Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Volley rozpoczął drugi sezon

Z końcem września zainaugurowały rozgrywki siatkarki SPS Volley Piła, najpierw kadetki a następnie młodziczki przystąpiły do rywalizacji w ramach Wielkopolskiego Związku Piłki siatkowej.
Volley rozpoczął drugi sezon

- To jak wiemy dopiero drugi sezon SPS Volley Piła

 

– podkreśla Sławomir Świderski. - Pierwszy zakończył się wielkim sportowym sukcesem tj. wice mistrzostwem Polski juniorek. Po sezonie współpracę  z klubem zakończył główny sponsor, mimo to najważniejsze osoby czyli sztab trenerski pozostał  - dodaje jeden ze szkoleniowców klubu.

Warto nadmienić, że trenerzy SPS Volley to byli szkoleniowcy PTPS-u Piła, który obecnie nie prowadzi szkolenia młodzieży.
- W sierpniu blisko 60 dziewcząt uczestniczyło w obozie siatkarskim w Kołobrzegu, a od września ruszyły zajęcia w czterech grupach wiekowych: minisiatkówce, młodziczce, kadetce i juniorce. Rozpoczęły się także zajęcia w ramach projektu „Minisiatkówka SPS Volley Piła”, które są prowadzone w pięciu pilskich szkołach podstawowych: SP nr 2 (Tomasz Idzikowski), SP nr 3 (Katarzyna Bielawska), SP nr 5 (Magdalena Szwagierczak, Piotr Idzikowski), SP nr 6 (Dorota Zaleska), SP nr 11 (Karolina Cierpicka) – przypomina Świderski.
Dzięki temu projektowi kilka dziewcząt znalazło się w tym sezonie w grupie młodziczki  prowadzonej właśnie przez Sławomira Świderskiego.
Przy grupie kadetek i juniorek pracują trenerzy Agnieszka Kosmatka i Andrzej Zapaśnik.
- Młodziczki pierwszy turniej ligowy rozegrały w dalekim Poniecu i wygrały tam dwa mecze. Pierwszy z Libero Pleszew 2:1, drugi z Piastem Poniec 2:0.  W grupie młodziczki obecnie trenują: Alina Betke, Julia Cochór, Julia Domagalska, Kaja Gabrych, Oriana Jureczko, Zofia Kalinowska, Wiktoria Kamba-Kibatshi, Dominika Kasińska, Katarzyna Kondeja, Martyna Kurasz, Amelia Smętkowska, Zofia Waszak, Julia Wesołowska, Aleksandra Winkler, Maja Świderska – dowiadujemy się od decydentów klubu.
Z trenerem Świderskim współpracuje trener Rafał Pogorzelski.
    SPS Volley Piła swój drugi sezon rozpoczął dzięki wsparciu Miasta Piła i Starostwa Powiatowego w Pile oraz kilku zaprzyjaźnionych firm, m.in. Unimetal, Drukarnia StarFactory Piła, Qubigo. Restauracja Gringo.
Trzymamy kciuki.

 

 

Foto

 

 

Młodziczki SPS Volley Piła wygrały pierwszy turniej ligowy w nowym sezonie

 

 
 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama