Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Stefek zbiera na operację w USA. 5-latek marzy, by móc normalnie chodzić

Niespełna pięcioletni Stefan jest pogodnym, kochającym śpiew dzieckiem. Niestety, gdy skończył trzy latka lekarze stwierdzili u niego mózgowe porażenie dziecięce. Od tamtego czasu trwa codzienna walka o lepsze jutro dla Stefka. Pomóc może operacja w USA, która kosztuje aż 260 tys. zł. Tym samym rozpoczęła się zbiórka na ten cel.
Stefek zbiera na operację w USA. 5-latek marzy, by móc normalnie chodzić

Stefan urodził się jako zdrowy i piękny chłopczyk. Po jakimś czasie zaczęło nas niepokoić że jego rozwój ruchowy nie jest taki jak rówieśników. Pomimo niewielkiej masy jaką miał, noszenie go sprawiało sporą trudność, gdyż był bardzo spięty i zaciskał nóżki. Jednak najbardziej zaniepokoił nas fakt, że nie umiał utrzymać równowagi przy siedzeniu - informuje mama Stefana, która wcześniej urodziła dwójkę dziewczynek, więc naturalnie porównywała rozwój chłopca z nimi. Niestety od początku myśl, że Stefan nie rozwija się tak szybko jak siostry nie dawała spokoju.

Lekarze wciąż uspokajali, że Stefan rozwija się tak samo, jak każde inne dziecko, a rodzice "panikują". Koniec końców okazało się jednak, że niestety to przebywający z dzieckiem na co dzień rodzice mają rację.

- Rezonans magnetyczny zlecono nam dopiero gdy Stefan skończył 3 lata. Informacja o mózgowym porażeniu dziecięcym zwaliła nas z nóg. Nie zostało nam wtedy nic innego jak zmiana sposobów rehabilitacji i zwiększenie ich ilości - mówi matka niespełna 5-letniego chłopca.

Od tamtego czasu Stefan bierze regularnie udział w turnusach rehabilitacyjnych, które drenują portfel rodziny. Niemniej, gdy na horyzoncie pojawiła się szansa na pomoc w osiągnięciu przez dziecko samodzielności. Mowa o operacji w Stanach Zjednoczonych. Przelot, zabieg i rehabilitacja będą kosztować ok. 260 tys. zł, jednak rodzice zapowiadają, że nie poddadzą się.

- Stefek ma wiele planów na przyszłość, a większość z nich zaczyna stwierdzeniem: “Jak będę już umiał chodzić to…”. Serce się rozrywa, bo co jak jednak nigdy nie pobiegnie? Będziemy zbierać rok, dwa a nawet trzy by pomóc naszemu Stefankowi. Chcemy walczyć o jego samodzielność. Biorąc pod uwagę, że najwięcej można wypracować póki dziecko jest jeszcze małe, nie możemy tylko siedzieć i czekać, musimy działać.

Zbiórka na spełnienie marzeń Stefana i jego rodziny prowadzona jest za pośrednictwem portalu zrzutka.pl. Wesprzeć można ją KLIKAJĄC TUTAJ.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gerontokracja biznesuTreść komentarza: Nasza ulubienica madame Rżniączka nie jest aż tak dupiata, może teraz w stanie postkoncepcyjnym klimaksu dorobiła się dupska potężnego i woniejącego.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 09:12Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: neonatologia patologicznaTreść komentarza: Ludzie poczęci w sylwestra, kiedy wódka leje się strumieniem a panienki są rozkraczewskie, mogą sprokurować dzieciątko z FAS (fetal alkoholic syndrom).Data dodania komentarza: 12.04.2026, 08:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: korektaTreść komentarza: W wypowiedzi z 28 października 2016 godz. 06:46:11 jest błąd merytoryczny, bo Mariusz Szalbierz nie jest ulubieńcem Lemanowicza a jego wrogiem numer jeden (1).Data dodania komentarza: 12.04.2026, 08:52Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: swinging blue jeansTreść komentarza: Proste obliczenia arytmetyczne dają nam pewność, że ten uwielbiany przez motłoch pięciuset meneli, pijaków, trolli, gnomów, chuliganów seksualnych i żurnalistów z przeceny, to Mariusz Józef Szalbierz urodzony w Wyrzysku 12 października 1962. Ten dzień narodzin skłania do przyjęcia tezy, że poczęcie nastąpiło w sylwestra 1961-1962, gdy rytmy bluesa skłaniają panienki do zezwolenia na wejście smoka i potem tango z bolcem.Data dodania komentarza: 12.04.2026, 08:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Lucy FaireTreść komentarza: "2016-10-28 06:46:11 Jachu, i jak tam twoja charyzma? Do tej pory- a jest prawie 20.00 - na fejsie z okazji urodzin złożyły ci życzenia 4 osoby. Może do końca dnia dobijesz do 5, choć to raczej wątpliwe. A dwa tygodnie temu twemu ulubionemu Redaktorowi złożyło życzenia pół tysiąca osób. Mówi ci to coś?" Ktoś się napocił, żeby w ramach podglądu, zarejestrować dla gówniarzerii internetowej, policzyć 4 osoby. 500 osób z życzeniami dla Redaktora śmieciowego, to jest to, co lubią śmieciowi Redaktorzy z Białośliwia, Piły, Złotowa, Kaczor, Łobżenicy. Osoby asertywne, znające swoje walory nie potrzebują tabunów klakierów.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 16:51Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: marxTreść komentarza: Nasza ulubiona chudzinka, anorektyczna sędzina z sądu rejonowego Nowe Miasto i Wilda olała koncepcję prawa prasowego i w ogóle nie zajęła się wątkiem zgłoszonym przez Paliwodę. To wygląda na sitwę układu związanego z nadbudową, że użyję tu formuły marksowskiej.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 16:31Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama