową PZT!

 

Mariusz Szczeciński z rąk prezesa Skrzypczyńskiego otrzymał licencję klubową PZT i jako jedyny w Pile jest licencjonowanym ośrodkiem, który uprawniony jest do organizacji turniejów ogólnopolskich dla dzieci i młodzieży oraz przeprowadzania wszelkiego rodzaju szkolenia dla przyszłych instruktorów tenisa.

Mario się szczyci! Ma czym! W sumie jego Klub Tenisowy działa już od marca 2001. Powstał spontanicznie, ale zgodnie ze sportową tradycją firmy oraz ideą rozwoju lokalnego sportu. Jak podkreśla jego założyciel, celem tego przedsięwzięcia jest promowanie zdrowego i sportowego trybu życia pośród wszystkich mieszkańców Piły i okolic.

Teraz, podczas wizyty w Pile Prezesa Polskiego Związku Tenisa – Mirosława Skrzypczyńskiego, KLUB Mario otrzymał licencję klubową PZT!

W trakcie wizyty były omawiane przyszłoroczne plany dotyczące organizacji imprez sportowych, w tym najważniejszego 15- lecia BABOLAT TOUR Piła 2020.

Jak wiemy w ramach zakończenia lata od 21 sierpnia klub organizuję bezpłatne zajęcia dla dzieci od lat 4. Treningi są prowadzone w poniedziałki i w środy.

W ramach akademii tenisowej dla dzieci na kortach MARIO przy Dąbrowskiego sa nie tylko turnieje, ale także prowadzony jest serwis rakiet tenisowych, squash, badminton oraz organizacja event'ów sportowych.

Dodajmy, iż korty Mario to cztery doskonale oświetlone korty z nawierzchnią ceglaną, 2 hale całoroczne oraz 1 kort z nawierzchnią sztucznej trawy, wypożyczalnia sprzętu do tenisa, parking, domek klubowy z tarasem -to idealne miejsce do wypoczynku dla zawodników i gości. Wykwalifikowana kadra trenerska, bogata oferta dla amatorów tenisa oraz możliwość uczestnictwa w Lidze Tenisowej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama