Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Znieważono czarnkowską policję - hejterzy zatrzymani

Czarnkowska policja zatrzymała sześć osób, które w Internecie znieważały i groziły funkcjonariuszom. Podejrzani już usłyszeli zarzuty. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.
Znieważono czarnkowską policję  - hejterzy zatrzymani

Karolina Górzna-Kustra, rzecznik prasowy KPP Czarnków:- Każdego dnia policjanci z naszej komendy podejmują kilkadziesiąt interwencji, które prowadzone są zgodnie z najwyższymi standardami i w poczuciu odpowiedzialności, jaką daje noszenie munduru. Nie ma zgody na działania mające na celu dyskredytowanie, oczernianie, czy znieważanie funkcjonariuszy w związku z ich czynnościami. Nie może być pobłażania dla osób, które targane osobistymi pobudkami kierują wobec policjantów bezprawne groźby czy też nawołują do popełnienia przestępstwa na ich szkodę.

A z tym właśnie ostatnio funkcjonariusze z czarnkowskiej komendy mieli do czynienia. Sprawa związana była z jedną z majowych interwencji, podczas której został zatrzymany 25-letni mieszkaniec gminy Czarnków. To przestępca z wyrokiem na koncie (za włamania), poszukiwany przez sąd. Na dodatek miał przy sobie narkotyki i kierował pojazdem pomimo sądowego zakazu. Chciał uciec policji, by uniknąć więzienia.

Jak informuje pani rzecznik, w trakcie interwencji, podczas której nastąpiło zatrzymanie 25-latka, jego rodzina nagrała fragment przebiegu zdarzenia i zamieściła go w sieci. Wtedy pod filmami ukazały się wpisy i komentarze negujące pracę policjantów. W rezultacie doprowadziły one do fali hejtu wobec mundurowych.

Karolina Górzna-Kustra:- W sprawie tej zostało wszczęte postępowanie, nadzorowane przez trzcianecką prokuraturę. W jego efekcie autorzy wpisów, wyczerpujących znamiona przestępstw takich jak groźby karalne i znieważenia, zostali zatrzymani kilka dni temu przez czarnkowskich policjantów. W sumie mundurowi zatrzymali czterech mężczyzn i dwie kobiety. Cała szóstka trafiła do komendy, gdzie usłyszała zarzuty. To mieszkańcy powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego w wieku od 19 do 37 lat. Podczas przesłuchania przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Przeprosili za swoje zachowanie. Teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd.

Jak informuje policja, sprawa ma charakter rozwojowy, planowane są czynności zmierzające do zatrzymania kolejnych osób.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Mariusz PrasowyTreść komentarza: Bardzo zaangażowanym w poszukiwanie haków na wszystkich był wiceprzewodniczący Komitetu Wyborczego Wyborców "Porozumienie" 2002, dowodzonego przez ówczesnego posła Szejnfelda. To Jacek Ciechanowski, który nie dał rady i zginął szóstego listopada 2020 przywalony masą haków, które miał w swojej teczuszce. Nie krył swojej roboty hakowej na wszystkich a szczególnie na swoich. Dlatego biadał, że w Pile zostanie szefem PiSu bez PiSu.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: sitwa miejscowaTreść komentarza: W tych artykułach wypocino - wypierdzinach inspirowanych w trybie kiełbasiano - wódczanym stosowanym przez niepierduśnika politycznego ale z pieniędzmi, widać wielkie natężenie akcji podglądu, podsłuchu, inwigilacji Lemanowiczów przez Szalbierza stymulowanego dodatkowo przez śmieciowego redaktora Ceranowskiego z mieściny Złotów. Ceranowski powinien być ścigany i ukarany po tym, jak złożył do prokuratury donos o 36 przestępstwach, których nie było. Państwo polskie w tym segmencie dało dupy jak żyrafa nosorożcowi u Mleczki.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama