Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Matury wystartowały

Wystartowały matury. W tym roku zmian będzie mnóstwo, wszystko oczywiście w związku z koronawirusem. Nie zmienia się jedno – matury nadal uznawane są za najważniejszy egzamin w życiu.
Matury wystartowały

Pierwsze egzaminy zostały przeprowadzone w poniedziałek rano. Wówczas tegoroczni maturzyści przystąpili do zmagań z językiem polskim. Plan na najbliższe dni jest bardzo napięty, bo matury zakończą się dopiero 18 czerwca egzaminem z języka niemieckiego.

Poniedziałek, 8 czerwca, g. 9.00 - język polski poziom podstawowy, g. 14.00 - poziom rozszerzony.

Wtorek, 9 czerwca, godz. 9.00 - matematyka poziom podstawowy

Środa, 10 czerwca, godz. 9.00 - j. angielski poziom podstawowy, g.14.00 - poziom rozszerzony.

Poniedziałek, 15 czerwca, g. 9.00 - matematyka poziom rozszerzony

Czwartek, 18 czerwca, g. 9.00 - j. niemiecki poziom podstawowy, g. 14 .00 - j. niemiecki poziom rozszerzony.

W tym roku z powodu zagrożenia zakażenia koronawirusem wprowadzono dodatkowe obostrzenia dotyczące egzaminów maturalnych.

- Ze względu na pandemię koronawirusa maturzyści nietypowo kończyli rok szkolny, podobnie w nieco innych warunkach będą zdawać egzaminy maturalne. Zostaną one przeprowadzone w kilkudziesięciu salach, by zachowana była odpowiednia odległość, maturzyści będą wyposażeni w maseczki, pomieszczenia będą odkażane. Szkoły pod względem bezpieczeństwa sanitarnego są dobrze przygotowane. Wierzę, że uczniowie dobrze również zdadzą egzaminy – powiedział starosta pilski Eligiusz Komarowski.

Egzaminy odbędą się w kilkudziesięciu salach, z zachowaniem odległości między stolikami. Szkołom przekazano 2100 maseczek oraz 60 przyłbic. Ponadto szkoły posiadają płyny dezynfekujące, rękawice. Uruchomiono także dodatkowe wejścia do szkół, aby maksymalnie rozładować zbiorowiska uczniów, a kadra pedagogiczna została odpowiednio przeszkolona.

W tym roku do egzaminu maturalnego przystąpi 970 uczniów, z czego zdecydowana większość, bo 692 osoby to tegoroczni maturzyści. Pozostali to osoby, które nie podchodziły do niego w poprzednich latach, podwyższające wynik lub zdające dodatkowy przedmiot albo poziom poszerzony. Na terenie Powiatu Pilskiego egzaminy odbędą się 9 szkołach (w tym w 8 w Pile) oraz w CKZiU w Wyrzysku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama