Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Już w gronie seniorów – mistrz

Piotr Woźniak złoty medal K1 zdobywa już czwarty rok z rzędu. We wcześniejszych latach były to trofea juniorskie…
Już w gronie seniorów – mistrz

Jeszcze w pilskim klubie nie ochłonięto po niezwykle udanych Mistrzostwach Polski kadetów w formule Kick light,  a już decydenci i sportowcy Klubu Sporty Walki Piła, mają kolejne powody do dumy.

 

Pamiętamy, że z Mysiadła/Warszawy, po dwóch dniach i wielu stoczonych pojedynkach do Piły przyjechały 2 złote i 2 brązowe medale! Podkreślano wówczas, że dla szóstki pilan był to debiut w tej imprezie mistrzowskiej!

 

- Teraz w Ełku odbyły się długo oczekiwane Mistrzostwa Polski K1, najbardziej widowiskowej i prestiżowej formuły Kickboxingu. Długo oczekiwane bo pierwotny termin imprezy przypadał na początek marca, ale jak wiele innych imprez został odwołany z powodu epidemii – podkreśla Przemysław Leniec.

I tym razem pilanie wrócili z czterema medalami!

- Na najwyższym stopniu podium stanął Piotr Woźniak, który z powodu przesunięcia terminu mistrzostw wystartował już w gronie seniorów. Nie przeszkodziło to naszemu zawodnikowi który w walce finałowej pewnie pokonał zawodnika Wisły Kraków. Warto dodać, że Woźniak złoty medal K1 zdobywa już czwarty rok z rzędu. We wcześniejszych latach były to trofea juniorskie – wyjaśnia trener Przemysław Drajer.

- Srebrny medal i tytuł wicemistrza kraju trafił do Dawida Sieka. Siek podobnie jak Woźniak po raz pierwszy wystartował w gronie seniorów więc również ten medal należy uznać za wielki sukces pilanina. Po emocjonujących walkach eliminacyjnych dopiero w finale lepszy okazał się Krystian Topczewski z Ragnaroka Białystok. Dawid po zakończonej imprezie dostał również oficjalnie powołany do Kadry Narodowej Seniorów – dodaje Drajer.

Medale w gronie juniorów zdobyli także Cyprian Pałka srebro oraz Alicja Bartosińska brąz. Pilski klub reprezentował również Maciej Różyło.

Trenerzy Drajer i Leniec na kolejne wsparcie mogli liczyć z: Powiat Pilski, Miasto Piła, Miejska Energetyka Cieplna w Pile, Spaw-met, KM Import, Colos Gym.

Mariusz Markowski

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama