Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Satysfakcja po obu stronach

Puchar główny, który wyjechał do Dziembowa, fundował Burmistrz Ujścia Roman Wrotecki. Wśród wielu nagród był jeszcze puchar dla najlepszego strzelca imprezy od Marka Kamińskiego, radnego powiatu, mieszkańca Ujścia. Uczestnicy wyjeżdżali z Bronisławek zadowoleni.
Satysfakcja po obu stronach

To trzeci Memoriał w Bronisławkach. Tym razem określony mianem Pamięci Zmarłych Piłkarzy. W turnieju zagrała jednak drużyna śp. Pawła Pilarskiego.

Zainteresowanie tym – wprawdzie dopiero raczkującym, mającym trzyletnią tradycję – przedsięwzięciu w małych Bronisławkach, spotkało się w tym roku z olbrzymim zainteresowaniem. Limit zespołów mogących wziąć udział w tym piłkarskich święcie, został dwukrotnie przekroczony.

W ostatniej chwili jednak do Bronisławek dojechała ekipa z Piły, która zastąpiła kolegów z grodu Staszica. Zespół poskładany na prędce przez Wisława Romanowskiego okazał się rewelacją turnieju. Nie dość, że synowie z ojcami stanowili blisko 50 procent składu (Jacek i Dawid Rutkowscy i Maciej i Oliwier Dobosz) plus ,,junior” Romanowski oraz Ireneusz Ślebioda i Piotr Wawryn, to ekipa w końcowym efekcie uplasowała się na podium zawodów.

O pierwsze miejsce zagrały ekipy z Ujścia i Dziembowa. Minimalnie lepsi 2:1 okazali się koledzy z Dziembowa, którzy w składzie mieli nie tylko najskuteczniejszego zawodnika turnieju – Adriana Januchowskiego, ale także nietuzinkową postać jaką był Wojciech Suchta (nagroda dla najsympatyczniejszego zawodnika od portalu Mariogool).

W meczu o trzecie miejsce wspomniany zespół z Piły (Ireneusz Ślebioda MVP turnieju) pokonał drużynę Pawła 5:4.

Organizatorzy mogą czuć satysfakcję. W trudnym okresie dopięli swego. Zawsze mogą liczyć na przyjaciół, którzy pomogli zdobyć sprzęt nagłaśniający oraz bazę gastronomiczną. Wsparcie było też ze strony sponsorów, w tym firmy ROBIG.

Uczestnicy też nie kryli satysfakcji. Znów wracano z Bronisławek zadowolonym.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: U mnie ciekawość okrutna jarzy się w głowie, czym nasz ulubiony redaktor naczelny w TN 2006 zakąszał w okolicznościach przyrody spożycia flaszek na Kolegium Redakcyjnym. Wiadomo, że po stwierdzeniu absencji triumfatora w temacie trofeum konkursu Kameleon2005, nie tylko koniak zabłysnął swoją szlachetną flaszką ale też były ciastka, gotowe do spożycia. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 16:38 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: pod zdechłym szczupakiem Treść komentarza: Na przykład karkówka z grilla zamiast kaszanki z grilla, chociaż asygnatę miał na kaszankę. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 16:31 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: czuwaj wiaro i klik Treść komentarza: Mariusz Szalbierz nie skorzystał z propozycji i teraz musiał wdrożyć praktyczną robotę według koncepcji klikadła: klik - klak, jeeebut -pieeerdut. I łeb się cieszy. A mógł sobie zafundować spokój cmentarny i wolność do spożycia, co by zapragnął. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 16:28 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: takatuka Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, wykonawca poleceń Henryka Stokłosy musi teraz ważyć swoje wypiredziny przeciwko Lemanowiczowi Januszowi i jego żonie oraz dalszej rodzinie, bo jego guru zapragnął zawrzeć fejsbukową znajomość z Januszem Lemanowiczem. Co to znaczy, nie wiadomo. Ale już był przypadek, że Kaja Kunicka pisała w prasie podłe artykuły (Zarobkowy wolontariat; Opiekunka starszej pani), ale nic nie pomogło, dostała rakietę wyrzutową z redakcji Tygodnika Nowego. Poszła z wizytą pokutną do prezeski obsobaczanej organizacji i opowiedziała, jak musiała robić co każą, dla chleba. W roku 2007 sam Szalbierz doznał eksplozywnej ekspulsji z funkcji redaktora naczelnego. Nie jest bezpiecznie. Obecnie w pełni pustki intelektualnej i zapomnienia wykrzesał z siebie skargę do prezesa urzędu ochrony danych osobowych, jakoby Janusz Lemanowicz przetworzył jego dane osobowe i jego ojca, o którym nie wiadomo, kto to faktycznie był. Jak to w zapomnieniu, nie pamiętał, że Lemanowicz od 10 lat nie mieszka w Pile, choć był na rozprawie w Poznaniu ul. Hejmowskiego, gdzie zostało podane do protokołu, że mieszka gdzie indziej niż w Pile. Rzecznik ODO też nie wykazał bystrości do ustalenia z kim ma się potykać i skąd on jest. Jak Płóciennik, mógł wysyłać swoje wezwania na wyspy Hula - Gula albo Taka - Tuka. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 16:07 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: proctohemolan Treść komentarza: prezes ma to w dupie Data dodania komentarza: 3.08.2026, 16:06 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: petrel Treść komentarza: W rzeczy samej e-wyroki z Lublina są zwiastunem rozpiździaju systemu prawa. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:48 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama