Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Znaków zapytania jest jeszcze wiele

Trener, nauczyciel, wychowawca – pełną gębą. Kto go zna wie, że to praktycznie profesjonalista w każdym calu. Znany, szanowany, ceniony. Ba, nawet nieźle gra w koszykówkę …
Znaków zapytania jest jeszcze wiele

Przeszedł kolejno wszystkie szczeble zwrotów i zakrętów pilskiej koszykówki. Począwszy od sympatycznego CIT Piła, poprzez klub noszący w tytule nazwisko jednego ze sponsorów, po dzisiejsze czasy KS Basket. Grał już jako center, rozgrywający oraz skrzydłowy. Grzegorz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci pilskiej koszykówki.

 

 

Pilska koszykówka, ta w III ligowym wydaniu, jest bliska kolejnego awansu w 12 letniej historii klubu. KS  Basket wygrał praktycznie rozgrywki III ligi, ale istnieje aktualnie sytuacja, w której pilski klub nie będzie musiał rozgrywać barażowych spotkań o II ligę!

Ale co dalej? Wiadomo, że zaporą są kwestie finansowe, a klubowa kasa Basketu do majętnych nie należy.

Wiele przemyśleń, trudnych, odpowiedzialnych decyzji teraz przed decydentami Basketu.

*

Takiego kłopotu na głowie zdaje się mieć nie będzie Grzegorz Przewoźniak. Bardzo charakterystyczna, a zarazem charyzmatyczna postać pilskiego Basketu.

Dzisiaj ów nauczyciel SP nr 11, mający powszechne uznanie nie tylko wśród fanów pilskiej koszykówki, ale przede wszystkim w swojej placówce oświatowej, nosi się z zamiarem zakończenia czynnego uprawiania koszykówki.

Nie pierwszy raz. Podobnie zamierzał przed rokiem, ale dał się jeszcze namówić na Basket.

*

Grzegorz o poziomie sportowym w aktualnej III lidze nie wypowiada się zbyt pochlebnie.

- Notujemy poważny regres jeśli chodzi o poziom, który wiąże się przede wszystkim z co raz mniejszą ilością doświadczonych zawodników. Młodzież, którą próbuje się uzupełniać składy nie jest tak wyszkolona jak kiedyś – uważa Grzegorz.

- Poziom na pewno się obniżył, co jednak nie umniejsza naszych zwycięstw i w efekcie pierwszego miejsca w grupie. Mieliśmy w tym sezonie naprawdę dobry zespół. Nietuzinkowym wzmocnieniem okazał się ,,Jankes”, który ponownie wrócił do naszego klubu. To zawodnik, który świetnie gra nie tylko w ofensywie, ale tez znakomicie broni – chwali Grzegorza Jankowskiego, jego imiennik Przewoźniak.

Do zespołu doszedł nie tylko ,,Jankes”, ale i ,,Krzemień” Zrobiło się optymistycznie przed sezonem. A już pierwszy mecz z Kaspro Ostrów potwierdził, że to nie są tylko czcze prognozy.

Pamiętamy? Jankes znakomicie rozpoczął mecz. Zdobył pierwsze 6 punktów drużyny. Inny ,,syn marnotrawny” Krzemień także świetnie wkomponował się w grę, rzucając 13 oczek. Ale na inaugurację klasą dla siebie był Kamil Michalski, silny skrzydłowy z Radomia,

który zresztą w całym sezonie potwierdził swoją wielką przydatność dla Basketu. Ale i wsparcie ze strony Przewoźniaka też było. I to jakie!

W sumie (Basket ma do rozegrania jeszcze jedno spotkanie z outsiderem ze Słupcy) w sezonie 2019/2020 pilski zespół cztery razy schodził z boiska pokonany.

Za każdym razem, czy to z Politechniką, w Rydzynie, Stargardzie czy też w Międzychodzie, pilski team nie mógł wystąpić w optymalnym składzie.

- Ale to niech nie zabrzmi jako wytłumaczenie. Ale przegrywali też inni, w tym Spójnia, zwłaszcza na koniec, co dało nam pierwsze miejsce w grupie – podkreśla Przewoźniak.

*

W CV Grzegorza widnieją dane: rozgrywający/rzucający/niski skrzydłowy… Laikowi wzrost 192 cm jako niski, może wydawać się całkowicie niezrozumiały.

Pilski wychowanek. Tylko raz, na okres studiów w Gdańsku, zmienił koszykarski trykot na inny niż pilski.

W koszykówkę gra od 16 roku życia. To były przede wszystkim  wszelkiego rodzaju turnieje. Po ukończeniu Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica, wybrał się na studia do Gdańska. Tam jego umiejętności, charyzmę, zauważyli sternicy gdańskiego AZS AWF.

Do dzisiaj w trójmiejskim Uniwersytecie wspominają pamiętny mecz Akademickiej Ligi z zespołem z Koszalina.

Było kilka sekund do końca, a wynik na tablicy brzmiał 88:88, gdy uczeń I roku Przewoźniak rzucił kosza na wagę zwycięstwa.

- Był to rok 2001. Bardzo mile wspominam tamte czasu – mówi nam Grzegorz. – Liga akademicka była wówczas bardzo silna. Jeździło się i grało po całej Polsce. W lidze mogli grać wszyscy, a nawet zawodnicy z najwyższej klasy rozgrywkowej, ważne, że mieli przynależność studencką – dodaje.

Przewoźniak zagrał w debiutanckim sezonie, w którym Basket Piła zakończył rywalizację na 5 pozycji w III lidze. wielkopolskiej.

Z pilską koszykówką przeszedł kolejno wszystkie szczeble zwrotów i zakrętów pilskiej koszykówki. Począwszy nawet od sympatycznego CIT Piła, poprzez klub noszący w tytule nazwisko jednego ze sponsorów, pod dzisiejsze czasy KS Basket.

Tak! Grzegorz Przewoźniak to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci pilskiej koszykówki.

*

Dziś stateczny mąż Karoliny, ojciec dwóch wspaniałych córek – 11 letniej Basi i o rok młodszej Uli – piłkarskim sloganem zamierza powiesić buty na przysłowiowym kołku.

- Już w ubiegłym roku planowałem przestać czynnie uczestniczyć w grze i treningach Basketu. Skusiłem się jednak na ten sezon, bowiem widziałem, że montuje się fajny zespół, a ja kocham koszykówkę – wyznaje.

Czy podejmie ostateczną decyzję? Czy zdoła się oderwać od życiowej pasji i poświęci się pracy szkoleniowej z młodzieżą?

Znaków zapytania jest dziś wiele. Niebawem jednak poznamy odpowiedzi na większość z nich.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: na tematTreść komentarza: Czy Mariusz Szalbierz w swojej relacji z podsłuchania trzech osób w Próchnowie przez grupę nagrywaczy z Tygodnika Nowego, polegającej na publikacji spisanego z nośnika dźwięku przebiegu rozmowy, zilustrował swoją pracę dziennikarską sfałszowanym wizerunkiem uczestniczki rozmowy w Próchnowie, którą zawiesił na rzeźnickim haku? Czy jest to praca dziennikarska, czy ubecka z symbolem ormowca w tle?Data dodania komentarza: 17.01.2026, 16:14Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: MnemozynaTreść komentarza: 2006-01-25 09:32:27 Gumowe ucho IP: 83.16.217.54 W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. I tak: 1). 4 stycznia 2006 o godz. 16:40:27 Janusz Lemanowicz wystąpił na stronie internetowej TN jako Janusz Lemanowicz, zarzucając nam podanie we wspomnianym artykule nieprawdy. Dwa tygodnie temu dowiedliśmy, że to nie my w swoim tekście, a właśnie J. L. w komentarzu do niego dopuścił się bezwstydnej manipulacji. 2). 4 stycznia 2006 o godz. 21:39:05 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Mariusz’’, ,,zbulwersowany okładką TN’’. ,,Ludzie mają dość tego szmatławca’’ – zagrzmiał. 3). 5 stycznia 2006 o godz. 00:58:42 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,ten, co wie’’, zarzucając nam ,,łajdactwo w najgorszym wydaniu’’, metody ,,od Minca i Bermana, od Noski i Szalbierza’’ oraz ostrzegając, że ,,kręcimy sobie bata na swoją nieatrakcyjną parszywą dupę’’. 4). 8 stycznia 2006 o godz. 23:51:26 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,obserwator z osiedla’’, który ,,podpisuje się pod wpisem sąsiadów’’. 5). 9 stycznia 2006 o godz. 13:19:53 Janusz Lemanowicz wystąpił jako JL, ględząc coś o ,,kryterium prawdy’’. 6). 9 stycznia 2006 o godz. 17:30:48 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,sąsiad M.Ś.’’, pocieszając sam siebie: ,,Szkoda pisania panie L. Do tej hołoty to nie dociera. (…) W TN same kłamstwa. Myślę, że kiedyś będą musieli za wszystko zapłacić’’. 7). 9 stycznia 2006 o godz. 22:59:35 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,M.J.’’, pisząc m.in.: ,,Jestem młodym wolontariuszem, ale nie wyobrażam sobie, żeby pracować z tak ciężko chorą osobą przez wszystkie dni tygodnia po 24 godziny na dobę i przez 5 lat bez wynagrodzenia’’. 8). 9 stycznia 2006 o godz. 23:32:44 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Zarząd Stowarzyszenia Hospicjum Piła’’ i po części jako ,,mąż swojej żony’’. 9). 10 stycznia 2006 o godz. 12:50:19 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Aleksander Kiepel’’ pisząc: ,,Wstyd Panie Redaktorze’’ i życząc mi ,,dobrego samopoczucia’’. 10). 10 stycznia 2006 o godz. 16:06:04 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Jarek Z.’’, pisząc o Tygodniku Nowym: ,,to nie gazeta, to szmata’’. 11). 12 stycznia 2006 o godz. 16:02:00 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Agnieszka S.’’, która popiera Janusza Lemanowicza jako ,,Jarka Z.’’ słowami: ,,Zgadzam się z Panem Jarkiem. Nic dodać, nic ująć’’. 12). 15 stycznia 2006 o godz. 00:36:25 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,zwolniony z Farmutilu’’, radząc autorce artykułu ,,uporządkować swoje własne sprawy’’, mnie zaś: ,,Panie Szalbierz, pofolguj pan’’. 13). 16 stycznia 2006 o godz. 16:21:43 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,gumowe ucho’’, popierające wypowiedź Janusza Lemanowicza jako ,,zwolnionego z Farmutilu’’. Wniosek: IP to unikalny adres, przypisany konkretnemu komputerowi. Teoretycznie można założyć, że wszystkie wymienione wyżej osoby wpisały się naprawdę, a Janusz Lemanowicz tylko udostępnił im w tym celu swój sprzęt. W rzeczywistości szybciej uwierzę w niezwykłość gamety, która spowodowała pojawienie się Janusza Lemanowicza, niźli w to, że około północy przy jego klawiaturze zasiadł ,,obserwator z osiedla’’, o ,,zwolnionym z Farmutilu’’ nie wspominając. Ech, panie Lemanowicz, szczerze mi Pana szkoda. Tyleś się Pan naprodukował i wszystko o kant kloaki rozbić! Kameleon Szczęściarze 1.3.2006 Redakcja rozdaje nagrody. 3.500 złotych trafiło do trójki szczęściarzy, uczestników konkursu TN „Kameleon 2005”. Jakiś czas temu redakcja TN ogłosiła konkurs pod nazwa „Kameleon 2005”. Czytelnicy wybierali w nim osobę, która – ich zdaniem – charakteryzuje się dużą zmiennością poglądów, postaw czy działań i do złudzenia przypomina w tym stworzenie zwane kameleonem. Po rozstrzygnięciu konkursu wśród czytelników rozlosowano trzy cenne nagrody w bonach towarowych do sieci sklepów PPH Farmutil... "Kameleon"’ przechodni 8.3.2006 Zdrowie Henia! Mimo naszego publicznego zaproszenia, Janusz Lemanowicz, laureat konkursu ,,Kameleon’ 2005’’, nie zgłosił się do redakcji po odbiór okolicznościowej statuetki. Odczekawszy zatem w ubiegły czwartek studencki kwadrans, zwołaliśmy w trybie nadzwyczajnym kolegium redakcyjne, aby zadecydować o dalszym losie nagrody. Około połowy drugiej flaszki wykrystalizowały się w tym temacie dwie koncepcje. Wedle pierwszej, forsowanej przez red. Annę Czaplę, ,,Kameleon’’ miałby trafić na aukcję w Radiu ,,100’’, a uzyskane tym sposobem pieniądze przeznaczone byłyby na urozmaicenie diety kameleonów jemeńskich (Chamaeleo calyptratus), zamieszkujących stare ZOO w Poznaniu. Zwolennicy drugiej opcji chcieli pójść na łatwiznę i wysłać statuetkę pocztą, napotkali jednak na sprzeciw naszej bardzo skrupulatnej księgowej, która przypomniała, że odbiór każdej zakupionej przez redakcję nagrody musi zostać potwierdzony na stosownym kwicie. Negocjacyjny pas przerwała dopiero zmiana popitki na sok grejpfrutowy. Okazało się, że specyficzna aromatyczna goryczka zadziała odświeżająco także na nasze umysły, albowiem teraz już bardzo szybko - i to zdecydowaną większością głosów - postanowiliśmy o przekształceniu ,,Kameleona’’ w nagrodę przechodnią. Stara to prawda, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jakby nie było, zaoszczędziliśmy na Lemanowiczu stówę z hakiem. Nie licząc kawy, ciastek, lampki koniaku i symbolicznego terrarium na ewentualną przyszłą gametę naszego laureata. Tygodnik Nowy 2006-03-08 10:59:10Data dodania komentarza: 17.01.2026, 14:05Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: ciekawska podfruwajkaTreść komentarza: Czy razem jest to 2572 wpisy wrogie?Data dodania komentarza: 16.01.2026, 14:22Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: hejter duży z wiochyTreść komentarza: W związku z zaistnieniem ucieczki Szalbierza przez wyjście awaryjne "Error 1006" i nie zastosowanie się do postulatu wyrzucenia wszystkich wpisów wrogich Lemanowiczowi podajemy, co na portalu faktypilskie.pl trwa jak nieleczony syfilis: Jestem sobie hejter mały - Odpowiedzi (75); hejtowanie - Odpowiedzi (40); Chcecie poczytać hejtera Janusza L.? - Odpowiedzi (202); TV leman – Odpowiedzi (54); Czy to internetowa menda? - Odpowiedzi (234); czy znacie tych nagrywaczy? - Odpowiedzi (156); Czy jest lekarstwo na tego starego hejtera z Wawelskiej? - Odpowiedzi (267); Kto to??? - Odpowiedzi (105); chory umysłowo - Odpowiedzi (187); 1945 – 202? - Odpowiedzi (1408).Data dodania komentarza: 16.01.2026, 14:18Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: WolnośćTreść komentarza: Po zapowiedziach o wprowadzeniu KSeF, czyli totalnej inwigilacji przedsiębiorców, lawinowo rośnie liczba przenoszonych firm do CzechData dodania komentarza: 16.01.2026, 13:17Źródło komentarza: Dni otwarte z KSeFAutor komentarza: o qurestwieTreść komentarza: to qurestwo. Był komentarz i został usunięty.Data dodania komentarza: 16.01.2026, 11:57Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama