Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Sebastian COE i pilanie

Obaj są znani o doceniani nie tylko na krajowej arenie. Pierwszy to twórca sukcesów w trzech klubach tj. Pomorze Stargard, Gwardia Piła i od 26 lat w Gwda Piła. Drugi najmniejszej rekomendacji nie potrzebuje: znany maratończyk, najpierw w klubie Oleśniczanka, później w Gwardia Piła, twórca i główny organizator Mistrzostw Polski w Półmaratonie, prezes Polskiego Stowarzyszenia Biegów, w przeszłości prezes OZLA Piła.
Sebastian COE i pilanie

Rok 2019 jest szczególnym i wyjątkowym nie tylko dla naszego niepodległego państwa ale również dla  polskiej lekkoatletyki. W reprezentacyjnym hotelu Sofitel (dawniej Victoria) w Warszawie na pl. Piłsudskiego odbyła się Gala Jubileuszowa 100-lecia objęta patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzeja Dudy. W gronie wielu gości byli m.in. przewodniczący  Word Athletics, w przeszłości mistrz olimpijski Lord Sebastian Coe.

Tuż po odzyskaniu niepodległości w Polsce podjęto próbę  instytucjonalizacji  życia sportowego, a ich efektem  było powołanie Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Właśnie PZLA jest najstarszą organizacją sportową w Polsce. Powstał dokładnie 11 października 1919 r. w Krakowie. Lekkoatletyka w okresie 100-lecia stała się  najsilniejszą  dyscypliną sportu  olimpijskiego w Polsce. Zasłynęła zwłaszcza w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych jako druga potęga  sportowa po Stanach Zjednoczonych. Na meczu podczas dwudniowych zmagań na stadionie Dziesięciolecia w Warszawie przy  stutysięcznej widowni minimalnie  uległa USA.  Lekkoatleci tamtego okresu otrzymali nazwę Wunderteam. Na przestrzeni lat  polscy lekkoatleci zdobyli wiele medali olimpijskich, medali w mistrzostwach Świata i Europy, ustanawiali rekordy Świata.

W reprezentacyjnym hotelu Sofitel (dawniej Victoria) w Warszawie na pl. Piłsudskiego odbyła się Gala Jubileuszowa 100-lecia objęta patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzeja Dudy. W gronie wielu gości byli m.in. przewodniczący  Word Athletics, w przeszłości mistrz olimpijski Lord Sebastian Coe, przewodniczący  European Athletics –Sveina Arne Hansen, w roli gospodarza był  patron obchodów jubileuszowych Prezydent RP Andrzej Duda. Uroczystość zgromadziła wielu uczestników ze świata sportu, kultury, biznesu i polityki. Impreza była na żywo transmitowana przez TVP Sport.

Z satysfakcją możemy poinformować, że  w tej doniosłej i uroczystej Gali na zaproszenie prezesa PZLA udział wzięli dwaj pilanie: Ignacy Krzewiński i Henryk Paskal. Ich zasługi dla rozwoju lekkoatletyki są niekwestionowane.  Ignacy Krzewiński to twórca sukcesów w trzech klubach tj. Pomorze Stargard, Gwardia Piła i od 26 lat  w Gwda Piła, wychowankowie wywalczyli ponad 300 medali w Mistrzostwach Polski we wszystkich kategoriach wiekowych, 10 medali w Mistrzostwach  Świata i Europy. Był rónież  trenerem kadry narodowej, długoletnim członkiem Zarządu PZLA, prezesem OZLA Piła, nadal jest członkiem Centralnej Rady Trenerów.

Henryk Paskal z kolei to znany maratończyk, najpierw w klubie Oleśniczanka, później w Gwardia Piła, twórca i główny organizator Mistrzostw Polski w Półmaratonie, prezes Polskiego Stowarzyszenia Biegów, w przeszłości prezes OZLA Piła.

Dodajmy, iż Paskal to także ambasador AIMS na kraje Europy Wschodniej oraz delegat techniczny komisji biegów ulicznych IAAF. Co więcej, to także człowiek mający Honorowe Obywatelstwo Miasta i Gminy Grodzisk Wielkopolski. Prestiżowe wyróżnienie otrzymał (patrz foto)  m.in. za pomoc i wsparcie, jakie okazuje organizatorom Hunters Półmaratonu „SŁOWAKA”…


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Kubik Treść komentarza: Dwa wiadra piachu, to musiała być wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:14 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Jedynym motywem, który może skłonić medialnego furfante do odbycia podróży na Wawelską jest sklep z wódką i obok rzeźnik H. Stokłosy. Kiedy jeszcze żył komuch zombi komuny Noska, mógł ten totumfacki przemieszczać się do niego na rogu Wawelskiej i Łowieckiej od sklepu z wódką do bloku na rogu z widokiem na śmietnik. Nie wiemy, czy kupa śmierdząca pod oknem od strony podwórka była zrobiona nocą dla udokumentowania, że redaktor - wydawca tędy przechodził do Kazka Posady, czy po prostu przysiadł z potrzeby i narobił. Pani Basia, która czuwa przyniosła dwa wiadra piachu z piaskownicy i przykryła. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:11 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Jasio pastuszek Treść komentarza: Jako furfante totumfacki układu medialno-gospodarczego północnej Wielkopolski jest wciąż do dyspozycji gościa niebędącego pierduśnicą z politycznego targowiska, ale z pieniędzmi. Dlatego nie dociera nic poza robotą na zlecenie Króla Flaków. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:50 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama