Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Nie żyje Wiesław Tomaszewski

TRZCIANKA Trzcianecki artysta zajmował się rysunkiem, malarstwem olejnym i temperowym, grafiką (litografia), a także plakatem
Nie żyje Wiesław Tomaszewski

- Mam trzy wielkie miłości w swoim życiu: plastykę, muzykę oraz teatr. W tej ostatniej zawierają się dwie poprzednie, więc interesuje mnie integracja tych miłości – mówił o swoim tworzeniu,

Z przykrością przyjęliśmy wiadomość, że 24 marca odszedł Wiesław Tomaszewski - artysta-plastyk, który urodził się w 1959 roku w Trzciance i tu spędził większość życia.

Jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich grafików Waldemar Świerzy miał w poznańskiej Państwowej Szkole Sztuk Plastycznych kilku wybijających się uczniów, a wśród nich jednego wyróżniającego się siłą swej pełnej twórczego niepokoju osobowości. Mowa tu o Wiesławie Tomaszewskim. To właśnie na jego prace zwrócili uwagę krytycy podczas zorganizowanej w Sopocie wystawy najlepszych prac dyplomowych wyższych uczelni plastycznych w roku akademickim 84/85 – napisano w lokalnej prasie o początkach kariery Wiesława Tomaszewskiego. „Wiśka” – jak nazwali Go przyjaciele – po latach nauki wrócił do rodzinnej Trzcianki i tam mieszkał i tworzył.  

Urodził się w 1959 roku. Był absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. F. Bartoszka w Poznaniu (1974-1979) oraz Państwowego Studium Teatralnym w Kaliszu (1979-1980). Studia odbył w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu - ukończył je w 1985 roku dyplomem w Pracowni Plakatu prof. Waldemara Świerzego. Zajmował się rysunkiem, plakatem, grafiką użytkową.

Tematami prac Wiesława Tomaszewskiego był człowiek – zajmowało go przede wszystkim studium człowieka, ale i architektury, martwej natury. Malował także pejzaże i portrety. Tworzył niezwykłe plakaty – m.in. muzyczne, poświęcone gwiazdom rocka. 

Za artystyczną działalność otrzymał wyróżnienia podczas prezentacji „Polnische Kunstlwer Heute” – w Landau w Niemczech w 1983 r., przebywał też – w ramach wymiany kulturalnej – z pięciotygodniową praktyką w Królewskiej Akademii Sztuki i Form Przemysłowych w Hertohenbosch (Holandia).

Otrzymał nagrodę ufundowaną przez miłośników Kalisza za udział w I Triennale Rysunku w 1987 r. w Pile. W tym też roku uzyskał stypendium twórcze Ministerstwa Kultury i Sztuki.

Wiesław Tomaszewski był korespondentem Międzynarodowego Centrum Biograficznego w Anglii, a także Amerykańskiego Instytutu Biograficznego i Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

Prace trzcianeckiego artysty wzbogacają zbiory takich krajowych placówek jak: Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Łodzi, Muzeum Ziemi Kaliskiej w Kaliszu, Muzeum Okręgowego im. Stanisława Staszica w Pile, Biuro Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile, Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. Wiktora Stachowiaka w Trzciance. Znajdują się także poza granicami naszego kraju, na przykład w Muzeum im. Alvara Aalto w lyvaskyla w Finlandii i u osób prywatnych w Niemczech, Holandii, Belgii, Szwecji, Francji.

Były także prezentowane w periodykach takich jak: „Sztuka”, „Projekt”, „Nurt”.

Wiesław Tomaszewski prezentował swoje prace wielokrotnie w Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. Wiktora Stachowiaka w Trzciance. Tam też znajduje się kolekcja Jego prac.

Rysunki i plakaty artysty są także zgromadzone w pilskim Biurze Wystaw Artystycznych: m.in. charakterystyczne dla autora ½ SZAROŚCI (1987) - rysunek ołówkiem przedstawiający stojącego mężczyznę z ręką w kieszeni, czy  ½ CZERNI (1987) - postać mężczyzny z rękoma opartymi na biodrach oraz prace z cyklu Buty szamana, czy XL, XXL, a także Portret z autoportretem (1982).

bek

 

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kuzyn 28.03.2020 21:48
Żegnaj Wiechu..

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: do Kolo Treść komentarza: Ty, Kolo, zamiast doglądać sumienia Lemanku, zajmij się ustalaniem, kto ci dmucha i dyma starą. Są doniesienia, że schudłeś, bo brakuje w chacie żarcia. A to stara buli za każdy numerek, ma ciąg do bzykania. Nie ma pieniędzy, nie ma żarcia a stara pełna spermy kochasiów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: doroboty, do roboty! Treść komentarza: Jako redaktor naczelny 2004 - 2007 był znamienny balangą flaszkową 8 marca 2006, kiedy to na posiedzeniu zbiorowego ciała kierowniczego wytrąbił co najmniej półtora flaszki. A czaił się jeszcze na koniak dla dopicia. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bąrzór Treść komentarza: Dla senatora Szejnfelda podajemy do wiadomości, że artykuł Szalbierza był komentarzem do jego podglądu i podsłuchu z opóźnieniem. W ogóle nasz żurnalista nie szczyci się finezyjną szybkością w myśleniu i pisaniu o zdarzeniach w tygodniku o zasięgu ponadregionalnym , chyba, że o flaszkach pitych w robocie. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: I musiał w ten interes wniknąć Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Sebastian Cyranek, Krzysztof Figiel, plus ekipy nagrywające, żeby zrobić porządek po swojemu, wychlać piwo z sokiem, popytać plażowiczów, czy podoba im się bar "Plaża Ty i Ja", czy można potajemnie kupić szklankę wódki, bo Mariusz potrzebuje, podobno do dezynfekcji butów z powodu wdepnął w gówno. Poza tym można użyć do zaszemrania w główce. A stara w tym czasie "tłok czekoladowy" z kumplem od wódki. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:10 Źródło komentarza: Modernizacja plaży w Tucznie Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama