Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Jest wsparcie i talent ma szanse się rozwijać!

Dla najmłodszych przedstawicieli ta dyscyplina podnosi przede wszystkim rozwój motoryczny i daje wiele radości i zabawy. Jednak im dalej w las, tym bardziej to kosztowna zabawa. Wiedzą o tym doskonale m.in. państwo i Anna i Zbigniew Gogulscy.
Jest wsparcie i talent  ma szanse się rozwijać!

Ostatnie trudne czasy to jednak kolejne, jakże owocne miesiące wytężonej pracy i sukcesów młodego tenisisty z Piły. Kuba Gogulski zwyciężał w prestiżowych turniejach w Chorzowie i w Kozerkach koło Grodziska Mazowieckiego oraz zanotował bardzo udany występ w Toruniu.

 

Niejednokrotnie gościł na łamach Tygodnika Nowego, młody utalentowany i najważniejsze, mający wsparcie ma nie tylko rodziców, ale i przyjaciół, znajomych, ludzi, którzy potrafią się dzielić.

Na początku drugiego tygodnia października Kuba Gogulski uczestniczył w turnieju wyższej kategorii wiekowej do lat 18. Okazał się być rewelacją Wojewódzkiego Turnieju Juniorów w Chorzowie. Pokonał wielu zawodników wyżej sklasyfikowanych, i stał się niepokonanym także w finale.

Pod koniec miesiąca okazał się najlepszy w grze deblowej w Ogólnopolskim Turnieju do lat 16 w Akademii Tenisowej w Kozerkach koło Grodziska Mazowieckiego. W singlu Kuba doszedł do ćwierćfinału, przegrywając w super tie-breaku ze zwycięzcą turnieju.

 Toruniu  podczas kolejnego ogólnopolskiego eventu do lat 16, pilanin - na 32 uczestników – zajął w deblu trzecie miejsce.

Bardzo dobre wyniki w ostatnich turniejach to przede wszystkim zasługa ciężkiej pracy na treningach tenisowych. Te nadal  Kuba realizuje pod okiem Wojciecha Jury. Ów szkoleniowiec podkreślał już na naszych łamach o perspektywicznej wartości Kuby.

Teraz do współpracy Wojtek namówił jeszcze swojego tatę Przemysława, który Kubę wspiera pod względem konsultacji ortopedycznych. Jest też Rajmund Pilecki.

Zresztą osób wspierających młodego tenisistę z Piły przybywa. Rodzice Kuby  treningi ogólnorozwojowe z Ignacym Krzewiński z PLKS Gwda. Na bieżąco podkreślana jest pomoc Zenona Paprockiego, za którego przyczyną jest łatwiej pokrywać koszty związane z wynajmowanie kortów tenisowych.

Zaangażowanie zawodnika połączone ze wsparciem sponsorów przynosi widoczny rozwój. Wiedza o tym wspomagający go Henryk Kraczkowski i Paweł Paliniewicz z firm FORD AUTO KAMAG i PAWTRANS.

Jeszcze w tym roku w planach Kuby turniej w Gdańsku i Puszczykowie. Są to imprezy wchodzące w skład OTK 16 i Super Serii.

Mariusz Markowski

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama