To miał być piękny czas, czyli nabici w Teneryfę

  • 15.12.2020, 09:59 (aktualizacja 15.12.2020, 10:08)
  • mario
To miał być piękny czas,  czyli nabici w Teneryfę
Nie mogę dosłownie nic więcej powiedzieć. To jak jestem teraz wściekły, zły, załamany… Z chęcią bym walił głową w mur - pisał nam Marcin, gdy na 12 godzin przed startem odwołano Mistrzostwa Europy!

 

Tygodnie przygotowań, pracy, poświęceń, czasu oraz funduszy, aby tu dotrzeć i dostajemy ,,z liścia w twarz" – pisze Marcin Ćwirzeń.

 

Z koli Radosław Maciejewski dodaje: Jedna decyzja ministra zdrowia na Teneryfie przekreśliła plany i marzenia. Nie tylko moje, ale tysięcy Spartan. Czy jestem zły?, nie! jestem bardzo zły, ale nie na SPARTANA …

Tak! To miał być piękny czas. Wyczekiwane na championat Starego Kontynentu. Spartan na teneryfie to miało być zwieńczenie sezonu 2020 i zdobyta 6 Trifecta. Treningi, zawody, litry potu wylane przed tym mistrzowskim wydarzeniem.

- Cały nasz wysiłek, plany i marzenia przekreśliła jedna decyzja ministra zdrowia na Teneryfie.  przekreśliła plany i marzenia. Nie tylko moje, ale tysięcy Spartan.

Czy pandemia jest prawdziwa nie nam to oceniać. Przyjdzie moment że wszyscy dowiemy się prawdy. Ja przejechałem większość świata na przestrzeni kilku ostatnich lat i widziałem większe nieszczęścia i problemy ludzi na świecie. Widziałem śmierć, cierpienie, łzy, radość i uśmiechy. I takie jest życie, nie mamy bezpośredniego wpływu na to. A teraz świat zwariował. I nie zamierza skończyć z tym obłędem. Ja i cześć osób nie damy się bo taka jest filozofia spartańska i moja od lat. Pobiegniemy swój wyścig SPARTANA – mówi Radek

I 12 grudnia pobiegli. Nawet niektórzy bez maseczek…Trasa była udostępniona, przeszkody, większość zawodników z całego świata zrobiła podobnie. Ludzie dopingowali, policja nie przeszkadzała.

- Moje emocje opadły lecz niesmak tej sytuacji będę czuł jeszcze bardzo długo – wyjawia Marcin.

Nie jestem typem człowieka ,,może się uda"

Treningi były skrupulatnie przygotowane i skupione na etapach biegu jak i przeszkodach.

Proces przygotowania nie jest czymś z dnia na dzień - to proces złożony z czasu, ciężkiej pracy.

Reżim sanitarny? Każdy Spartan miał lęk w oczach. No pytanie Covid miał test i czekał 72 h przed wylotem aby się dowiedzieć - masz zielone światło, a następnie było uffff nie stracę funduszy wydanych na lot, zakwaterowanie, wynajmu auto, startowe. A jednak wszystko spełzło na niczym – dodaje.

Winnym tego że światowa impreza .przygotowana na najwyższym poziomie - Mistrzostwa Europy, nie odbyła jest lokalny rząd.

Spartan jest marką globalną z dużym budżetem i mimo ogromnych kosztów organizacyjnych poradzą sobie. To nie ich wina. Winne są wprowadzone przez ministerstwo przepisy z dnia na dzień. Nie do przewidzenia.

Na wszystkich światowych i regionalnych stronach organizatorzy przepraszają za tą sytuację.

Mariusz Markowski

 

Podpis pod fot:

Radek Maciejewski: Pomimo przeciwności losu zrobiłem z grupą Spartan, przyjaciół Spartan na Mistrzostwach Europy na Teneryfie. Nie było jak zawsze na spartańskich wyścigach, ale było pięknie, było inaczej. Zrobiłem co mogłem w tym chorym świecie w obecnej chwili. I tak też zrobiła większość europejskich ekip.

mario

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe