Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Kilometr dla Moniki

- Pani Monika to siostra naszego kolegi, policjanta. Uległa ciężkiemu wypadkowi, walczy o powrót do zdrowia. Bardzo chcemy jej pomóc – mówią funkcjonariusze pilskiej Szkoły Policji. Placówka z ogromnym zaangażowaniem włączyła się w szczytne wyzwanie. - Pogoda nie pokrzyżowała nam planów, nie zawiedliśmy! – dodają policjanci i słuchacze szkoły.
Kilometr dla Moniki

Monika Durak ma 28 lat. Wypadek, podczas którego została potrącona przez samochód ciężarowy zupełnie zmienił jej życie.

- Sekunda huku i moment, w którym zdałam sobie sprawę, co właściwie się wydarzyło… Kiedy doszłam do siebie, miałam wrażenie, że obudziłam się w koszmarze. W wyniku wypadku straciłam nogę, a wraz z nią możliwość poruszania, sprawność, samodzielność – opowiada 28-letnia kobieta, mieszkanka powiatu wielickiego.

- Ideą challenge’u jest uzbieranie jak najwyższej kwoty dla pani Moniki, która w listopadzie 2020 r. w miejscowości Niegowić była uczestnikiem wypadku drogowego. Pani Monika jest siostrą policjanta z Komisariatu Policji w Gdowie. Ponieważ koszty leczenia przewyższają możliwości finansowe rodziny, Komendant Powiatowy Policji w Wieliczce, zainicjował challenge pod nazwą „Kilometr dla Moniki”. Pieniądze uzyskane w akcji zostaną przeznaczone na kosztowne leczenie, a także rehabilitację 28-latki – wyjaśnia Magdalena Pałys, rzecznik prasowy pilskiej Szkoły Policji.

Akcja krąży w sieci od zeszłego roku. Kolejne komisariaty i komendy policji włączają się w szczytny cel. Teraz nominowana do wyzwania została nasza, pilska Szkoła Policji. Placówka z ogromnym zaangażowaniem włączyła się w to szczytne wyzwanie.

- Zasady z pozoru są bardzo proste, nominowani muszą przebiec kilometr (1000 metrów) i włączyć się w zbiórkę środków, a po wykonaniu zadania wyznaczyć kolejne instytucje. Pogoda nie pokrzyżowała nam planów, nie zawiedliśmy i do tak szczytnej akcji bez wahania włączyli się funkcjonariusze oraz słuchacze szkolenia zawodowego podstawowego Szkoły Policji w Pile – dodaje M. Pałys - W imieniu pani insp. Beaty Różniak – Krzeszewskiej, zastępca komendanta ds. dydaktycznych, mł. insp. Ryszard Jakubowski przekazał podziękowania za nominację dla koleżanek i kolegów z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie oraz wszystkim tym, którzy włączyli się do akcji. Nominacje powędrowały teraz do Szkoły Policji w Słupsku oraz Centralnego Ośrodka Straży Granicznej w Koszalinie – pamiętajcie dobro wraca – mówi rzeczniczka pilskiej placówki.

- Pani Moniko! Dzisiaj biegniemy specjalnie dla pani! – wyznają na filmie rejestrującym challenge pilscy policjanci.

CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ ZW NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA NOWEGO

W KIOSKACH OD WTORKU 16 LUTEGO


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o strachuTreść komentarza: Ja się pytam, czy naczelny redaktor i wydawca z Białośliwia dalej ze strachu używa blokady "Error 1006" zwanej banem wobec jednego internauty, który go przerasta o kilka długości? Bo jak on chce się wklikać na faktypilskie.pl, to nie daje rady i pojawia się komunikat "Error 1006".Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: WaldemarTreść komentarza: BUFON I PYSZAŁEK. I ŻADEN DZIENNIKARZ Z NIEGO. NIECH MU ZIEMIA LEKKĄ BĘDZIE.Data dodania komentarza: 23.02.2026, 16:13Źródło komentarza: Nie żyje Marek Mostowski
Reklama
Reklama