Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Siwe dziecko: Książka na pożegnanie

PIŁA  Trafia do naszych rąk wydawnictwo wyjątkowe, bo obrazujące nie tylko życie i twórczość wybitnego artysty związanego z naszym miastem, ale także prezentujące towarzyszący mu „tamten świat”. Świat odchodzący już w niebyt, tak odrębny od współczesnego, bo przepełniony aktywnością tu i teraz, zapachem papieru i drukarskiej farby, głębią codzienności, bogactwem spotkań w grupach i tych „w cztery oczy”
Siwe dziecko: Książka na pożegnanie

„Poezja: siwe dziecko – te młode pytania/ na które wciąż szukamy starych odpowiedzi (…) – pisał Tadeusz Wyrwa- Krzyżański w wierszu, który stał się motywem jubileuszowej wystawy jego prac w październiku ub. roku w pilskim BWA, a teraz mottem książki, która trafia właśnie do naszych rąk. Album „Tadeusz Wyrwa – Krzyżański: SIWE DZIECKO – wydawnictwo jubileuszowe” ukazał się drukiem dosłownie kilka dni temu. To książka – hołd, książka – pożegnanie, wydane w 3 zaledwie miesiące po śmierci artysty, przez jego bliskich, przyjaciół i wielbicieli jego twórczości. 

- 23 maja zmarł w Pile Tadeusz Wyrwa – Krzyżański, mój serdeczny przyjaciel, artysta, krytyk, prozaik i poeta, człowiek wielu talentów, przez wiele lat obecny na łamach licznych periodyków, uczestnik wielu festiwali literackich, kongresów i sympozjów. Wydał kilkadziesiąt książek, kilka tek graficznych, a jego wystawy w Polsce i za granicą zawsze były wielkim wydarzeniem. Przez lata był wizytówką kulturalną ziem nadnoteckich, a szczególnie Czarnkowa, gdzie się urodził i Piły, z którą związał się już w czasach młodości - pisze we wstępie do wydawnictwa Dariusz Tomasz Lebioda, krytyk literacki i artystyczny, autor wielu książek eseistycznych poświęconych poezji XIX i XX wieku, przyjaciel Tadeusza Wyrwy – Krzyżańskiego - Ostatni raz widziałem się z Tadziem 19 października zeszłego roku, podczas jubileuszowej wystawy jego prac plastycznych i licznych fotografii jego publikacji prasowych i magazynowych (…). Wiadomość o śmierci Tadzia dopadła mnie w Las Vegas i otoczenie, w którym właśnie się znalazłem, pełne blichtru i tandetnych imitacji, złotych hoteli, fontann i kopii rzymskich rzeźb, spotęgowało absurdalność tego, co się stało w Pile. Wróciłem z USA w dniu pogrzebu przyjaciela i samolot z Frankfurtu wylądował w Bydgoszczy właśnie wtedy, gdy jego trumnę składano do grobu…

Zderzenie tych dwóch światów, świateł Las Vegas, które wręcz prześwietlają wszystko na wskroś, a zaciemnionym labiryntem emocji i myśli, w którym swoje twórcze poszukiwania realizował pilski poeta, uderza i w nas, gdy przeglądamy karty powstałego albumu. Bo owo Las Vegas to dziś nasza codzienność. Jaskrawość świata dóbr materialnych, powierzchowność relacji międzyludzkich i ich nietrwałość, niechęć do pracy nad nimi, nad sobą, stają w kontrze do tego, co tworzyło świat Tadeusza Wyrwy – Krzyżańskiego, który nieustannie szukał z owego Las Vegas wyjścia: „Powtarzam dramatycznym szeptem, aż i to odrzucicie/ na śmietnik: umocnijmy dom w sobie. Co ja teraz/ robię? W popielisku wartości szukam małej cegły/ Żaru (…) – pisał.

Tadeusz Wyrwa – Krzyżański był twórcą wybitnym. Nie tylko w skali naszego regionu.

- Mamy do czynienia z wielką osobowością kultury nie tylko wielkopolskiej, ale kultury polskiej! Nie waham się powiedzieć, że mamy do czynienia z geniuszem. Bo tylko geniusz tak potrafi zawłaszczać świat i tak potrafi ten świat odzwierciedlać w swoich dziełach – mówi D.T. Lebioda - Tadeusz Wyrwa – Krzyżański zawsze był osobowością ważną dla kultury Polski. W latach 80-tych XX wieku nie było praktycznie czasopisma, w którym stale nie pojawiłby się Tadeusz Wyrwa – Krzyżański. Kwiat krytyki polskiej pisał o poezji Tadzia. Kogo tam nie ma! I Barańczak, i Balcerzak i wielcy poeci, którzy odpowiadają na jego listy.

W tej najnowszej poświęconej mu publikacji znajdziemy potwierdzenie tych słów. Zawarto tu dokumentację 50 lat twórczej pracy Wyrwy – Krzyżańskiego – wycinki z gazet, fotografie, recenzje – dziesiątki, ba! - setki przedruków z prasy, informacje o nagrodach, wyróżnieniach, spotkaniach autorskich…  Ogrom zebranych materiałów robi wrażenie.

Album podzielony został na kilka rozdziałów.  „Z domowego archiwum/ Poezja/ Proza”, „Z domowego archiwum/ Dla dzieci”, „Z domowego archiwum/ Grafika/ Pastele” - to części z wycinkami z gazet, prasowymi artykułami poświęconymi artyście i jego twórczości, wywiadami, fotografiami i licznymi dokumentami dotyczącymi kariery literackiej i plastycznej Wyrwy – Krzyżańskiego. Był to czas, gdy gazety - także codzienne! - drukowały poezję – a więc mamy tu i dokumentację tego typu. Kilka strof opatrzonych nazwiskiem poety a to w „Nadodrzu”, a to w „Ziemi Nadnoteckiej”, „Radarze”, „Poezji”, „Życiu literackim”, „Pobrzeżu” i wielu innych. Artykuły z zaduszek poetyckich, dni poezji. Są legitymacje, wizytówki, wejściówki, dyplomy, skany nagród literackich i wyróżnień, programy poetyckich sympozjów i festiwali, przedruki listów. W końcu artykuły w prasie poświęcone twórczości Tadeusza Wyrwy – Krzyżańskiego – ich bogactwo poraża! Teraz dopiero dociera do nas jak wielkim i jak uznanym twórcą w kraju był Tadeusz Wyrwa- Krzyżański, jak go ceniono, jak go hołubiono. Ile słów poświęcono w prasie regionalnej i ogólnopolskiej literackiemu dorobkowi poety! I jak o nim pisano! Ile recenzji pojawiło się przez te kilkadziesiąt lat – trudno ogarnąć i uwierzyć, że kiedyś poezja i proza tak bardzo zajmowała czytelników, tak obecna była w naszej codzienności.

Album kończy rozdział prezentujący grafiki i pastele Tadeusza Wyrwy- Krzyżańskiego, opatrzony tekstem Małgorzaty Dorny oraz wypis książek poetyckich i prozatorskich autora, wydawnictw dla dzieci, tek graficznych oraz wystaw i zdobytych nagród. Rozpiska to bardzo bogata… Bo też Tadeusz Wyrwa – Krzyżański przez lata swojej kariery był twórcą niezwykle płodnym: wydał 4 tomy prozy i 37 tomów poetyckich (miał okres, że wydał 20 książek jednym rzutem, w ciągu zaledwie kilku lat!).

To piękne wydawnictwo albumowe – duży format, twarda oprawa, papier kredowy - powstało z inicjatywy rodziny, przyjaciół i wielbicieli twórczości artysty jako hołd oddany mu po śmierci. Ale jest ono także świadectwem odchodzącej już epoki – świata, w którym literatura była boginią, a literackie spotkania – świętością. Każdy kto w tamtym świecie żył i karmił się słowem i obrazem z pewnością odnajdzie w tej publikacji cząstkę siebie. Wydawnictwo jest dostępne w pilskich księgarniach „Jan Lus” w cenie 70 zł. Dochód ze sprzedaży albumu zostanie przeznaczony na wydanie kolejnej książki Tadeusza Wyrwy – Krzyżańskiego – tym razem adresowanej do dzieci, ale  - jak mówi Joanna Wyrwa – Krzyżańska - „zarówno do dzieci tych najmłodszych, jak i starszych – czyli do czytelników od lat 0 do 100”.  A tytuł tej książki to „W trzy chwile po Pile”…  Warto powrócić do tej twórczości.

eKi

 

 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: palacz zwłok Treść komentarza: Ja się obawiam, ze gdyby po śmierci Mariusz kazał się skremować, jego truchło jest tak nadęte, że mogłoby doprowadzić do eksplozji i rozwalenia pieca kremacyjnego. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:35 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: tajny agent szare jajo Treść komentarza: I ten pętak po kilku latach rozpacza, lamentuje do RODO, że ktoś korzysta z jego danych osobowych! On chyba jest odmóżdżony. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: do góry dupą Treść komentarza: Czy 21 grudnia 2022 roku z Białośliwia 89-340 został wysłany do sądu rejonowego w Pile list Mariusza Józefa Szalbierza zamieszkałego w Białośliwiu ul. Czwartego Stycznia 72 o treści: sygnatura akt II K 76/22? W związku z otrzymanym 20 grudnia 2022 odpisem prawomocnego wyroku I i II instancji dotyczących skazanego Janusza Lemanowicz, wyrażam zgodę na ujawnienie moich danych osobowych niezbędnych do umożliwienia skazanemu realizacji nałożonego obowiązku w sprawie II K 76/22. Z wyrazami szacunku Mariusz Szalbierz. *** Skazaniec nieborak nie chcąc się pospolitować z Mariuszem Szalbierzem przesłał do sądu rejonowego w Pile aleja Powstańców Wielkopolskich 79 trzy stówy (300) żeby nasycić szalbierzowe truchło. Przy okazji skazaniec nieborak przyznał sobie prawo do korzystania z danych osobowych Mariusza Szalbierza, który dobrowolnie ujawnił je Januszowi Lemanowiczowi. Nieborak skazaniec nie zamierza się ubiegać o jakiekolwiek kontakty z Szalbierzem. List, czy przekaz pocztowy Szalbierz mógłby wykorzystać do manipulacji kryminalnej, jak to miało miejsce w przypadku insynuacji jakoby 13, czy 14 wpisów ze stycznia 2006 roku zostało wykonane z komputera przez Janusza Lemanowicza. Nie miał Szalbierz żadnego dowodu na to, by imputować takie czynności. Ale on wykonywał jako sztyft medialny Stokłosy robotę obliczoną na śmierć cywilną obywatela. Dlatego Janusz Lemanowicz przyjął form braku jakichkolwiek kontaktów z tym dupkiem medialnym. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:22 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: alternatywa Treść komentarza: Może by należało upomnieć prezesa? Data dodania komentarza: 19.10.2026, 20:18 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: tęsknota Treść komentarza: Już tyle czasu minęło od wysłania listu poleconego i potwierdzeniu esemesem, że został doręczony, a prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nic, nie daje znaku życia. Może chory albo gorzej? Data dodania komentarza: 19.10.2026, 20:16 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: pierdut Treść komentarza: To coś nowego, jak nowotwór konsumujący intelekt, na przykład glejak mózgu. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 11:01 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama