Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

- Jesteście Armią Filipa!

PIŁA - Aż mam ciarki… To są właśnie małe wielkie cuda! - To było przepiękne popołudnie i niezapomniany wieczór. Ta energia, która nas niosła, miała niewyobrażalną siłę i… urodę. W piątek zrobiliśmy wiele dla Filipa. Ale pomyślcie, ile on zrobił dla nas! On nas zjednoczył. Ponownie poczuliśmy się wspólnotą
 - Jesteście Armią Filipa!

 

- W imieniu Filipa oraz naszym, jego rodziców, chciałbym serdecznie podziękować za cudowny koncert. To takie piękne, gdy tylu ludzi otwiera swoje serca i pomaga chłopakowi, którego często nawet nie znają. Filip dużą część tego, co się działo obejrzał w internecie - mówił tuż po zakończeniu koncertu charytatywnego, jaki zorganizowano w miniony piątek dla chorego 11-latka, tato Filipa, Piotr. - Jesteście cudowni! Jesteście Armią Filipa! – dodał.

Ale też tłum jaki wziął udział w koncercie był imponujący! - Aż mam ciarki… To są właśnie małe wielkie cuda – komentują uczestnicy akcji.

Licytacje i występy – a ściślej mówiąc, niewyobrażalna ilość licytacji i przedmiotów, które można było otrzymać za drobne kwoty w holu Invest Parku, a udostępnionych przez szkoły, stowarzyszenia, firmy, artystów, osoby prywatne. Były obrazy, rękodzieło, ręcznie robione kosmetyki, książki, kubki, albumy, płyty winylowe, wykonane przez seniorów m.in. szmaciane lalki, misie, łapacze snów. I całe fury ciastek, ciasteczek, ciast – wszystkie miały olbrzymie powodzenie. Między prawdziwym tłumem gości, takim, że ciężko było przedrzeć się na salę, gdzie trwały występy i licytacje, przechadzał się Sierżant Pyrek.

Koncert zorganizowali uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 11 w Pile, do której uczęszcza Filip. (w szkole prowadzone są także osobne działania dla Filipa – zorganizowano m.in. kiermasz). Uczniowie wystąpili na scenie śpiewając i grając dla kolegi – wspaniale zaprezentowały się m.in. dzieci z klasy IIc w pięknym układzie tanecznym oraz karatecy, z którymi Filip trenuje. Wystąpili także znani w Pile wykonawcy, jak Paweł Melnarowicz – wokalista i muzyk, kompozytor, autor tekstów. Młodzież odśpiewała przebój Lombardu „Przeżyj to sam” - z tekstem „nie zamieniaj serca w twardy głaz”. I nikt nie zamienił! – tego dnia wszyscy grali razem, używając piłkarskiego żargonu (bo Filip to także piłkarz!) „do jednej bramki”. Osób, które spontanicznie dołączały do Armii Filipa, zarażeni olbrzymim entuzjazmem, było wielu. Ot, choćby nieznany z imienia kierowca taksówki, który gratis podwoził na koncert spieszących z pomocą Filipowi. Takich gestów oglądaliśmy mnóstwo…

- Niech to trwa, niech dzieje się dalej – komentują pilanie na Facebooku, na stronie utworzonej dla 11-latka „Razem dla Filipa Kaźmierczaka”.

A co licytowano na koncercie? Mnóstwo ciekawych rzeczy, przede wszystkim ofiarowane przez artystów – m.in. Małgorzatę Białą, Zenona Grześkowiaka, Bogumiłę Różańską - prace malarskie. Swoją pracę - fotografię „Dotykając ciemności” - przekazał na licytację także komendant Policji w Pile insp. Sebastian Cichocki.  Można było wylicytować także mnóstwo bonów podarunkowych i voucherów na przeróżne zabiegi, treningi, obiady w restauracjach, sesje fotograficzne, pobyty w hotelach, organizację urodzin, na walentynki nad morzem. Były karnety do Fitness Extreme, biżuteria, ubrania, upominki od Policji - pilskiej i poznańskiej - upominki sportowe: m.in. piłka Enei PTPS Piła z autografami siatkarek pilskich i z wejściówkami na dowolny mecz. 

Ale ten koncert to jeszcze nie koniec zbiórek. Już organizują się kolejne grupy, porwani wyzwoloną energią: i tak np. w szkole STO uczniowie klasy Va organizują kolejny kiermasz. Na kiermasz ciast i ciasteczek do siebie zaprasza także Publiczne Przedszkole Nr 4 w Pile (w piątek 24 stycznia godz. 7-8 rano i 14.30-15.30). Dochód zasili konto Filipa. Odbędzie się także bieg dla Filipa – biegamy, maszerujemy z kijkami, jedziemy rowerem itp. - przez cały dzień - w sobotę 25 stycznia (od godz. 9.00 z parkrunem na pilskiej Wyspie do godz. 23.59! - szczegóły na FB na stronie Biegniemy dla Filipa. Inicjatyw przybywa!

O efektach zbiórki będziemy informować na naszych stronach na www. i FB.

mapo

Do minionej niedzieli 19.01 zebrano:

- na koncie pomagam.pl – 137 tys. 060zł

- na koncie Fundacji „Kawałek Nieba” – 30 tys. 180zł

- z licytacji w Inwest-Parku - 28 tys. 90zł

- do puszek w czasie koncertu wrzucono 34 tys. 550 zł

Trwają licytacje na FB na stronie „Razem dla Filipa Kaźmierczaka”

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama